Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Komunikacja Miejska Suwałki





Temat: Prasówki
Suwałki: Podpisano umowę na zakup nowych autobusów komunikacji miejskiej
Umowę na zakup nowych autobusów komunikacji miejskiej podpisały dziś z wykonawcą władze Suwałk.
12 niskopodłogowych, ekologicznych maszyn marki Crossway dotrze do miasta do 15 czerwca.
Przetarg na ich dostarczenie wygrała firma Kapena S.A. ze Słupska, która zaproponowała cenę 9,5 miliona złotych.
Przypomnijmy, że sprawie przetargu na zakup nowych autobusów przyglądała się suwalska prokuratura. Wpłynął bowiem anonim, że warunki przetargowe zostały ustawione pod jedną firmę. Prezydent Suwałk mówił wówczas, że określone w ogłoszeniu wymogi może spełnić przynajmniej kilka firm, bo głównym kryterium była cena i warunki serwisowe. Zgłosiła się tylko jedna firma, bo czas na realizację zamówienia był krótki. Pozostali ewentualni oferenci zrezygnowali ze startu w przetargu. Władzom Suwałk zależało na czasie, bo zwłoka oznaczałaby utratę unijnej dotacji na zakup pojazdów- wyjaśnia Józef Gajewski, prezydent Suwałk.

Warto dodać, że aktualnie Zakład Komunikacji Miejskiej w Suwałkach dysponuje 37 autobusami. Zakup nowych maszyn pozwoli na obniżenie średniego wieku taboru, który liczy teraz 15 lat. Nowe autobusy będą miały klimatyzację, automatyczne skrzynie biegów i monitoring. Koszt jednego takiego empeku to około 660 tysięcy złotych.
Janusz Krzyżewski, szef Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które odpowiada za komunikację miejską w Suwałkach zapowiada, że niebawem nadarzy się następna szansa na zakup kolejnych autobusów. - Tymczasem PGK wycofa najstarsze wozy, a na ich miejsce przyjadą nowe Crossway'e.





Temat: Rozkład jazdy PKP PR 2008/2009 - dyskusja

Powołam się tutaj na liczbę mieszkańców. Zabrze z tego co pamiętam ma 190 000 mieszkańców, Bytom posiada 188 000 a Chorzów 130 000. Coś za coś. Nie zapominajmy zresztą, że przez Bytom kursuje obecnie TLK Augustyn Kordecki i TLK Pojezierze rel. Gliwice-Warszawa/Olsztyn-Suwałki.

Semp już skomentował twoje teorie. Nie mam pojęcia po co to kursyje przez Bytom. Ale Kordecki i tak zahacza o różne miejscowości, może wypadało na Bytom go poprowadzić.

@Reds nie zasłaniaj się komunikacją miejską, bo sam doskonale wiesz jak ona u nas potrafi funkcjonować...

2 Linie autobusowe przyśpieszone do Katowic z Bytomia. 820 obsługiwana w całości taborem niskopodłogowym. Kursuje średnio co 20 minut. Dodatkowo 830 raz niska podłoga raz nie. Taka loteria Kursuje co 20-40 minut.
Oraz tramwaje, ale na ten temat nie chce się wypowiadać.


Owszem, czas jazdy wydłuży się o kilkanaście minut, ale puścić jeden pociąg przez Chorzów, Bytom naprawdę nie zaszkodzi. Mogłyby na tym skorzystać również Tarnowskie Góry, które w Bytomiu możnaby skomunikować z pociągiem w kierunku Kraków/Przemyśl.


Mało to osobówek? Na Katowice? Dodatkowkowo komunikacja miejska? To się będzie opłacać jak wyremontujesz szlak Chorzów Miasto - Stary. Inaczej pociągi na 30km/h nie ma sensu tam wpychać.


Tu masz rację, bez przejrzystego rozkładu ciężko coś wymyśleć. Znajdę dziś chwilkę czasu to z chęcią coś wymyślę.


Czekam na nowe pomysły.





Temat: Autobusy na szynach


Popatrz na mapie jakie są okolice Augustowa. Jeziora albo bagna. Tam nie
można było zbudować dworca bliżej centrum miasta. Chyba, żeby osuszyć bagno.
Ale ta linia była budowana w czasach  gdy liczono się jeszcze z kosztami. A
bagna kiedyś były o wiele większe. Obecnie dworzec nie jest już daleko od
miasta bo miasto rozbudowało się do kolei. A do placu Janka Krasickiego
(inaczej Zygmunta Augustowskiego), który jest uważany (plac a nie Janek K.)
za centrum da się dojechać komunikacją miejską. Ruchu lokalnego w tym
regionie PKP i tak nigdy nie obsługiwały.


Ta komunikacja miejska z tego co pamietam to kursuje tam co pol godziny.
Dlatego
zawsze jezdze w te okolice z rowerem.

To po co tam sa pociagi osobowe (na odcinku Białystok - Sokólka -
Suwalki?) Jak
wysiadam np. w Szczepkach to jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo zeby
jacys inni
turysci wysiadali?

Pytam nie zgryzliwie, a z ciekawosci
Z pozdrowieniem
Filip Lachert





Temat: Nowe autobusy w przedsiębiorstwach KM
Dzisiaj odbyła się prezentacja 12 nowych autobusów Irisbus Crossway 12 LE (numery taborowe 130-141) komunikacji miejskiej w Suwałkach.W planach jest jeszcze zakup kolejnych 15 pojazdów,najprawdopodobniej będą to autobusy tej samej marki.



Temat: Autobusy na szynach


Ta komunikacja miejska z tego co pamietam to kursuje tam co pol godziny.


Ale do każdego pociągu przyjeżdżają. I to prawie z każdej linii. W
przeciwieństwie do takich Suwałk gdzie autobusy miejskie jeżdżą co godzinę i
żaden nie jest skomunikowany z przyjeżdżającymi pociągami.


Dlatego
zawsze jezdze w te okolice z rowerem.


Też to praktykuję.


To po co tam sa pociagi osobowe (na odcinku Białystok - Sokólka -
Suwalki?) Jak
wysiadam np. w Szczepkach to jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo zeby
jacys inni turysci wysiadali?


A ile jeszcze osób wysiada w Szczepkach? Mogę się założyć, że nie więcej niż
5. Z tego 4 to kolejarze albo dzieci kolejarzy. Pozostali jeżdżą autobusami
bo taniej, a chociaż wolniej to godziny dojazdu bardziej odpowiadające. A że
większość pociągów to osobowe? Pozostałość po socjaliźmie. Wszyscy mieli być
równi, mieć równe szanse. Każda wioska chciała mieć przystanek. Stąd
Szczepki, Blizna, Balinka, Ostrowie, Różanystok, Gliniszcze, Rozedranka,
Machnacz, Wólka Ratowiecka. Skoro są przystanki to trzeba dać pociągