Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Komunikacja Rozkład jazdy PKS





Temat: Niekompletne rozkłady jazdy PKS
Gwoli wyjaśnienia.
Moja rozmowa z Panem red. Tomaszem Dudą, odbywała się ok.
miesiąc temu, zapewne stąd wzięły się dość liczne niestety
nieścisłości w przedstawionej "kompilacji" mojej wypowiedzi.
1 - Nie mamy szansy prezentować szczegółowych rozkładów jazdy
PKS, przede wszystkim dlatego, że ich od PKS-u nie otrzymujemy.
Gdyby PKS przekazywał nam szczegółowe rozkłady jazdy (wraz z
bieżącymi aktualizacjami !) moglibyśmy spróbować oszacować jaką
pracę należało by włożyć w przygotowanie odpowiedniej aplikacji
do ich wyszukiwania i aktualizacji. Zależy to między innymi od
formy owych danych. Musimy się jednak liczyć z tym, że rozkłady
PKS nie są jedynym czy najważniejszym elementem serwisu, a nasze
zasoby i możliwości "przerobowe" nie są nieograniczone.
2 - Wszelkie informacje "komunikacyjne" cieszą się olbrzymim
zainteresowaniem odwiedzających, od początku istnienia naszego
serwisu. Staramy się przykładać do nich szczególną wagę i bardzo
zależy nam na ich prezentacji, nie możemy jednak całkowicie
wyręczać tu komercyjnych podmiotów - jakim bez wątpienia jest
PKS.
3 - Informacje o odwiedzinach na stronach www.wroclaw.pl dotyczą
okresu ok. tygodnia, a nie miesiąca (o czym dokładnie
poinformowałem Pana Dudę).
We wrześniu na stronach z rozkładami jazdy PKS odnotowaliśmy nie
cztery a ok. dwanaście tysięcy odwiedzin (a na stronach z
rozkładami komunikacji miejskiej 60.000). Dla porównania
całkowita liczba odwiedzin na naszych stronach wyniosła we
wrześniu 245.000 (z wyłączeniem sieci wewnętrznej UM) i jest to,
dla serwisów miejskich, jeden z najlepszych wyników w kraju.
4 - Wbrew temu co można przeczytać w artykule, nie twierdziłem,
że liczba odwiedzin na stronach PKS jest niska, wręcz przeciwnie
uważam, że są one całkiem popularne (znacznie bardziej niż wiele
miejskich serwisów internetowym "in corpore") i między innymi
dlatego nasz serwis, jako bodaj jedyny we Wrocławiu, nadal
prezentuje rozkłady jazdy PKS (z Dworca Głównego PKS i Nadodrze).
W tym kontekście komentarz red. Agnieszki Ałykow do całego
artykułu jest mocno chybiony.

Pozdrawiam
Piotr Gomułkiewicz
Zespół Wrocławskiego Serwisu Internetowego
www.wroclaw.pl
Urząd Miejski Wrocławia

P.S.
Jeśli ktoś uważa, że wpisanie ok. 700 tabliczek z rozkładami
jazdy PKS to nie wart uwagi drobiazg, serdecznie zapraszamy do
współpracy - robota się znajdzie.






Temat: komunikacja pulawy-deblin-pulawy
komunikacja pulawy-deblin-pulawy
Czy poza PKS Pulawy oraz busami Stanbus istnieje jakas prywatna komunikacja
samochodowa na trasie Pulawy-Deblin-Pulawy? Rozklady jazdy w Internecie mile
widziane. :)





Temat: cwaniaczki z PKS-u
Skoro juz o komunikacji miejskiej PKS,to gdzie szukac pelny rozklad jazdy ?
Taki praktyczny,nie kuriozum jakie popelnilo MZK.Po prostu zbiorówke linii z
wyszczegolnieniem przystankow i czasów odjazdu.



Temat: busy do z Wrocł. do Jelcza-Laskowic -jeżdzą???
Wejdź na stronę www.wroclaw.pl > zakładka "Komunikacja" > rozkłady jazdy. tu już
masz wejście na strony PKS - POLBUS i prywatnych przewoźników ( np. DLA, ARIWA
).Z POLBUSU na pewno jeżdżą w tamtą stronę, bo to jest także trasa do Oławy.



Temat: Unia Europejska w zielonogórskich autobusach
Nie jestem ze Szczecina, tylko jestem zielonogórzaninem (formalnie na stałe
zameldowany), ale obecnie w Zielonej nie mieszkam, co nie znaczy wcale, że nie
mam pojęcia co się tam dzieje. Pracuję jako kierowca autobusu miejskiego w PKS
Lubin SA. i naprawdę zazdroszczę kierowcom z Zielonej Góry na czym pracują. Ale
podtrzymuję moje zdanie, że miasto Zielona Góra musi być zadowolone z usług
swojego przewoźnika. Bo kto jak nie miasto właśnie rozlicza tą firmę ze swojej
działalności. To co wymieniliście w powyższych postach jest niestety prawdą,
ale to właśnie jest problem kosztów. Mam wrażenie, że uważacie iż miasto za
dużo wydaje na komunikację, a na jakiej postawie tak uważacie? Czy Gorzów w
takim razie powiedzmy przy tych samych kosztach ma niby lepszą komunikację?
Myślę, że Gorzów wydaje na nią więcej. Cofnijmy się do 2000 roku, kiedy to
obcięto dotację do komunikacji miejskiej i MZK pozbyło 11 szt. autobusów
kupując na ich miejsce tylko 3 szt. To wtedy zlikwidowano 6 linii autobusowych
i poobcinano brygady na innych liniach.
A odnośnie przetargów, po to się je robi, aby wybrać najtańszą ofertę.
Pamiętajcie, że jakość usług należy oceniać poprzez to jak jest oferowana, m.in
chodzi o to czy autobusy nie wypadają z kursu. Z tego co wiem w Zielonej
większych problemów nie ma. U nas w Lubinie mamy już tak kiepski tabor, że na
ulice nie wyjeżdża nieraz nawet do czterech autobusów. Jest to właśnie
przyczyna przetargów, które dwa razy były już przeprowadzane i odwoływane. PKS
nie kupuje teraz autobusów, bo nie wie czy wygra. A to co jeździ już nie
wytrzymuje. Problem w tym, że w Lubinie są za tym, żeby został PKS, ale w
przetargach są firemki, które cenią się poniżej kosztów i startują. Poza tym
należy pamiętać, że oszczędzanie na komunikacji, to przedewszystkim kiepskie
płacenie kierowcom, w Zielonej z płacą kiermanów jest dośc dobrze, więc i
przyjemniej im się jeździ co pozytywnie wpływa na jakość całej firmy, jak też i
jej usług.
Na koniec pytanie, kto w Zielonej Górze odpowiada za rozkład jazdy komunikacji
miejskiej, MZK, czy miasto? W Lubinie rozkłady układa miasto, my jako PKS
jesteśmy ich wykonawcą. Może te pretensje o częstotliwość to wynik właśnie
kosztów, a nie brak mądrych ludzi w MZK?



Temat: Prośba i pytanie dot. komunikacji autobusowej
Prośba i pytanie dot. komunikacji autobusowej
Prośba i pytanie dot. komunikacji autobusowej.

Postanowiłem sprawdzić jak działa komunikacja w Legionowie i w okolicach
Legionowa. Na pierwszy ogień poszły linie legionowskie. I tu moje wielkie
rozczarowanie.

Na stronie miasta Legionowa jest zakładka poświęcona komunikacji a w niej PKS.
Na mapce z przebiegiem linii poza liniami typowo legionowskimi czyli 102, 103
i 104 znalazłem tam linię o tajemniczych numerach 34 i 79. Pierwsza jest linią
do Dębego, druga do Nieporętu. O dziwo nie ma ich na rozkładzie. Dlaczego? Czy
znajdę gdzieś czytelniejszy i dotyczący tylko w/w linii rozkład niż na strona
PKS Nowy Dwór? W przypadku rozkładów ze strony PKS Nowy Dwór dla autobusów
które jeżdżą po najmniejsze linii oporu na trasie Legionowie Dębę nie wiem
dlaczego mam w rozkładzie Skrzeszew, Kałuszyn i Nowy Dwór.

W rozkładzie linii 102, 103 i 104 panuje bałagan. Gdy korzystając z linków
widniejących na stronie legionowa otworzyłem rozkład w/w linii moim oczom
ukazały się dziwne tabele. Po linkiem do rozkładu linii 102 znajdują się 4
tabele. Już doszedłem do tego że autor rozkładu się nie wyrobił na dwóch
tabelkach dla tego są 4, nie wiem jednak czemu bo na stronie jest dużo
miejsca. dlaczego każda z nich ma podobną jednak nie tą samą ilość
przystanków? Dlaczego w rozkładzie linii 102 jest rozkład 104?

To samo ma się do linii 103, która jest wymieszana z linią 104 i nieistniejącą
linią 101(?) i nie zgadza się ilość przystanków.

Otwieram rozkład jazdy linii 104 i otwiera się tabela z rozkładem autobusów
jeżdżących na trasie Nowy Dwór Mazowiecki – Warszawa Centralna i Nieporęt –
Warszawa Centralna. Gdzie znajdę rozkład linii 104?

Dlaczego osoby dojeżdżające autobusami z Rembelszczyzny lub Nieporętu mają się
dostać do starostwa powiatowego w Legionowie z przesiadką? Czy przebieg był
ustalany tylko pod kątem osób dojeżdżających tylko na targ, a zapomniano o
osobach które chcą załatwić jakieś sprawy w starostwie lub w wydziale komunikacji?

Zastanawia mnie również jak można dojechać do podlegionowkich miejscowości.
Gdzie mogę znaleźć rozkład jazdy autobusów do Jachranki, do Pobyłkowa, Serocka
itp.?



Temat: Prezydent podpisał umowę z PKS Grodzisk Mazowiecki
Prezydent podpisał umowę z PKS Grodzisk Mazowiecki
"Prezydent podpisał umowę z PKS Grodzisk Mazowiecki"

6 sierpnia, w miejskim ratuszu zostało sfinalizowane jedno z najtrudniejszych postępowań przetargowych ostatnich lat, mające na celu powierzenie zewnętrznemu przedsiębiorstwu zadania, polegającego na świadczeniu usług przewozu publicznego w ramach gminnego transportu zbiorowego Miasta Żyrardowa.

Miejski Zakład Komunikacyjny funkcjonował w Żyrardowie od 1978 roku. Zmiana przewoźnika wynikała z konieczności podniesienia jakości usług miejskiej komunikacji oraz komfortu podróżowania, zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców miasta. Temu zadaniu, z uwagi m.in. na złą kondycję finansową, nie był w stanie sprostać Miejski Zakład Komunikacyjny.

– Decyzja o zmianie przewoźnika na przedsiębiorstwo zewnętrzne była niezmiernie trudna, wymagająca wielu fachowych analiz, a w konsekwencji – skomplikowanego postępowania przetargowego – mówi prezydent Andrzej Wilk. – Wierzę, że warto było podjąć to wyzwanie. Mam też nadzieję, że potwierdzą to mieszkańcy miasta.

Wyłoniony w drodze przetargu oferent – Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej z Grodziska Mazowieckiego, od 1 września realizować będzie powierzone mu zadanie na liniach oraz według rozkładu jazdy wskazanego przez Miasto, przy wykorzystaniu 14 nowoczesnych i komfortowych autobusów niskopodłogowych. Zmiany w rozkładzie jazdy oraz nowe linie wprowadzane będą sukcesywnie. Tak więc na samym początku obowiązywać będzie dotychczasowy rozkład jazdy. Zmiana przewoźnika nie oznacza zmian cen biletów, ani też obowiązujących ulg, bo o tym decyduje Rada Miasta, nie oznacza również utraty pracy przez dotychczasowych pracowników Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, którym PKS z Grodziska Maz. gwarantuje zatrudnienie przez co najmniej dwa lata.

6 sierpnia, prezydent miasta, Andrzej Wilk, podpisał umowę z prezesem PKS Grodzisk Mazowiecki, Zenonem Markiem. Obaj Panowie wyrazili nadzieję na długą i owocną współpracę na rzecz wszystkich korzystających z miejskiej komunikacji.

Źródło: www.zyrardow.pl




Temat: Co z tą Polską?
edek40 napisał:

> > Czego matołku podaż jest większa w USA na ten przykład . Jeśli stoisz ran
> o w
> > korku w USA to jaką masz alternatywe dotaracia do np Detroit ????? Amtrak
> iem
> > ????????? A może MZK ??????
>
> To Stany tez sa zarazone wirusem budowania autostrad wraz z korkami?

Nie rozumiem Twego uporu . Korki tam i to gigantyczne były tam 25 lat temu gdy
byłem pierwszy raz i sa teraz i bedą za 25 lat . Korki to nie polski wymysł .
Powiedz mi po co sie upierasz że to nieprawda ?

> > Gdzie ?
>
> Np. w Berlinie. Tu komunikacja prywatna i miejska, szynowa i kolowa jezdzi na j
> ednym bilecie, rozklady jazdy poustawiane sa tak, aby komunikacja kolowa odbier
> ala "urobek" kolejowej po wypluciu setek pasazerow. Zakres dzialania jednego bi
> letu i znormalizowanego rozkladu siega 100 km od miasta.

Ale przeciez u nas też nie ma problemu by MZK odbierało pasażerów którzy
wysiadają w centrum Wawy . Bilet też działa w promieniu kilkudziesięciu
kilomewtrów od centrum Warszawy .

>
> > Kiedy dzień wczorajszy zmusi mnie do jazdy do pracy PKP jade prawie 50km
> w 49
> > minut a potem metrem 10minut . Moze zyjemy w innych krajach ???
>
> Polnocne okolice Warszawy wprawdzie maja kolej, ale malo kto z niej korzysta, b
> o rozklady sa dostosowane do pociagow, a nie do zapotrzebowania.

Kłamiesz bo rozkład jazdy PKP kazdy może sobie otworzyc i sprawdzić i jak byk w
godzinach szczytu pociągi podmiejskie są dość często . Tobie po prostu wszystko
nie pasuje , jesteś z natury niezadowolonym człowiekiem . Jak pociagi są
niezatłoczone to uważasz że to źle bo oznacza że ludzie nie korzystają z nich bo
rozkład nie pasuje ale jakby były pełne to wg. Ciebie nie oznaczałoby to pełnego
obłożenia składów a jedynie dowód na to że za rzadko jeżdżą .

> > Bardzo rzadko zdarza mi sie by pociąg był bardzo niepunktualny . Zwykle
> > opóźnienie to raptem 3-4 minuty względem rozkładu .
>
> Chodzi, baranku, o to, aby komunikacja lokalna docierala na dworzec PKP 10 minu
> t PRZED odjazdem pociagu, a nie zaledwie minute PO.

Jaka komunikacja lokalna ? PKS z Chłopków Górnych do Żyrardowa ? 10 podróznych i
punktualny PKS ? Żartujesz sobie ? No sorry gregorry ale jak sie mieszka na
zadupiu to trzeba brać pod uwage i to że PKS nie bedzie jeździł tam wahadłowo co
15 minut dla kilku pasażerów . To nie realne .




Temat: MPK: bezprawny nakaz wsiadania przodem
Zgadzam się z Tobą w 100% dodam tylko po raz kolejny dla przypomnienia
wychwalającym pomysł MPK po niebiosa, że u nas jest inaczej niż, w jakimkolwiek
państwie Europejskim. W takich np. Niemczech owszem wsiada się przednimi
drzwiami owszem tabor nawet ten przegubowy posiada najczęściej jedynie dwoje
lub maksymalnie troje drzwi, co zresztą widać, jeśli się przyjrzymy taborowi
używanemu w Częstochowie przez firmę Biesy, ale tam SA otwierane WSZYSTKIE
drzwi a nie TYLKO I WYŁĄCZNE PRZEDNIE I JAKO POŁÓWKA. I jedynie wsiadanie
odbywa się drzwiami przednimi natomiast wysiąść można swobodnie tylnymi
drzwiami tak jak w naszych PKS-ach. Zresztą tak w PKS-ach jak i na zachodzie
rozkład jazdy przewiduje dokładnie sytuacje tego rodzaju i jest tam czas na
operacje zakupu biletów przez pasażerów a na pewno nie jest tak ze na przejazd
z przystanku na przystanek kierowca ma jedną czy dwie minuty i ma zarazem
sprawdzić wsiadającym bilety dopilnować skasowania ich sprzedać je tym, którzy
ich nie mają jednym słowem jest to fikcja. Komunikacja, która jeździ w cały
świat mija się z celem, bo jaki sens ma iść na autobus, jeśli nie mam
gwarancji, choć w miarę punktualnego dojazdu z miejsca na miejsce. Zresztą
teraz są wakacje sezon urlopowy, co będzie od września, jeśli ogromna ilość
uczniów szkół zechce korzystać z komunikacji, czyli jadących będzie np. 2 albo
3 x tyle co teraz? Ano ja przewiduje, że opóźnienia będą dochodziły do 20 – 25
min na trasie. A co za tym idzie rozkłady jazdy na przystankach można równie
dobrze zlikwidować, bo staną się całkowitą fikcja. A osobą dającym za przykład
zachód odpowiem żeby dokładnie zaobserwowali ile osób tam jeździ komunikacja
autobusową czy tramwajową, jaka jest częstotliwość kursów i czy faktycznie cały
ruch pasażerów jest prowadzony przez jedne jedyne drzwi, bo mnie wydaje się, że
po pierwsze osób używających komunikacji jest mniej autobusy kursują dość
często i przede wszystkim jedynie wsiadanie odbywa się przednimi drzwiami
natomiast wysiadanie już nie. I jeszcze jedno na całym świecie dominują bilety
abonamentowe u nas niestety jest odwrotnie i dominują jednorazówki a to z
uwagi, iż nie zawsze bilet miesięczny się opłaca, jeśli MPK chce walczyć z
gapowiczami niech zmodyfikuje bilety miesięczne niech wprowadzi ich większe
zróżnicowanie a nalewno będzie lepiej. Natomiast walka poprzez utrudnianie
korzystania z autobusów do niczego nie prowadzi. Bo efekt będzie taki, że co
prawda 95% osób jadących autobusem bilet skasuje, ale autobusy będą jechać
puste a chyba nie o to chodzi.



Temat: Kibice szybciej wrócą do domów
Kibice szybciej wrócą do domów
Kibice szybciej wrócą do domu

Z inicjatywy Urzedu Miasta Łodzi, Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji
oraz Stowarzyszenia Kibiców "Ludzie Widzewa" i Stowarzyszenia Widzew Łódź od
najbliższego meczu tj. z Jagiellonią Białystok (środa, godz. 19.15)
uruchomione zostaną cztery linie autobusowe, które będą bezpłatnie rozwozić
kibiców po meczach rozgrywanych na stadionie przy Al. Piłsudskiego. Jutro o
21.00 zostaną podstawione autobusy, które będą rozwozić kibiców Widzewa na
cztery łódzkie osiedla: Janów, Górna, Radogoszcz, Śródmieście. Linia jadąca
na osiedle Janów będzie podstawiona na ul. Piłsudskiego przy parku. Pozostałe
autobusy czekać będą na kibiców pod stadionem.

Stowarzyszenie Kibiców "Ludzie Widzewa" oraz Stowarzyszenie Widzew Łódź
apeluje do wszystkich kibiców o zachowanie porządku i kultury podczas jazdy. -
Chcieliśmy pomóc Kibicom w szybkim powrocie do domu. Liczymy, że kibice to
docenią i nie zrobią żadnej głupoty - mówi Robert Potargowicz, prezes
Stowarzyszenia "Ludzie Widzewa".

W przypadku dużego zainteresowania akcja ta, będzie przeprowadzana również na
nastepnych meczach. Poniżej przedstawiamy rozkład jazdy autobusów:

ROZKŁAD JAZDY:

LINIA 1 - Widzew - Olechów - podstawiony od strony ul. Piłsudskiego w stronę
os. Widzew

1.Rondo Inwalidów - stadion

2.Puszkina/Przybyszewskiego - Zakładowa

3. PKP Andrzejów - ul. Zakładowa/ ul. Gajcego

4.Zakładowa - Hetmańska (Postój TAXI)

LINIA 2 - Widzew - Górna

Tatrzańska - Przybyszewskiego

Tatrzańska - Dąbrowskiego

Broniewskiego - Kilińskiego (przy kościele)

Kurczaki - Rzgowska (Postój TAXI)

LINIA 3 - Widzew - Radogoszcz

1. Rondo Waryńskiego (Pomorska)

2. Zagajnikowa - Górnicza

3. Łagiewnicka/Inflancka

4. Świtezianki (stara krańcówka MPK)

LINIA 4 - Widzew - Sródmieście

1. Piłsudskiego - Kopcińskiego

2. Kilińskiego - Piłsudskiego

3. Kilińskiego - Narutowicza

4. Dworzec PKS - Północny

Kibice mają możliwość zmian w rozkładzie. Wszelkie sugestie i uwagi prosimy
kierować na adres redakcja@widzew.lodz.pl

I w koncu wielki plus. Po meczach w autobusach jest zawsze wielki ścisk.




Temat: PKS Łódź-Pabianice to porażka
Gość portalu: karioka napisał(a):

> Ja mieszkam w Pabianicach i nie mam dużego wyboru. Ale z chęcią
> widziałbym na tym miejscu innego przewoźnika, tego co jeździ na
> południu Polski. Tam się przyjeżdża na czas momo że śnieg i góry.

.Proszę napisz o jakie miasto chodzi na południu Polski. Jaki to
przewoźnik?
Moja wiedza jest taka: Zakopane i okolice, tam dominuje prywatna
komunikacja autobusowa indywidualna, czyli kierowca to właściciel
busa prowadzący działalność gospodarczą. Większość( nie wszystkie)z
tych busów to ruiny, że strach wsiadać. Gdy pojawia się w mieście
Inspekcja Samochodowa to na przystankach są tylko podróżni, busy
zmykają i nikt nie patrzy na marznącego podróżnego. Wtedy pozostaje
tylko PKS bo tak naprawdę tylko on jeździ w/g rozkładu jazdy. Ale
jakość jego taboru jest także kiepska.
Krynica Zdrój i okolice: tu podobnie, tylko busy są własnością
jednego człowieka i raczej obsługują w/g rozkładu jazdy, jednak
punktualność kiepska zwłaszcza w sezonie, bo ogromne korki.
Odwołaniami i opóźnieniami nikt się absolutnie nie przejmuje. Jest
jeszcze kilka busów indywidualnych, ale one obsługują wyłącznie
grupy indywidualne. Zapominałbym, oczywiście jest obecny PKS, ale
szkoda słów to antykomunikacja.
Żaden przewoźnik ani w Polsce, ani w świecie nie gwarantuje dojazdu
na czas. W/g mnie Hiszpania radzi sobie najlepiej. Także ich
autobusy to czołówka światowa. Jednak gdy tylko trochę popada śnieg,
katastrofa straszliwa. Wtedy wszystkie media także fora pełne są
katastroficznych tytułów. Podobnie jak w Polsce.
pozdrawiam.




Temat: [ŻW] Centrum bez samochodów
Warszawa spełnia funkcje stolicy.
Każdego dnia do stolicy przyjeżdżają tysiące samochodów służobowych z ludźmi
załatwiającymi tu rózne sprawy. W dniach posiedzeń Sejmu jest ich jeszcze
więcej.
Podobnie ze studentami bo Warszawa to również ośrodek akademicki.
To również węzeł tranzytowy i sporo ludzi jedzie do Warszawy by rodzinę na
lotnisko dowieźć.
Nie da się ruchu przenieść na obwodnice bo wielu z jadących samochodami i tak
do Centrum musi wjechać.
Komunikacja miejska to odrębny temat.
Generalnie jest źle.
Tabor kiepski i nie zachęca do podróżowania.
Tramwaje aż wstyd bo wiele z wagonów ma ponad 30 lat i tylko dzięki pracy
warsztatów się jakoś trzyma.
Rozkłady jazdy w wielu przypadkach bez sensu tak, że autobusy jeżdżą na
wspólnych odcinkach "stadami" choć mogłyby w odstępach 5-10 minutowych.
Metro to tylko jedna linia i póki nie będzie drugiej prostopadłej to nie spełni
(oprócz dowożenia Kabat i Ursynowa oraz Żoliborza) swojej roli właściwie.
SKM - zapowiadana szumnie - jak na razie jest ciekawostka dla miłośników
kolei "polujących" na nieliczne składy pomykające bez taktowego rozkładu jazdy.
Koleje Mazowieckie już dawno oduczyły podróżnych i zniechęciły do jeżdżenia.
Prywatne autobusy róznych linii (bez numerów i rozkładów) jeżdżą jak chcą
konkurując z PKP i komunikacją miejską.
To wszystko jest nieuporządkowane, pomieszane bez głebszej logiki.
Brak jakichkolwiek (wzorem choćby Poznania) dworców autobusowych (poza PKS), na
których można się przesiąść na tramwaj, metro i na parkingu zostawić auto.
Nie zbudowano znakomitej większości z zapowiadanych podziemnych parkingów.
To robota na ładnych parę lat.




Temat: Ponad 140 tys. podpisów za województwem środkow...
Troche przesadzasz z tym twoim tekstem, zeby nie powiedzieć, klamiesz.
Wszystko chyba po to aby zagrać na demagogicznych strunach co poniektórych
uczestnikow tej dyskusji.
I nie tragizuj z tą podróżą z Kolobrzegu do Szczecina, bo tak źle znowu nie
jest.
Jako dowód przytaczam dane z aktualnego rozkładu jazdy PKP:

ze stacji do stacji przesiadki data odjazd przyjazd czas podróży
Kołobrzeg Szczecin Główny 2 29.12.03 19:20 6:13 10:53
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 3:42 7:22 3:40
Kołobrzeg Szczecin Główny 0 30.12.03 5:55 9:31 3:36
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 5:59 10:11 4:12
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 7:00 11:57 4:57
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 13:15 16:32 3:17
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 13:41 17:28 3:47
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 15:50 19:17 3:27
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 17:35 21:21 3:46
Kołobrzeg Szczecin Główny 0 30.12.03 17:35 21:38 4:03
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 30.12.03 19:11 22:31 3:20
Kołobrzeg Szczecin Główny 2 30.12.03 19:20 6:13 10:53
Kołobrzeg Szczecin Główny 1 31.12.03 3:42 7:22 3:40

Jak widać istnieje kilka polączeń dziennie i każdy może sobie wybrac takie,
jakie mu pasuje. To po pierwsze.
Po drugie, to sa jeszcze autobusy PKS,czy też komunikacja prywatna.
Po trzecie, to za czym to obecnie trzeba jeździć z kolobrzegu aż do
szczecina????
O ile wiem, cala infrastruktura administracyjna sprzed reformy nadal znajduje
sie w koszalinie, i tam jeżeli w ogóle zajdzie taka potrzeba, jeździcie i
będziecie jexdzić.
Sam mieszkałem w kolobrzegu, mam tam rodzinę i wiem co piszę.

Powołanie wojewodztwa srodkowopomorskiego będzie niewątpliwie szansą dla
tamtejszego społeczeństwa, ale tylko i wyłącznie w postaci grupy miejscowych
cwaniaków, juz czekajacych na intratne stanowiska w majacej powstac
administracji wojewodzkiej, za ktore slono zapłaci reszta spoleczeństwa, nie
tylko lokalnego...
A jak uczy praktyka, rozrost administracji i zwiazana z tym biurokracja jest
źródłem zysku i rozwoju regionów.....



Temat: PKS Łódź-Pabianice to porażka
Do karioka
Witam. I czemu dalej piszesz bzdety, chyba po to aby podbijać ten
wątek. Podaj konkretny przykład w Polsce gdzie komunikacja jest do
końca ok. Udokumentuj to jednym przykładem. Ja już pisałem w tym
wątku jak jest na południu kraju.
Twierdzisz i słusznie, że zapotrzebowanie na komunikację Pabianice-
Lodź-Pabianice jest ogromne. Z tego nic nie wynika bo w dzisiejszych
czasach jest to biznes lawirujący na krawędzi ryzyka. Nikt poważny
nie podejmie tak ogromnego ryzyka. Brak tu czasu i miejsca na
analizy, ale takie posiadam.
Jeżeli jest to tak dobry interes to czemu miasto Pabianice nie
uruchomi swojej komunikacji? toż przecie zarobi, prawda? A MPK?
Zapewniam Cię, że przyczyną kiepskiej jakości tej lini nie jest
kiepski poziom kierowców. Pamiętaj jednak, że za brak biletu
odpowiada podróżny, a jazda bez biletu jest nieubezpieczona. Jaki
problem zażądać biletu?
Był czas, że PKS obsługiwał tą linie sam. Wtedy miasto Pabianice
dopłacało sporą kasę a PKS zakupił całkiem dobre autobusy. Wtedy
(oczywista w/g mnie) to był najlepszy czas tej lini. Od czasu
zezwolenia na komunikację busiarzom jakość spadła prawie do zera.
Dotacja się prawie skończyła, a busy zamiast obsługiwać w/g własnego
rozkładu, rozpoczęły jazdę podjazdową, czyli jadą prawie zawsze
przed kursem PKS. To wkurzyło kierowców którzy pracują w warunkach
dzierżawy. Kto z nich jechał w/g swojego rozkładu stawał się szybko
bankrutem, bo zwinne busy zabierały mu podróżnego z pod nosa. Tak
jest do dziś. Co gorsze wszyscy zamknęli oczy i nic nie widzą.
Wszechobecna Inspekcja Transportu jakimś dziwnym trafem omija ten
teren i nie sprawdza przewoźników pod względem rozkładu jazdy. Jak
się kiedyś pojawiła, BUSY w jednej sekundzie zniknęły hihihi, olały
Twoje za przeproszeniem potrzeby jazdy.
Pytań jest wiele, wszystkie bez odpowiedzi. Zadam więc tylko jedno.
Czemu władze Pabianic nie załatwiły tego tematu już dawno temu? Masz
odpowiedź? Chętnie poczytam.
pozdrawiam.



Temat: PKS-y ruszają na wojnę
nie zgadzam sie z twierdzeniami, ze PKS-y posiadaja zdezelowany sprzet poniewaz
problem jest bardziej skomplikowany wine za sytuacje w PKs-ach ponosza kolejne
ekipy rzadzace do czasu rzadow Buzka i ministara Balcerowicza, ktory mial
odwage rozwiazac problem doplat do biletow ulgowych. Od roku 1989 do 2000 PKs-y
z wlasnych wypracowanych pieniedzy doplacaly do ulg ktore ustanawial parlament
natomiast nie dawali na to pieniedzy. dzisiaj PKS-y placa przestarzalym
sprzetem krytyka niewdziecznych pasazerow, ktorzy posadali ulgi placone kosztem
firm panstwowych. na dzisiaj PKS-y sa dalej pokrzywdzone poniewz zostaly
bezprawnie okradzione z dobra jakim jest rynek oraz rozklad jazdy na liniav=ch
rentownych wpuszczani sa pseudo-przewoznicy ktorzy zezwolenia zalatwiaja pod
stolem i jezdza na 5 minut przed autobusami PKS-u. W wiekszosci przypadkow
busami przerobionymi z pojazdow dostawczych bez kas fiskalnych nie
przestrzegajac czasu pracy kierowcow. Jest prawda ze PKS-y moga zostac
okradzone z posiadanych lin, poniewaz polskie prawo nie chroni rynku polskiego
oraz skorumpowani urzednicy sprzedadza wszystko. Zainteresowanych odsylam do
uregulowan prawnych jakie obowiazuja na terenie unii europejskiej przykladem
moze byc rozwiazanie niemieckie gdzie jest praktycznie niemozliwe zeby
przewoznik z innego panstwa mogl uruchomic komunikacje regularna tam gdzie
istnieje juz przewoznik niemiecki. Prosze czytelnika wyjasnic ile doplat
otrzymuja przewoznicy niemiecy lub z innego kraju unijnego. Kolejnym problemem
jest obsadzanie zarzadow i rad nadzorczych z klucza politycznego i nie jest
realizowany rachunek ekonomiczny a dorazne cele polityczne i PKS-y jezdza do
odleglych wiosek po kilku pasazerow ponoszac powazne straty.



Temat: Początek końca Aronowego busiarstwa !!!!!! :)
pep-per napisał:

> Tylko, że informacje o zmianach w rozkładzie PKP o PKS pojawiają się w
>mediach.

O zmianach w rozkładzie busów też. Np. w Wyborczej jest regularnie rozkład
jazdy busów. W Kurierze też.

> Często korzystam z PKP. Zawsze, zanim wybiorę się na dany pociąg, upewniam
>się (strony internetowe PKP bądź informacja telefoniczna), czy i o której
>pociąg odjeżdża.

Ale pociągi lubią się spóźniać.

> Ostatnio wybierałem się do Radomia. Musiałem jechać busem.

A dlaczego? Czyżby PKP i PKS nie zapewniło ci komunikacji?

> Wszedłem
> dzień wcześniej na strony internetowe, na których znajduje się rozkład,
> sprawdziłem o której mam bus, po czym kilka razy próbowałem dodzwonić się pod
> podany numer telefonu, żeby upewnić się, czy dany bus jedzie. Nikt nie raczył
> odebrać. Następnego dnia - z pół godzinnym zapasem - wyjechałem na dworzec.
> Busa o danej godzinie nie było...

To musiałeś mieć naprawdę pecha, bo przez Radom jeżdżą też busy do Łodzi,
Krakowa itp. Może po prostu to był bus do Łodzi albo Krakowa a ty myślałeś że
będzie pisać na nim "Radom".

> Pojechałem PKS Łódź. Nie był rozklekotany, miał klimatyzację i nie pędził jak
> szalony

Czyli jechałeś do Radomia ok. 1200 albo ok. 1500
O tej porze są busy Lublin - Radom - Kraków, dokładnie o 12.15 12.45 15.15 i
15.50. Nie wiem jakim cudem nie trafiłeś na tego busa.

>(jechałem kiedyś busem na trasie Lublin - Warszawa. Pędził jak >szalony.

Może po prostu nie jesteś przyzwyczajony do normalnych prędkości. Ktoś kto do
tej pory jeździł rozklekotanym autosanem może się bać prędkości ok. setki.

> Przez większą część drogi astanawiałem się, czy dotrę w jednym kawałku. Wolę
> jechać pociągiem, mimo tego, że zapłacę 7 zł więcej.)

Twój wybór.




Temat: Do Blachowni pojedziesz tylko PKS-em
Twoje wypowiedzi są żenujące, pozbawione jakiegokolwiek obiektywizmu. Według
Ciebie miasto, które samodzielnie wykonuje swoje zadania, przy pomocy miejskiej
spółki tkwi w układzie socjalistycznym??? Tak się składa, że komunikacja miejska
w Poznaniu stoi na wyższym stopniu rozwoju niż ta zarządzana przez ZTM w
Warszawie, co obala mit, że tylko wprowadzenie rzekomej konkurencji pomaga
rozwijać komunikację. Autobusy w Poznaniu w porównaniu do tych jeżdżących w
Warszawie nie pamiętają czasów komunistycznych, czego nie można powiedzieć o
tych jeżdżących po Warszawie. Nie będę wspominał o komunikacji nocnej, by Cię
nie wprawić w kompleksy. Po prostu jakość komunikacji miejskiej nie zależy od
tego kto nią zarządza tylko od tego ile się na nią przeznacza pieniędzy. Więc
trochę szacunku dla miast które posiadają i są w stanie same zorganizować
transport lokalny bez pomocy z zewnątrz, czego nie można powiedzieć o stolicy.

Jeszcze nie tak dawno chwaliłeś władze Blachowni, za to, że postanowiły wziąć
sprawy w swoje ręce i za wpływy z biletów wykupywać usługi u dowolnego
przewoźnika. Miał to być świetny interes dla miasta Blachowni. Niestety chyba w
Blachowni zorientowano się, że tych wpływów jest bardzo niewiele i bez wsparcia
porządnego z budżetu gminy nic by z tego nie wyszło. Zresztą skoro linie w
Blachowni są tak rentowne zwłaszcza 52 to dlaczego PKS na starcie wystawił cenę
110 zł czyli podniósł ją o 15 zł (oczywiście miał do tego prawo, nie kwestionuje
tego)? A to z tego powodu, że ta rentowność jest niska a może zerowa. Nie
wspomnę, że PKS dostał wolną rękę w sprawie rozkładu jazdy, więc dodatkowo
rentowność linii zwiększy wykonując mniej kursów. Zatem twoje powiedzenie że
1,71 zł to było za dużo jest lekką przesadą.




Temat: Odległa inwestycja MPK
Odległa inwestycja MPK
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/797032.html
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi wygrało przetarg i będzie
właścicielem oraz głównym inwestorem PKS w Nowym Targu. Przejmie 65
wysłużonych autobusów i 215 osób załogi. Żeby kupić PKS, MPK zaciągnie kredyt.
Jak wysoki? Tego przed podpisaniem umowy nikt nie chce zdradzić.
Krzysztof Wąsowicz, prezes łódzkiego MPK, który zdaniem wielu łodzian
'rozłożył' komunikację miejską w Łodzi, teraz bierze się za nowotarski PKS.

W MPK zapewniają, że nowa inwestycja nie wpłynie negatywnie na sytuację ani
łódzkiej załogi, ani pasażerów.

- Będziemy właścicielem PKS-u w Nowym Targu i liczymy na to, że osiągniemy
zyski w tym przedsiębiorstwie i spożytkujemy je również w Łodzi - mówi Marcin
Małek z biura prasowego MPK.

Zgodę na sprzedaż musi wyrazić jeszcze Ministerstwo Skarbu. Pracownicy MPK
przypuszczają, że rozwiązanie umowy z dotychczasowym dyrektorem zarządzającym
przedsiębiorstwa Jarosławem Malcem jest związane właśnie z nowotarską inwestycją.

- Prezes Wąsowicz nie rozstał się ze swoim kolegą bez powodu i
najprawdopodobniej to były dyrektor pokieruje PKS-em w Nowym Targu - spekulują.

Marcin Małek twierdzi, że nie ma wiedzy na ten temat.

Jeśli w Nowym Targu MPK będzie sobie radziło tak jak w Łodzi, to już dziś
należy współczuć tamtejszym mieszkańcom. Będą musieli się przyzwyczaić do
notorycznych spóźnień, wypadania kursów z rozkładu jazdy i brudnych,
rozklekotanych autobusów...
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Informacja jak informacja.

Komentarz EI- myślałem, że nie da się zejść poniżej poziomu kreta na Żuławach.
Łódzkiemu brukowcowi to się udało.



Temat: W Moskwie kolejka się nie sprawdziła. A w Rzesz...
W kilku kwestiach które poruszasz bym się zgodził, natomiast w sprawie tych
kluczowych to już nie bardzo. Otóż wg mnie z poszerzeniem miasta nie idzie w
parze rozrost komunikacji miejskiej. Na nowe osiedla nie kursują ani nowe linie,
ani częstotliwość starych nie wzrosła skutek - wzrost transportu
samochodowego

Nie powstają też nowe drogi tylko stare są modernizowane w mniej lub bardziej
przemyślany sposób skutek - wzrost transportu samochodowego
Na forum i nie tylko krytykuje się większość projektów ratusza nie dla zasady
tylko dla tego, że są one nieprzemyślane, niespójne, nie trafiają w oczekiwania
mieszkańców i nikomu nie będą służyć np. wisząca turbokładka, piętrowy parking w
miejscu gdzie go nikt nie chce - na podpromiu, ratusz na szkolnym boisku w stylu
hotelu rzeszów bez odpowiedniej liczby parkingów, ale za to skutecznie
zwiększający ruch w obrębi zatłoczonego ronda.
Pieniądze z unii skoro są to trzeba mądrze wydać, a nie zmarnować bo drugiej
takiej szansy nie dostaniemy

Kolejka nie rozwiąże żadnego problemu, ani nie stanie się alternatywą z prostej
przyczyny: Na trasie na której jest zaprojektowana jeździ najwięcej autobusów, a
powstanie kolejnej linii dubla to absurd. Trzeba w pierwszej kolejności budować
połączenia tych części miasta które są ze sobą najsłabiej, a nie najmocniej
skomunikowane.

Co do Twojego ostatniego akapitu to ja bym szerzej omówił bo to jest sedno
sprawy. Polepszenie jakości i wydajności transportu miejskiego. Ten temat w
Rzeszowie leży i kwiczy. Nie trzeba wymyślać spektakularnych i drogich projektów
komunikacji alternatywnej tylko w pierwszej kolejności usprawnić ten co
istnieje, a którego działanie pozostawia wiele do życzenia:
1. Dublujące się linie na 75% długości trasy
2. Do tego jeżdżące jeden za drugim, a nie w odstępach czasowych.
3. Brak wystarczającej liczby połączeń z nowymi osiedlami
4. Zupełny lub prawie zupełny brak komunikacji z Tyczynem, Boguchwałą, Łańcutem,
Głogowem itp
5. Złe - niefunkcjonalne bądź zbyt rzadkie rozmieszczenie przystanków.
6. Niedostosowanie rozkładu jazdy do potrzeb mieszkańców - prawie zupełny brak
komunikacji w godzinach wieczornych i nocnych.
7. Brak synchronizacji z innymi rodzajami transportu zbiorowego - PKP, PKS,
lotnisko.
Rozwiązanie tych kwestii przełoży się na zwiększenie zainteresowania ludzi
komunikacją zbiorową i doprowadzi do zmniejszenia ruchu samochodowego.



Temat: Nowy Rok nie interes, PKS bierze sobie wolne
Nowy Rok nie interes, PKS bierze sobie wolne
"W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia autobusy zwykle kursują puste"

Najpierw te autobusy w drugi dzień świąt powinny jeździć. Teoretycznie według
odjazdów zaprezentowanych przez PKS Zielona Góra do Sulechowa w drugi dzień
świąt nie ma żadnego autobusu!! Dopiero po przeanalizowaniu rozkładu jazdy
okazuje się, że coś jedzie w kierunku Szczecina, Gorzowa czy tez Poznania
przez Sulechów. Czy nie można w rubryce z nazwą danego miasta umieszczać
wszystkich autobusów, które przez daną miejscowość przejeżdżają tak jak to
akurat stosuje się w PKP?? Ułatwiłoby to orientację i nie trzeba by było
główkować i tracić czasu na przeglądanie całego rozkładu. Ponadto zgadzam się
z treścią artykułu, że skandalem jest, że w takich dniach jak dwa dni Bożego
Narodzenia, w Nowy Rok i na Wielkanoc ciężko jest odwiedzić rodzinę w
okolicach, bo nie ma czym dojechać. W wymienionych dniach dostać się autobusem
z Zielonej Góry do (i z powrotem) Gubina, Krosna Odrz, Sulechowa, Świebodzina
czy Nowej Soli jest sztuką! Nie chodzi tu o jakąś niesamowitą częstotliwość
kursów, ale co jakieś np 3-4 godz. od 8.00 do 23.00. Na przykładowe trasy
wystarczą właściwie 2 autobusy i na zmianę 2 kierowców. Jeden kursuje np.
Gubin - Krosno - Zielona Góra, a drugi Nowa Sól- Zielona Góra - Sulechów -
Świebodzin. Są jeszcze oczywiście jeszcze kierunki na Żagań, Żary, Lubsko,
Kożuchów, Słubice, Gorzów, ale są też PKS-y w Nowej Soli, Żarach, Gorzowie i
wszystkie te przedsiębiorstwa powinny się w jakiś sposób dogadać i
przynajmniej w minimalnym stopniu świąteczną komunikację w województwie zapewnić.



Temat: PKS Łódź-Pabianice to porażka
Tutaj przyznaję Panu rację-rozkłady były ułożone w roku 1993 (Linia
na bugaj istnieje od 31 pazdziernika 1993 roku).Mineło 16 lat.Wiele
sie wszędzie zmieniło na lepsze ale nie komunikacja PKS Pabianice-
Łódź. Zaczeła się nawet powolna likwidacja miektórych kursów-niema
juz autobusu o 4 rano z Pabianic do Łodzi -powód -autobus
niefrekwencyjny według Pani z działu przewozów (czy o 4 rano musi
być frekwencyjny w 100%). niema tez już autobusu o 21 z Pabianic do
Łodzi.PKS pozwolił sobie na "wpuszczenie" prywatnych busów.Tyle lat
interwencji w sprawie godziny 7 dmej -jeździliśmy i nieraz jeździmy
jak bydło. I co? I nic. Żeby nietylko narzekać- Są w Pana firmie
Bardzo Uprzejmi i Kulturalni Panowie Kierowcy z których większość
mogłaby wziąść przykład. Jest Jeden Uprzejmy Pan który zawsze
podjeżdza czy to na Bugaju czy na Fabrycznym wcześniej aby mozna
było spokojnie wsiąść a nie szturmować autobus. A teraz jak jest
zimno - niemarznąć na przystanku. JA jako pasażer niemam pretensji o
to wszystko co złe do kierowców tylko do Kierownictwa PKS Łódź które
to kierownictwo chyba niema większej orientacji co do linii
pabianickiej. Przedewszystkim aby był przestrzegany rozkład należało
by zwiększyć liczbę autobusów kursujacych na linii conajmniej o 1
aby w godzinach szczytu były przestrzegane godziny odjazdów. Czas
jazdy wydłuzył sie bardzo w porównaniu z zaplanowanymi 40 minutami
na przejazd.Powinny jeżdzić przez cały dzień tylko duże autobusy a w
godzinach szczytu -kurs co pół godziny .
Musi się coś zmienić na lepsze. Powinien być przywrócony autobus o 4
rano z Pabianic do Łodzi a także wprowadzony autobus około godziny
23 do Pabianic Bugaj i Szpital realizowany jednym kursem.
To tyle.Pozdrawiam Wszystkich



Temat: Komunikacja lokalna PKS od 1 stycznia
jan.grabiec napisał:

> Dla zainteresowanych nowe trasy i rozkłady jazdy obowiązujące od 1. stycznia w
> komunikacji lokalnej PKS:
> <a
href="www.legionowo.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=159&lang="
target="_blank">www.legionowo.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=159〈=</a>
> Liczę na opinie.

Jesli bedzie mozna wykupic jeden zbiorczy miesieczny na wszystkie linie PPKS
powiedzmy w obrebie L-wa to byloby naprawde super.
Dlatego, ze poza liniami 101 i 102 (tylko po miescie) dochodza jeszcze:
- 77 (Pętla MZA - Sowińskiego - Piłsudskiego - Sobieskiego - Warszawska -
Zegrzynska - Zegrze - Nieporet) chyba w miejsce dotychczasowej 35 (PKP Lwo -
Nieporet)
- 34 (PKP L-wo - Pilsudskiego - Sobieskiego - Parkowa - Wyszynskiego - Suwalna -
Olszankowa przez Wieliszew do Wodociagu Polnocnego),
- 4 (z Nowiaka do Wawy - przez Wieliszew i Legionowo),
- 5 (Z PKP L-wo do Debego przez Skrzeszew i Lajski),
- 41 (z PKP L-wo do Zakroczymia).
Dla zainteresowanych takze rozklady wszytskich obecnych linii PPKS:
republika.pl/ppksndm/tabele_rozk/tabele.htm
a tu rozklad "DWORCOWY" PKP Legionowo
republika.pl/ppksndm/tabliczki/tabli.htm
Zdaje sobie sprawe ze niektore z tych linii jezdza czesciej lub rzadziej ale
jest to bardzo ciekawe rozwiazanie dla ruchu lokalnego po L-wie i w naszym
powiecie. Kazde duze osiedle i kazda czesc L-wa zyskala srednio po 3 linie PPKS
z wyjatkiem Bukowca i Przystanku. Przystanek ma wieksza przewage nad Bukowcem bo
tam jezdzi 801 MZA.
Natomiast co do czestotliwosci jezdzenia uwazam ze trzeba dac miesiac czasu zeby
ludzi ktorzy STALE korzystaja z polaczen lokalnych mogli sie wypowiedziec czy
jest to dobre rozwiazanie czy trzeba cos poprawic.




Temat: Kasowniki w autobusach
Zacznijmy od początku to znaczy od konkurentów dla MPK
To jest tak na liniach pozawiejskich MPK wyłączność utraciło już dawno, ale
bynajmniej nie z powodu jakości czy czegokolwiek jak z prostego powodu kasy: Po
prostu gminy mocno ograniczone finansami wybierają tańsze rozwiązanie (dla
nich) to znaczy preferują PKS w 95% przypadkach lub próbują jak gmina Rędziny
stworzyć coś własnego i tak powstał GZK. I tu pojawia się problem, bo każda z
owych linii ma własne bilety własny system zniżek. Na przystankach panuje
totalne pandemonium, bo najczęściej, mimo iż są one odnajmowane odpłatnie od
naszego MPK to doszukać się rozkładu jazdy konkurenta na przystanku należącym
Do MPK graniczy z cudem (nie dotyczy to PKS-u, bo on ma od dawna umowę z MPK i
nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu konkurencją dla naszego kolosa. Gorzej
jest z firmami, które próbują wchodzić w drogę MPK a nie mają siły przebicia
PKS-u. Np. tak jak Mazana - Bus czy Biesy czy GZK dziwnym trafem ich rozkłady
choćby nie wiem jak starannie wykonane i przyklejone znikają z przystanków MPK
(zapewne wini są wandale, ale czasami różne cuda się zdarzają a ja w cuda
raczej nie wierzę zwłaszcza w tej materii). Zreszt rynek pozamiejski MPK ju
dawno poddała tworząc tylko czasem takie cuda jak liana 36 z nikąd do nikąd w
miejsce utraconej lini 50 czy 31 dublujące w zasadzie 26 czy 27 ale jadące do
granic miasta (lina powstała w momencie utraty przez MPK przez krótki zresztą
okres lini do Olszyna). Podobne sprawa się ma z rynkowością lini 68 która to ma
irracjonalnie dużą częstotliwość kursów niemalże jak linia miejska). Dlatego
mio wszystko jestem jednak zdania iż przynajmniej na rynku połączen miejskich
MPK jest monopolistą bo trudno mówić o konkurencji ze strony Mazan – Busa czy
GZK czy PKS – u te dwa ostatnie zresztą raczej nie zabierają pasażerów w strone
miasta traktując raczej ewentualne przystnki na terenie pereyferyjnych dzielnic
Częstochowy jako tzw. do wysiadania. Dlatego jezeli nic sie nie zmieni i nie
nastąpi uwolnienie rynku komunikacyjnego z pod dyktatu MPK to z roku na rok
bedzie coraz trudniej miastu w dziedzinie komunikacji związac z koniec z koncem
bo monopole sa mile i sympatyczne ale kosztuja i to sporo.




Temat: Kolej jest sama winna swoich kłopotów
W ramach ćwiczeń
> proponowałbym zatem, aby Autor spróbował przejechać się autobusem PKS na
> podstawie biletu miesięcznego na tramwaj, po tej samej nawet trasie; albo też
b
> y
> z biletem PKS usiłował wsiąść do prywatnego busa

czy w treści art. nie było czasem o tym, że właśnie "na zachodzie" do tego się
właśnie dąży - żeby na podstawie jednego biletu podróżować różnymi środkami
komunikacji? i dlaczego to miałoby być głupie skoro jest bardzo wygodne?

Równie dziwaczne jest żądanie, by niezmienne rozkłady kolejowe obowiązywały
> przez cały rok. Dlaczego, na litość boską? Przecież jest normalne, że np.
> rozkłady jazdy autobusów czy tramwajów są często zmieniane – w imię czego
> odmawiać akurat przewoźnikom kolejowym możliwości elastycznego reagowania na
> potrzeby rynkowe?

elastyczne reagowanie na potrzeby rynkowe opiera się głównie na tym, ze
likwiduje się lokalne połaczenia tak, ze pasażerowie z małych miast nie mają
żadnego sensownego połączenia do miasta oddalonego bardziej niż 60 km - znam z
praktyki dnia codziennego :)

Oczywiście prawdą jest, że polityka marketingowa firm kolejowych bywa
> idiotyczna, pociągi bywają brudne i niepunktualne, rozkłady często są źle
> ustalane, dworce są zapuszczone, decyzje zarządców nieracjonalne itp. Tyle, że
> ujmowanie tego wszystkiego hasłem „koleje winne” ma niewiele sensu,
> bo równie
> dobrze można by winić np. taksówkarzy za dziurawe ulice,
nie za dziurawe ulice, ale za brudny samochód, śmierdzenie potem i przyjazdy w
godzinę po zamówieniu taksówki tak - nie mieszajmy pojęć...




Temat: Komunikacyjne cuda na szynach - analiza
Komunikacyjne cuda na szynach - analiza

Szybka Kolej Miejska służy do wożenia powietrza - utwierdzali nas przez
ostatni rok urzędnicy. Nowy dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego już po
tygodniu udowodnił, że jednak powinna wozić ludzi
Jako były kolejarz Leszek Ruta od początku stawia na szyny. I słusznie, bo
przecinają Warszawę wzdłuż i wszerz, a w przypadku kolei jest to prawie wcale
niewykorzystywane. Już mamy pierwszy konkret - od wczoraj Szybka Kolej Miejska
dowozi pasażerów do podwarszawskiego Sulejówka i otwiera drzwi, kiedy stoi tam
przy peronie. O to banalne udogodnienie toczyła się prawdziwa batalia. Także
na łamach "Gazety". "Biurokratyczny bezsens, brak elementarnej troski o
człowieka" - komentował niespełna dwa tygodnie temu nasz redakcyjny kolega Jan
Turnau, wieloletni mieszkaniec tej miejscowości. Bo dotąd kolejka wysadzała
ludzi dwie stacje wcześniej, przez granicę Warszawy przewoziła tylko
powietrze, dojeżdżała z zamkniętymi drzwiami do Sulejówka, gdzie jest
najbliższe miejsce do zawracania, po czym powietrze wracało do stolicy.

Do tej absurdalnej sytuacji doprowadził Robert Czapla, poprzedni dyrektor ZTM.
Dawał do zrozumienia, że pociągi mogą wozić ludzi poza Warszawę, jeśli wybory
w Sulejówku wygra kandydat popierany przez PiS.

Czapla wylądował w stolicy ściągnięty z łomżyńskiego PKS-u przez PiS-owskiego
prezydenta miasta Lecha Kaczyńskiego. Jedna z jego pierwszych decyzji po
objęciu funkcji to zerwanie umowy z PKP i likwidacja wspólnego biletu na kolej
i komunikację miejską. "Koniec z tanimi podróżami po Warszawie i do sąsiednich
miast" - pisaliśmy w kwietniu 2003 r., bo 40 tys. pasażerów zaczęło płacić za
transport drożej (czasem nawet dwukrotnie!). Potem było jeszcze dyktowanie
podwarszawskim samorządom horrendalnych i wziętych z sufitu dopłat do
podmiejskich autobusów.

Przywracanie wspólnego biletu zaczęło się dopiero przed wyborami, gdy Robert
Czapla (dziś już w radzie nadzorczej Orlenu) w końcu przypomniał sobie o
pasażerach.

Cud w Sulejówku to tylko początek zmian. Czas na przywrócenie biletu na kolej
i komunikację w całej aglomeracji i wprowadzenie go na linię WKD. I pora na
decyzję, co dalej z Szybką Koleją Miejską, której osiem pociągów nadal kursuje
według kulawego rozkładu jazdy, ma za to własnego prezesa i radę nadzorczą. Po co?

Wyślij Wydrukuj



Temat: Na Air Show uprzątną śmieci i wykoszą trawę
>A i moja uwaga do komunikacji miejskiej: jak już we wszystkich autobusach
włącznie z tymi dodatkowymi trzeba kasować bilety to może niech w te dni kanarów
w nich nie będzie. W niedziele w naszym mieście cięzko jest kupić bilet a tu
przyjadą dziesiątki tysięcy gości spoza miasta i wszyscy będą mieli ten problem.
A dwa lata temu się z kanarami spotkałem w P1. Niech nie szukają łatwego zarobku
bo tylko psują wizerunek Radomia wśród przyjezdnych. Najlepiej, jakby przejazdy
autobusami linii Px były darmowe.

Nie zapominaj, że miastu ta impreza musi się zwrócić, więc za darmo dojazdu nie
będzie. A przyjezdni z kupnem biletów nie powinni mieć problemu, bo przy dworcu
jest gdzie, a z parkingów będą mieli bilety parkingowe. MZDiK też o tym pisze:
"W godzinach 11:00-19:00 zostaną uruchomione ruchome punkty sprzedaży biletów
komunikacji miejskiej, zlokalizowane obok uruchomionych w obydwa dni pokazów
przystanków LOTNISKO / Lubelska oraz LOTNISKO / Odrodzenia. Sprzedaż biletów
autobusowych jest prowadzona w kioskach z prasą. W rejonie dworców PKP i PKS
bilety można również nabyć w firmowym punkcie sprzedaży Miejskiego Zarządu Dróg
i Komunikacji, zlokalizowanym przy ulicy Traugutta 2 (obok przystanku Traugutta
/ Dworzec PKP), czynnym w godzinach 9:00-19:00. Przez całą dobę bilety będą
dostępne u kierowców autobusów miejskich (należy jednak pamiętać, że w przypadku
opóźnienia kursu przekraczającego 4 minuty w stosunku do rozkładu jazdy kierowca
ma prawo odmówić sprzedaży, zaś brak możliwości zakupu tą drogą nie zwalnia
pasażera z odpowiedzialności za jazdę bez ważnego biletu - warto zatem zakupić
bilety przed rozpoczęciem podróży)".



Temat: Problem busow
Problem busow
W tym miejscu chcialbym zostawic na boku wszelkie urazy, niecheci,
stronniczosci i szerzej omowic ten problem. Z jednej strony busy sa czesto
zdezelowane, nie przestrzegaja przepisow, podjezdzaja przed MPK lub PKS.Ale z
drugiej strony starostwo powiatowe lub urzad marszalkowski ( gdy trasa
przebiega przez wiecej niz jedne powiat) moga jedynie koordynowac rozklady
jazdy. Pozbawione sa zas instrumentow prawnych pozwalajacy regulowac
komunikacje zbiorowa na swoim terenie. Gdy dokumenty przewoznika sa ok, urzad
musi zgodzic sie na jego kursowanie. Mysle, ze problem sprowadza sie do
koniecznosci zaopatrzenia urzedow samorzadowych w odpowiednie upowaznienia
tak, by trasy busow minimalnie pokrywaly sie ze szlakami pociagow. Busy
powinny dowodzic pasazerow z terenow, gdzie inne srodki transportu sa
nieoplacalne do wezlow komunikacyjnych.
Przy okazji dodam, ze ostatnio pozbawiony innej mozliwosci skorzystalem z
uslug busiarza i powiem, ze po ostatnich kontrolach wydaje mi sie, ze
przynajmniej niektorzy jezdza troche ostrozniej, zatrzymuja sie tylko na
wyznaczonych przystankach ( o czym informuje kartka w srodku pojazdu).
Oczywiscie nie bronie tutaj tego srodka komunkacji, bo na takich trasach jak
chocby do Wieliczki komunikacja powinna byc zorgnizowana przez kolej, ale z
drugiej strony juz miedzy Wieliczka, a Niepolomicami ludzie pozbawieni sa
inncy srodkow transportu zbiorowego. A jesli do tego przewoznicy publiczni (
MPK, PKS) nie potrafia wykorzystac swojej szansy i jak w wypadku MPK
strefowych dojezdzaja tylko do pewnych miejsc na obrzezach miasta, to trudno
sie dziwic, ze ludzie z okolic Nico i Kuznicy Kolatajowskiej korzystaja na co
dzien z busow.



Temat: Kara na nadpłatę
Gość portalu: STUDI napisał(a):

> Gesta siec gdzie mozna kupic bilety, ha, ha ,ha.....

Gdzieś ty to wyczytał???

> Wysiadasz z autobusu PKS na Rondzie Lotnikow Lwowskich. W niedziele. Chcesz
sko
> rzystac z uslug MPK. Biletow nie kupisz musiz dralowac na pieszo praktycznie
do
> centrum Lodzi aby moc kupic bilety.

Wiesz mam znajomą. Ma jakieś 65 lat i wyznaje zasadę: "koniec języka za
przewodnika". Podpowiadam: Jakieś 100 - 150 metrów od rąda - róg Zaolziańskiej
i Paderewskiego. Jeśli masz jeszcze jakieś miejsce przesiadkowe gdzie nie
możesz znaleźć biletów służę pomocą.
>
> A to Twoje ze nie mozna utworzyc siecia linii komunikacyjnech w centrum aby
nie
> trzeba bylo sie przesiadac. Prosze bardzo ale jesli na odcinku 5 przystankow
m
> usisz sie dwa razy przresiasc to absurd.
>
> Zobacz sobie siatke linii w Krakowie. Ta wokol Starewgo Miasta.
> Porownaj z zbrekiem komunikacji po centrum Lodzi. sa tylko linie tranzytowe.
Za
> dnego pomyslu na poruszanie sie w obrebie centrum.

Następnym razem popatrz na plan Krakowa. Pewnie Ci to umknęło, ale Kraków był
nieco inaczej budowanu niż Łódź i stąd różnice w planowaniu komunikacji. W
Krakowie prawie całe Stare Miasto jest wyłączone z ruchu komunikacji miejskiej,
co oznacza konieczność poprowadzenia tras komunikacyjnych dookoła Plant. A
teraz zerknij na plan Łodzi. Widzisz jakąś różnicę? Jak twoim zdaniem należało
by poprowadzić takie linie??? Przypominam Ci, że już jednego geniusza
komunikacyjnego mamy (Krzysiek 22), więc raczej nie idź jego śladem i
zaproponuj trasę, którą ktoś oprócz ciebie by jeszcze jeździł.
>
> Plan miasta itd. Tylo ze w Krakowwie i Warszawie nie musze zabierac planu
miast
> a aby szczeglow studiowac na pmiejsciu jak mam dojechac. W tamtych miastach
inf
> ormacja dla pasazerow uzwzglednia to ze jezdza rowniez przyjezdzni. W Lodzi
nie
> .
>
> I jeszcze jedno jesli juz przy informacji dla pasazerow jestesmy. W Lodzi
pasaz
> er jej nie otrzyma nawet jakby mial zaplacic. Prywatni przewiznicy daja ZA
DARM
> O ROZKLADY JAZDY. MPK Lodz nie doisc ze nie udostepnia takowych w
najporstszej
> postaci to nawet nie mozna ich kupic.

Którzy przewoźnicy???
>
> Tez wedlug Ciebie to jest takie extra i lepsze od innych miast?

Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.




Temat: Kłopoty prywatnych przewoźników
Skutki zachwytu prywatnymi przewoznikami z sasiedztwa. Obawiam
sie, ze u nas bedzie wkrotce to samo.
Cytat:

Gazeta Wrocławska, 11 lutego 2003 r.

Wieczorem nie ma czym jechać z Lubina do Legnicy
Skazani na stopa

LUBIN/LEGNICA

Prezydenci Lubina i Legnicy nie zamierzają przywrócić linii
autobusowej, łączącej oba miasta.
Jesienią ubiegłego roku Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w
Legnicy zlikwidowało linię autobusową nr 45, która przez wiele
lat
kursowała na trasie Legnica-Lubin-Polkowice. Trzy miesiące
wcześniej,
1 lipca, kurs skrócono i autobus nie docierał już do Polkowic.
Choć był to jedyny autobus przystosowany do przewozu osób
niepełnosprawnych.
- Samorządy Lubina i Polkowic nie chciały dłużej partycypować w
kosztach utrzymania 45 - tłumaczy Wacław Sautycz, zastępca
dyrektora
legnickiego MPK, które obsługiwało linię.
Zdaniem przewoźnika, legnicki samorząd dopłacał do przejazdów
ulgowych. - Ci, którym nie zależało na zniżkowych biletach,
wsiadali
do busów, a nam zostawali tylko uprzywilejowani klienci -
dodaje.
Po likwidacji linii 45 pojawiły się kłopoty z dojazdem do
Legnicy i
Lubina. O ile rano i w godzinach popołudniowych nie ma z tym
większych
problemów, o tyle wieczorem wydostanie się z Lubina graniczy z
cudem.
W ubiegłą środę (około godz. 20) czekaliśmy na busa firmy Jordan.
Według rozkładu jazdy do Legnicy miały być dwa kursy, a nie było
żadnego. Po godz. 21.30 komunikację zapewniają już tylko
właściciele
aut osobowych, którzy wożą na czarno.
Prezydenci obu miast nie widzą żadnego problemu. Być może
dlatego, że
nie muszą korzystać z tzw. transportu publicznego. Ich zdaniem
nie ma
szans na przywrócenie komunikacji między miastami, bo jest to
nieopłacalne, a ponadto - jak mówią - doskonale sprawdzają się
prywatni przewoźnicy.
Jest jeszcze autobus L, który jeździ na tej trasie, ale lubiński
PKS
(obsługujący linię) nie sprzedaje ulgowych biletów.

Joanna Michalak




Temat: Czy zdrożeją bilety MPK?
CHWDMPK !!!
My story: 15 lat temu rozpocząłem "karierę" robotnika... wstawałem o 15.15,
autobus miałem 5.30, w Alejach byłem 5.41, przesiadkowy autobus przyjeżdżał
5.45 i o 5.52 byłem u celu. Do pracy wchodziłem 5.55. 10 lat
temu "unowocześniono" rozkład... i co? Pobudka 5.00, autobus 5.17, 5.28 w
Alejach, drugi podjeżdżał 5.33 i w pracy byłem 5.45. Pięć lat temu tak
popieprzyli rozkład, że pobudka o 4.45, bus o 5.07 (bo następny dopiero 5.35) i
summa summarum w pracy byłem o 5. 30 ALE! jeśli chciałem jechać następnym, to w
pracy byłem 6.07 ! Ponieważ pracuję na 3 zmiany, to dojazd na 2 zmianę (a na
trzecią to w ogóle śmiech na sali...) to jedna wielka porażka... I tak jakoś 3
lata temu doznałem iluminacji! Kupiłem za 2000 peelenów Poldka z gazem, 1000
włożyłem w konieczne u 14-letniego autka remonty i BAJKA!!! Pali skubaniec w
mieście 11 litrów gazu, w trasie schodzę do 8 litrów przy spokojnej jeździe.
Przy okazji zaczęło sie opłacać wyjechać rodzinką do babci w Kielcach (żegnaj
PKP), na ryby z kumplami (żegnaj PKS), czy do Olsztyna z dzieciakami... Tak to
MPK wyleczyło mnie z wiecznych dylematów pieniężnych związanych z biletami na
wszelkie państwowe środki komunikacji :-) Właściwie to powinienem chyba
dziękować za podwyżki cen biletów i "yntelegentne" rozkłady jazdy :-) Do roboty
mam 13km w obie strony, cała droga w mieście, więc w miesiącu robię 260-270 km
do roboty. Przy 11 litrach/100km i cenie w okolicach 1.75zł/1 litr (uśredniam,
żeby mniejsze ułamki wychodziły :-) wywalam na gaz 55 złociszy miesięcznie.
Fakt, że utrzymanie auta kosztuje, ale teraz wyjeżdża się 10 razy częściej, niż
w czasach, gdy musiałem polegać na gó..anym MPK, czy innych Pekapach... Zero
nerwów, spię dłużej, żona zadowolona ( ja też ;-) i jak się raz na jakiś czas
pojedzie zakupy zrobić do Tesco czy innego sklepu dla biednych ludzi (czyli dla
mnie i mojej rodziny tyż;-), to kobita nie nadźwiga się tobołów i nie musi
śpieszyć się z zakupami, bo "Teskowóz" zaraz ucieknie. Żegnaj MPK!!!CHCWD!!!



Temat: Brak planów p.prezydentna komunikację w Pruszkowie
Pan Prezydent w odpowiedzi dla Hymptyangela ogranicza sie do ogólników:

"Łukasz Dodany: 19 01 2007 16:33:55
Pytanie:
Szanowny Panie Prezydencie!
Lansowana przez Pana idea uruchomienia quasi-tramwaju na lini kolejowej nr 512
(tzw. żeberku) jest obecnie bardzo trudna, czy nawet niemożliwa do realizacji
ze względu na problemu z przejęciem WKD przez Konsorcjum Samorządowe. Owy
tramwaj miał m. in. zapewnić dobry dojazd mieszkańcom Os. Staszica do stacji w
PKP Pruszków bądź WKD Komorów.
Chciałbym przedstawić Panu mój pomysł na rozwiązanie tego problemu. Do 1995
roku w Pruszkowie istniała eksterytorialna linia ZTM nr 714 (w 1991 nr 251).
Kursowała ona dokładnie po tej samej trasie, co dziś autobusy PKS Grodzisk
Maz. – od stacji PKP Ożarów do Os. Staszica (niektóre kurs do pętli przy
fabryce kosmetyków w Nowej Wsi).
Nie warto by przywrócić na tej trasie lini ZTM?
Mogłaby ona zastąpić wyżej wspominany tramwaj i zapewnić dobry dojazd do stacji
PKP Pruszków dla Os. Staszica, ale też dla Żbikowa. Rozkład jazdy trzeba by
skorelować z odjazdami i przyjazdami pociągów SKM. Rzecz jasna, że w SKM jak i
w proponowanej przeze mnie lini obowiązywałaby ta sama taryfa - ZTM. Poza tym
połączenie do Ożarowa nadal by istniało. Podobne linie istnieją w Warszawie -
linia 196 (odsługuje PKP Rembertów) i 198 (obsługuje PKP Wesoła).
Proszę nie zasłaniać się tym, ze na prośbę Pana o uruchomienie lini
podmiejskiej ZTM odpowiedziało przecząco. Obecna ekipa ze swoją wizją
komunikacji wykracza dosłownie poza granice stolicy. Wystarczy zapoznać się z
artykułem z Gazety Stołecznej. ZTM chce przedłużyć trasy autobusów nocnych poza
Warszawę. Proszę nie zaprzepaści nadarzającej się szansy!!
PS Bilety proponowanej przeze mnie lini mogą kosztować tyle ile w strefie
miejskiej.

>Artykuł z GS:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3854538.html
>Info o dawnych liniach ZTM w Pruszkowie (z serwisu PRZEGUBOWIEC):
www.przegubowiec.com/hla/714.htm
www.przegubowiec.com/hla/251.htm




Temat: Nie chciał podać numeru służbowego!!!
Główne grzechy pracowników MPK
Motorniczowie i kierowcy łódzkich autobusów zamykają drzwi pasażerom przed
nosem, palą papierosy podczas jazdy, chlapią błotem i zatrzymują autobusy za
daleko od krawężnika. To tylko niektóre zarzuty, jakie wpływają do MPK. Ale
pasażerowie łódzkiej komunikacji skarżą się także na to, że kierowcy używają
niecenzuralnych słów.

- Byłam oburzona, kiedy motorniczy zaczął wydzierać się na innych kierowców,
którzy nie wpuścili go na rando – poskarżyła się nam Alina Musiał, pasażerka
tramwaju linii 15.

Zarzuty przede wszstkim dotyczą złego zachowania.

– Spytałam motorniczego tramwaju linii 11, czy jedzie do Pabianic. Odburknął
mi, że trzeba było wysiąść na przystanku i sprawdzić w rozkładzie jazdy – żali
się inna łodzianka.

– Rano jechałam do pracy autobusem linii 69. Na przystanku przy al.
Politechniki chciałam szybko się przesiąść do PKS-u, który stał przed nim.
Autobus MPK wjechał w zatoczkę, kierowca mógł więc otworzyć drzwi. Zapukałam do
kabiny kierowcy, a ten obrzucił mnie wyzwiskami, z których „zamknij się” było
najłagodniejsze – wspomina zszokowana Gabriela Galanciak z Łodzi. Jej zażalenie
na nieuprzejme zachowanie jest jednym spośród 153, które w tym roku wpłynęły do
MPK. W ubiegłym przyjęto 324 skarg, z których 154 uznano za słuszne.

– Jeśli zarzuty potwierdzają się, to pracownicy podlegają karom – od pouczenia
nawet do utraty pracy – powiedział nam Jarosław Malec, dyrektor zarządzający w
MPK.

Jak udało nam się ustalić, do tej pory żaden kierowca nie został zwolniony z
powodu złego zachowania.

(mr) - Express Ilustrowany
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/375183.html




Temat: Kurtyna opadła, pora działać dalej
Kurtyna opadła, pora działać dalej
I to ze zdwojoną energią. Brawo Panie Prezydencie Miasta Łodzi, brawo
Stowarzyszenie LDŁ, Gazeta Wyborcza i wszyscy, którzy się do tego
dzisiejszego wydarzenia przyczynili.
Lotnisko będzie się rozwijać dalej i to miejmy nadzieję w szybkim tempie.
iezwykle cieszy to, co zostało do tej pory zrobione i teraz trzeba te
wszystkie rzeczy dopracować.

Terminal - Ładny, prosty i postawiony z kosmiczną wręcz prędkością, ale
wielkością przypomina kiosk ruchu i było to sdzisiaj widać. Jestem głęboko
zaniepokojony datą 9 lutego 2006 i dwoma Lotami Ryanaira realizowanymi niemal
jednocześnie. Ja sobie tego niestety nie wyobrażam. Nieodzowny jest większy
interwał czasowy między nimi. Wyregulować czujniki ruchu w drzwiach, bo w tak
małym terminalu ludzie przeciskający się przez tłum mimowolnie powodują ich
otwieranie i zamykanie. Przez to zdaje się mieliśmy jakąś awarię...

Komunikacja - Przystanek MPK na lotnisku znajduje się na drodze wewnętrznej
czyli chyba na terenie portu, więc jaki problem jest wywiesić rozkład jazdy
busa do Pabianic i Autobusu do Wawki? Trzeba to dograć. Również na stronie
internetowej lotniska powinny być te rozkłady aby przylatujący mieli te
informacje podane w widocznym miejscu. Na stronie PKS Łódz jest fajniutki
bannerek z informacją. Czemu nie dogadać się i nie wrzucić na jakiś czas tego
na stronę główną portu?

Mam jeszcze parę drobnych uwag, ale to już może później.

P.S. Pani Agnieszka Nowak z kierownictwa portu - jestem pod wrażeniem
urody :)
P.S.2 Przepraszam jednego z członków stowarzyszenia za nieudany wywiad TV,
ale zepsuł mi się alarm w samochodzie... (skończyło się holowaniem ;)



Temat: Równe takty w rozkładach jazdy
Się nie da, bo się nie da!

Tak na prawdę w plątaninie bezsensownych linii autobusowych jeżdżących
bezładnie topi się w Łodzi grube miliony i na dodatek zniechęca ludzi do
korzystania z komunikacji miejskiej. Autobusy powinny zyskać równy takt i z
definicji powinny mieć przypisany "rozmiar" wozu, który kursuje. I nie powinno
być nawet tak jak Ty piszesz - tu 5 odjazdów na godzinę, tam 6, tu 8 w równym
takcie. Trasa i pojemność autobusu powinna być tak dobrana, aby było
uzasadnienie do funkcjonowania linii w interwale bazowym (dla Łodzi - 7,5
minuty) lub jego wielokrotności/ułamku (tak więc np. co 15 minut, 22,5, co 30
minut, albo co 3-4, 2-3, jeśli byłaby potrzeba).

Powtórzę - obecny podsystem autobusowy odziedziczony po "starych czasach"
funkcjonuje bezładnie i głównie na zasadzie inercji z drobnymi łatami, które
tylko pogarszają dotychczasowy stan. Istnieją linie, które odcinkami wożą
powietrze, a odcinkami są przepełnione, albo linie, na których dowolnie wysyła
się autobusy przegubowe lub krótkie. Na wiele linii wychodzi się jak na PKS
spisując sobie uprzednio rozkład jazdy, bo nigdzie się go nie dostanie na
kartce.
Tr. autobusowy nie dość, że jest nieelastyczny i w wielu pzrypadkach
nieefektywny, to w dodatku fatalnie współgra z transportem tramwajowym,
gdzieniegdzie wręcz konkuruje i na domiar złego na wielu odcinkach jest
przeinwestowany, na innych - niedoinwestowany, a na jeszcze innych nacisk
położony jest na nie ten środek transportu co trzeba (np. Przybyszewskiego,
Politechniki, Radogoszcz)

Pozostaje mieć nadzieję, że kropla drąży skałę, choć elastyczność i skłonność
do zmian w ZDiT to na razie dostrzec można wyłącznie w kwestii linii
obsługujących inwestycje im. Prezydenta (lotnisko, Żyletki). Do Della pewnie
pojedzie wszystkich 50 linii autobusowych z Łodzi a raz dziennie nawet
trambus :-P :-/

Po części jest to z resztą efekt niedokończonego przeniesienia kompetencji z
MPK na ZDiT. Wiem, że MPK ma tradycje, ale ich kompetencja powinna kończyć się
na pozamiataniu autobusów, zaś wszelkie decyzje dotyczące organizacji
transportu publicznego w mieście powinna skupiać jedna instytucja.
Niewykluczone z resztą, że wiele rzeczy robiliby wciąż ci sami ludzi - tylko
gdzie indziej zatrudnieni.



Temat: koniec strajku kolejarz ówniez w Tychach
koniec strajku kolejarz ówniez w Tychach
Po kilku godzinach zakończyły się w piątek strajki kolejarzy w Tychach,
Pszczynie, Bielsku-Białej-Wapienicy i Jaworznie-Szczakowej. Zablokowano
natomiast tory w Łazach, a w Czechowicach-Dziedzicach pracy odmawiają
konduktorzy i maszyniści. PKP starają się organizować objazdy i uruchamiają
zastępczą komunikację autobusową.
czytaj dalej »
r e k l a m a

Trwa blokada torów w Katowicach. Protest prowadzi tam ok. 60 związkowców. Od
czwartku wieczorem trwa też bezterminowy strajk generalny na największym
towarowym węźle kolejowym w kraju w Tarnowskich Górach (Śląskie). Akcja
protestacyjna rozpocznie się też prawdopodobnie w Gliwicach.

PKP próbują organizować objazdy, ale przyznają, że protest znacznie utrudnił
ruch kolejowy w województwie śląskim. Kolej zorganizowała np. przewóz
pasażerów z Bielska-Białej do Tychów, skąd znacznie łatwiej dojechać do
Katowic. Wypełniony po brzegi autobus odjechał sprzed stacji Bielsko-Biała
Główna o godzinie 10.00.

Wicedyrektor Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Katowicach
Zbigniew Jastrząb poinformował, że kolej uruchomiła także komunikację
autobusową na trasie Czechowice-Dziedzice -Tychy.

O godzinie 10.00 z Bielska-Białej wyjechał pociąg do Zwardonia. W wagonach
było niewielu podróżnych. Wiedząc o strajku większość wybrała autobusy PKS.
Na stacji Bielsko-Biała Główna panował w piątkowe przedpołudnie spokój.
Dworzec świecił pustkami.

Jastrząb powiedział, że sytuacja zmienia się obecnie z minuty na minutę. "Z
Bielska-Białej teoretycznie można wyjechać w każdym kierunku. Do strajku
zaczęli się jednak przyłączać maszyniści, którzy odmawiają wyjazdu" - dodał.

Protestujący domagają się przywrócenia poprzedniego rozkładu jazdy pociągów
oraz spełnienia innych postulatów Krajowego Komitetu Strajkowego Kolejarzy,
w tym: programu restrukturyzacji PKP oraz zagwarantowania pieniędzy na
pasażerskie przewozy regionalne.




Temat: Autobusy zamiast pustych pociagów
Autobusy zamiast pustych pociagów
Autobusy zamiast pustych pociągów

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/648990.html
Co najmniej szesnaście pociągów w regionie łódzkim zniknie z nowego rozkładu
jazdy PKP, który ma zacząć obowiązywać w grudniu, a kolejne 32 połączenia
stoją pod znakiem zapytania. Urząd Marszałkowski, który finansuje pasażerskie
przewozy kolejowe, rozważa zastąpienie pociągów autobusami.

Przesądzony jest los trzech pociągów z Łodzi Kaliskiej do Łowicza oraz
połączenia Zduńska Wola - Częstochowa przez Chorzew Siemkowice, Kutno -
Włocławek i Koluszki - Tomaszów. Ale to nie wszystko, bo kolej uzgodniła z
Urzędem Marszałkowskim, że z 217 pociągów osobowych kursujących obecnie po
województwie łódzkim, w nowym rozkładzie pewnych jest tylko 156. Zagrożone są
m.in. pociągi Wieluń - Wieruszów, Pątnów - Kępno, Kutno - Płock.

- Jeśli teraz stracimy pasażerów, to później trudno ich będzie odzyskać -
mówi Antoni Kopeć, przewodniczący komisji zakładowej "Solidarności" łódzkiego
Zakładu Przewozów Regionalnych.

- Ale stan techniczny torów z Łodzi do Łowicza jest tak tragiczny, że pociąg
mógłby jechać 20 km/h, więc 50-kilometrowa podróż zajęłaby 2,5 godziny, a
pieniędzy na naprawę nie ma... - dodaje Antoni Kopeć.

- Jeżeli składem z ponad 200 miejscami jedzie mniej niż 50 pasażerów, to nie
ma sensu utrzymywać takiego połączenia - mówi Janusz Wysocki, naczelnik
Wydziału Transportu i Komunikacji w Urzędzie Marszałkowskim. - Dlatego
rozważamy zastąpienie połączeń kolejowych autobusowymi. Wystąpiliśmy do
dwunastu PKS-ów w naszym województwie z pytaniem, czy byłyby zainteresowane
uruchomieniem kursów. Wszystkie odpowiedziały pozytywnie.

* * * * *

Dobrą informacją dla pasażerów jest planowane od grudnia uruchomienie
pośpiesznego połączenia Tomaszów - Warszawa i wydłużenie linii osobowej ze
Skarżyska-Kamiennej przez Tomaszów do Łodzi Fabrycznej.

(kr, jj) - Dziennik Łódzki




Temat: ZTM Gdańsk - czy tam ktos mysli?
ZTM Gdańsk - czy tam ktos mysli?
uwaga, bedzie długo :)

Przeczytałem komunikat o nowej trasie linii 11 i mnie zamurowało.
Linia ta zamiast pojechac do Wrzeszcza prosto ulicą 3 Maja lub
Podwalem Grodzkim, pojedzie łamańcem przez Hucisko. Hucisko, które
juz i tak jest zakorkowane maksymalnie. Ulicą 3 maja po swiezo
wyremontowanych torach, gdzie przystanek przed dworcem PKS posiada
windę nie pojedzie nic.
Gdańsk jest bogaty i stac go na remont torów po których nic nie
jeździ. Specom z ZTM proponuję przeciągnąc przez Hucisko jeszcze
linie 15 i 4. Jak szalec to szalec.
A mozna zupełnie prosto odciązyc Hucisko i skierowac przez 3 maja w
strone Wrzeszcza linię 11 i 12. Prościej, szybciej i mniejszy korek
na Hucisku. Oraz dostęp do Dworca PKP dla ludzi niepełnosprawnych.
Przystanek przy Dworcu Gl PKP mimo niedawnej przebudowy wind nie
otrzymal. Poza tym nie wszyscy jadą tylko do dworca i nie wszystkie
linie musza tam koniecznie sie korkowac.

Kolejny kwiatek to nowe rozkłady jazdy na stronie ZTM, czy ktoś je
czyta zanim wywiesi w sieci?
Jak np rozumiec trasę linii 8. Stogi Plaza - Gdańsk - Jelitkowo ?
czy Jelitkowo i Stogi nie są juz częsciami Gdańska?
Przypomne tylko kierownictwu ZTM, ze NIE MA juz trasy przejazdu na
wyświetlaczach bocznych w pojazdach, ani na rozkładach jazdy na
słupkach, NIE MA ICH NIGDZIE. czy tak trudno zrobić trasę wg ulic po
ktorych linia kursuje? Tak było kiedys w Gdansku i tak jest teraz
wszędzie tylko nie w Gdansku.

Kolejny temat to skrócenie składów ósemek do dwóch wagonów, mimo ze
ZKM ma wagony, po prostu je odczerpiono, bo ZTM oszczędza. Zamiast
zmienic kretyńską umowę, gdzie płaci się stawkę wozokilometra od
wagonu a nie składu, lub obciąc jeden wagon na czwórce, ucięto na
osemce.

Ciekawy jestem czy chociaz jedna osoba pracująca w ZTM korzysta z
komunikacji miejskiej na codzień. Sądząc po efektach, są tam
zatrudnieni sami teoretycy, nie najwybitniejsi niestety.




Temat: Kiedy 57 wróci na swoją trasę???
> Na pewno nie gorzej jak obecnie gdy MPK ma gdzieś pasażera.

Pojedź sobie na Śląsk, do Kielc, albo do Szczecina jak nie wierzysz, ze może być
gorzej.

> Tak źle jeszcze nie było.

Już nie pieprz. Pomijając fakt, że problemy z ogrzewaniem i komunikacją
zastępczą były także za Rydeckiego, to akurat względem tego, co było jeszcze 3-4
lata temu po wesołej działalności w MPK "specjalisty Kropiwnickiego" niejakiego
Dziwisza to i tak jest cud, miód i orzeszki

Wystarczy może ogłosić otarty
> przetarg.

Z tego co wiem również MPK jest za.

> Okaże się że jeszcze za mniejsze pieniążki można świadczyć przewozy i
> to bez tej arogancji.

Jakoś jak są potrzebne dodatkowe autobusy na Zetki przy okazji remontów to
jedynym chętnym jest PKS ze swoim pomarańczowym Ikarusem. No i był jeszcze
forbus z krótkimi manami, który wycofał się, jak tylko złapał jakikolwiek
przetarg u siebie. Więc ciekawy jestem, skąd wiesz, że "na pewno ktoś się
znajdzie" - nie odpowiadaj, wiem już, usłyszałeś przez okno, jak 6 nie przyjechała.

> Zobacz połączenie miedzy dwoma miastami MPK Łódź plus MZK Pabianice ponad
> dwukrotnie droższe od prywatnych busów do których nie trzeba dopłacać, nie
> trzeba busiarzom taboru kupować, nie trzeba milionów na tory itd.

No ale za to jeździ się na stojąco w trzydziestoletnim dostawczaku, właściciel
nie płaci podatków, nie wydaje biletów, ma w d* ulgi ustawowe i rozkład jazdy,
nie honoruje migawek, "oszczędza" na przeglądach, bilet nie zezwala na
przesiadki, zaś zgodnie z ustawą kierowca ma wydłużony czas pracy względem czasu
pracy kierowcy autobusu/motorniczego. Wiec nic dziwnego, że "mu się opłaca".
Chcesz, żeby na miejskich liniach jeździło się w takich samych warunkach?



Temat: odpowiedź prezydenta w spr. quasi-tramwaju i MZA
odpowiedź prezydenta w spr. quasi-tramwaju i MZA
Łukasz Dodany: 19 01 2007 16:33:55
Pytanie:
Szanowny Panie Prezydencie!
Lansowana przez Pana idea uruchomienia quasi-tramwaju na lini kolejowej nr
512
(tzw. żeberku) jest obecnie bardzo trudna, czy nawet niemożliwa do realizacji
ze względu na problemu z przejęciem WKD przez Konsorcjum Samorządowe. Owy
tramwaj miał m. in. zapewnić dobry dojazd mieszkańcom Os. Staszica do stacji
w
PKP Pruszków bądź WKD Komorów.
Chciałbym przedstawić Panu mój pomysł na rozwiązanie tego problemu. Do 1995
roku w Pruszkowie istniała eksterytorialna linia ZTM nr 714 (w 1991 nr 251).
Kursowała ona dokładnie po tej samej trasie, co dziś autobusy PKS Grodzisk
Maz. – od stacji PKP Ożarów do Os. Staszica (niektóre kurs do pętli przy
fabryce kosmetyków w Nowej Wsi).
Nie warto by przywrócić na tej trasie lini ZTM?
Mogłaby ona zastąpić wyżej wspominany tramwaj i zapewnić dobry dojazd do
stacji
PKP Pruszków dla Os. Staszica, ale też dla Żbikowa. Rozkład jazdy trzeba by
skorelować z odjazdami i przyjazdami pociągów SKM. Rzecz jasna, że w SKM jak
i
w proponowanej przeze mnie lini obowiązywałaby ta sama taryfa - ZTM. Poza tym
połączenie do Ożarowa nadal by istniało. Podobne linie istnieją w Warszawie -
linia 196 (odsługuje PKP Rembertów) i 198 (obsługuje PKP Wesoła).
Proszę nie zasłaniać się tym, ze na prośbę Pana o uruchomienie lini
podmiejskiej ZTM odpowiedziało przecząco. Obecna ekipa ze swoją wizją
komunikacji wykracza dosłownie poza granice stolicy. Wystarczy zapoznać się z
artykułem z Gazety Stołecznej. ZTM chce przedłużyć trasy autobusów nocnych
poza
Warszawę. Proszę nie zaprzepaści nadarzającej się szansy!!
PS Bilety proponowanej przeze mnie lini mogą kosztować tyle ile w strefie
miejskiej.

>Artykuł z GS:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3854538.html
>Info o dawnych liniach ZTM w Pruszkowie (z serwisu PRZEGUBOWIEC):
www.przegubowiec.com/hla/714.htm
www.przegubowiec.com/hla/251.htm




Temat: Teraz Wilno?
W Polsce tam mylsi sie o likwidacji trawmajow lub znacznych ciac w sieci
tramwajowych zazwyczaj ma miejsce zlodzijska korupcja.
W Bialymstoku wszelkie plany wporadzenia tramwajow skutecznie sa blokowane
przez firmy oblsugujace linie autobusowe poprzez oplacanych ludzi we wladzach
samorzadowych.
W Pabianicach PKS, windujacy wysokei ceny i posiadajcy okropny i zdezelowany
tabor zamierza sie raz na zawsze rozprawic z tramwajem i liniami busowymi.
OWszem ma poteznych sprzymierzencow ratuszu.

I tak mozna by wymieniac sporo. Dodam jeszcze pryklad - Slupska - zarowno
likwidaccja tramwaju jak trolejbusu (moze tego nie zrobili ale wladze miasta
zdaje sie definitywny wyrok wydaly).

Problem w tym ze urzednik widzi inaczej. POwie ze tory do tlyko koszt. Tak ale
to tez dodatkowe zatrudnienie, a wiec mniej pieniedzy na zasilki. Tyle ze to
zoznacza ze urzedas nic z tego nie bedzie mial - proste?

Dlaczego w KRakowie postpeuje sie inaczej a w Lodzi dazy sie likwifdacji
tramwajow???

Dlaczego np. w Warszwie linie 20 tak sie obsadza aby calkowiecie do niej
zniechecic pasazerow?

Takich pytan jest duzo.

OD 1 kwietnia rusza nowy rozklad jazdy. Bedzoie wiadowmo co zostanie wkrotce
zlikwidowane. Obetnie sie ilosc kursow, skroci czas szczyty, a potem powie sie
ze kazdy kto chce bedzie mogl miec wlasna linei komunikacyjna w miescie. POtem
sie powie ze mikrobusy, albo autobusy malych firm lepiej rozwiazuja problemy
komunikacji miejskiej. Wiecej niz pewne ze ktos z Zarzadu miasta bedzie mial z
tego bezpostrednia korzysc materialna. Zreszta afera Rywnina polazuje jak
gospodarzy sie w tym kraju.

Malo dowodow????

Tam na wschodzie jak ktos ze zlodziejstwem przegnie pale - znajda go z
poderznietym gardlem. U nas po 4 latach ponownie staje do wyborow.




Temat: W Alpach jest taniej, niz w Polsce!
> W tym wzgledzie nasze kochane gorki (polskie, czeskie i slowackie) nie sa
> idealnym substytutem Alp.

No nie sa bo nie moga byc bo sa po prostu nizsze i mniejsze. No a tam gdzie mozna cos naprawde ekstra zrobic to mamy Tatrzanski Park Narodowy.
Ale pokaz mi atlas polski a wskaze ci gdzie sa naturalne warunki na fajne trasy - przykladem sa prawie, ze niezagospodarowane Gorce - spory masyw gorski, calkiem wysoki jak na polskie warunki z super dojazdem, niedaleko od Krakowa, Tarnowa itp. Proponuje sie przejechac szosa z Zabrzeza do Mszany - calkiem spore wysokosci wzgledne i bardzo ladne tereny.

Druga sprawa:
U nas po prostu brakuje inwestycji - np. taki Szczyrk - przegrywa z nizej polozona Oszczadnica na Slowacji bo mimo ogromnej bazy noclegowej i bliskosci osrodkow miejskich posiada fatalna infrastrukture. To nie jest tylko kwestia wybudowania nowego krzeselka na Skrzyczne ale sprawa:
- zwiekszenia przepustowosci tras,
- urozmaicenia ich,
- stworzenia nowych tras i stokow,
- stworzenia odpowiednich miejsc parkingowych - w marcu 2005 r. nie bylo gdzie w Szczyrku parkowac bo chodniki zajete byly przez 2metrowe zwaly sniegu, burmistrz poskapil kasy na wywozenie nadmiaru sniegu z miejscowosci,
- stworzenia systemu odpowiedniej komunikacji w miejscowosci (po Szczyrku mozna poruszac sie PKS'ami oraz prywatnymi busikami wedle sobie znanego rozkladu jazdy),
- uregulowania spraw wlasnosciowych (wyciag na Kotelnice w Bialce powstal wlasnie dzieki dogadaniu sie ponad 50 ludzi - w Szczyrku jeden gosc potrafi podburzac pol Szczyrku przeciw GAT'owi),
- stworzenia przyjaznego klimatu dla inwestycji (przy budowie tras i wyciagu narciarskiego wymagana jest ocena wplywu na srodowisko, nawet gdy nie jest to w parku narodowym czy krajobrazowym - jest to kosztowna droga przez meke),
- wypracowania wspolnej polityki oferowania uslug turystom a tak to COS sobie, GAT sobie, fizyczne osoby sobie a miasto po swojemu.

Marzeniem dla mnie byloby to, ze w Bielsku wyciagam sie gondola (zaznaczam, ze gondola juz dawno istnieje tylko na trasach narciarskich rosna mlodniki) na Szyndzielnie, zakladam narty i poprzez trasy/wyciag przez Klimczok, Magure zjezdzam sobie w Szczyrku na obiad i droga powrotna. Wszystko oczywiscie na jednym karnecie. Jesli da sie to zrobic Tatrach Wysokich (od tego sezonu na wszystkie osrodki w slowackich Tatrach Wysokich mozna zakupic wspolny karnet) to dlaczego nie da sie tego zrobic u nas?



Temat: mpk wkurza mnie
yashoo napisał:

> grendelek napisał:
>
> > No... mnie też troszke wkurza. Ale tylko jednym - brakiem mozliwości
> nabywania
> > biletów u kierowcy.
>
> Weź tylko pod uwagę fakt, że w Poznaniu obowiązuje taryfa czasowa - a to
> oznacza, że kierowca/motorniczy musi trzymać się minutowego rozkładu jazdy i
> nie może tracić czasu na sprzedawanie biletów, wydawanie reszty etc. Juz
widzę
> gniewne pomruki pozostałych pasażerów, których bilet wlaśnie kończy ważność
bo
> akurat 15 osób zapragnęło nabyć bilet u prowadzącego... No i przy okazji -
> straciła by sens "inteligentna" sygnalizacja świetlna (jej funkcjonowanie
> odbiega wprawdzie od ideału, ale to już inna kwestia...)

Mieszkalem przez dwa lata w "warsiawie" i jezdzilem glownie komunikacja
miejska. Nigdy nie zauwazylem, zeby przy okienku kupowalo na raz wieceji niz
dwoch klientow. Prosta cena - 3 zlote za bilet, koniecznosc posiadania
odliczonej kwoty pieniedzy a nie liczenie na to, ze kierowca wyda "ze stowy".
Jednak sie da.

Inna sprawa, ze wporowadzono mozliwosc placenia za biletr przy pomocy SMS'ow.
To IMHO kapitalna sprawa, i kiedy wroce do korzystania z MPK to saobie taki
gadzet sprawie.

> Może sprawę załatwiłoby umieszczenie w tramwajach i autobusach automatów
> biletowych - takich jak ten, który stał kiedyś na PKS-ie. Co wy na to??

Niestety... koszty utrzymania tych urzadzen sa bardzo wysokie a rysyko
uszkodzenia w celu kradziezy jeszcze je podraza. Chyba, ze bylyby to
urzadzenia na karty platnicze, najlepiej czipowe. Tylko zapewnienie lacznosaci
z centrum rozliczen transakcji... ech. Nie ma lekko.

Amen&Enter - Grendelek
grendelek.blog.pl



Temat: Malaga-Gibraltar
Ewo,
my lecimy 12 lutego do Malagi, powrót 19 lutego.
Dzięki za propozycję wycieczki na gibraltar.
tak wstępnie to ja planuję wycieczkę raczej objazdową.
12.02 przylot do malagi i jazdę do Granady - 2 noclegi
14.02 jazda do cordoby - 1 nocleg
15.02 jazda do Sevilli - 2 noclegi
tak więc jeszcze zostają mi się 2 noclegi i własnie z sevilli
planowałam dojazd na gibraltar a potem juz malaga.
wcześniej myślałam o pobycie w maladze i robieniu wypadów do
granady, sevilli i Cordoby ewentualnie w inne miejsca ale tym
sposobem tracę czas na dojazdy wahadłowe (wiadomo PKS zatrzymuje sie
na róznych przystankach0 no i ponoszę niepotrzebne koszty jazdy tam
i z powrotem.
A komunikacja publiczna wbrew pozorom nie jest taka tania.
dodatkowo brak jest jakiś sensownych połączeń w tym okresie albo ja
nie potrafię ich znaleźć choć przeszukuję na różne sposoby.
Wiesz nie chce mi się tłuc PKS 2,5 godziny w jedną stronę po to
tylko, żeby w danym mieście pobyć ze 2 godzinki bo tak wychodzą
autobusy powrotne.
Ech może nieptrzebnie porównuję Hiszpanię do Włoch. Włoska
komunikacja ma przynajmniej dobre strony www, są połaczenia
alternatywne i jak byłam w tym roku to wiedziałam, że jak nie zdążę
na zaplanowany pociąg to mam jeszcze np 2 w odstępach co pół godziny
czy godziny i spokojnie sobie zwiedzałam.
W Hiszpanii na stronie renfe (kolei) pokazują mi się dziwne rzeczy,
autobusy to wiadomo ograniczenie w liczbie pasażerów no i tam mają
rózne linie obsługujące rózne miasta i np pokazuje mi się kurs la
linea- sevilla a nie ma na rozkładzie w odwrotną stronę hihi.
Czasem to bardzo żałuję, że nie mam prawka :)
Dodatkowo często strony są tylko po hiszpańsku, tak więc przechodzę
szybki kurs tego języka:)
Przyznam, że mimo wszystko mam z tego frajdę, bo uwielbiam planować
wyjazdy.
Pozdrawiam,
Asia




Temat: Linia nocna Piaseczno-Warszawa
No też się boję, że te wybory będą gwoździem do trumny linii, chyba że Mobilis
ogłosi jej likwidację tuż przed wyborami.

Natomiast gdybyś zechciał poszperać, popytać, albo uruchomić taką linię i
dowiedział się, jak popieprzone przepisy tym rządzą w naszym kochanym kraju, w
którym panuje ustrój koncesyjno-zezwoleniowo-haraczowy, to nie napisałbyś tego,
co napisałeś o rozkładach.

Brak taktu wynika z faktu, że przewoźnik musi mieć rozkład koordynowany z
innymi. Zauważ, że Express Piaseczno ma nieskończenie wiele stref czasowych -
praktycznie każdy kurs ma inne czasy przejazdu i na pierwszy rzut oka widać, że
jest to pozbawione logiki. Nie jest to efekt pracy logistyków Mobilisu, tylko
po prostu kursy są wpasowane w godziny, w jakich na poszczególnych przystankach
można było dostać zezwolenie na zatrzymanie. Szczególnie ciekawe są kursy z
Warszawy o 19:52 i 20:04, które do Piaseczna docierają o 20:47 i 20:49.

Analiza rozkładów jazdy przewoźników prywatnych (które niestety dość trudno
zdobyć) na innych trasach pokazuje, że wszędzie jest podobnie, ale oni stosują
inne rozwiązania. Przewoźnicy jadący w kierunku na Wyszków zazwyczaj pomijają
przystanki, w których nie można stanąć o danej porze. I wygląda to tak: na
przykład linia firmy X, trasa Warszawa - Wyszków - Długosiodło - Lubiel Nowy i
pierwszy kurs staje na Wileńskim 03, Młodzieńczej i w Markach, następny na
Wileńskim 06 i w Ząbkach, następny na Wileńskim 06 i Młodzieńczej i tak dalej,
a wieczorny kurs udało się wcisnąć nawet na Domy Towarowe Centrum (przystanek
prywaciarzy). To jest chore. Jedyni przewoźnicy, którzy nie mają takich
problemów, to oczywiście PKS-y, bo oni byli na trasie pierwsi, a poza tym cała
ta machina jest napędzana przez ich lobby.

Linie "Małego Expressu" mają jeszcze głupsze rozkłady, bo głównym celem jest
dopasowanie ich do "dużego" expressu. Zresztą linia Piaseczno-Konstancin była
udana, zazwyczaj jeździła pełna, ale firmie zależało na zdobyciu klientów
podróżujących z Konstancina do Warszawy za 3 zł, a tam prawie każdy kupował
bilet za 1 zł. No a wiadomo, że taki lokalny transport bez dotacji nie ma racji
bytu - koszt dzienny wynosił 800 zł, a przychody 250.

Zresztą linie Małego Expressu, które mają powstać we wrześniu (komunikacja
gminy Lesznowola i linia do Złotokłosu) też będą miały takie rozkłady.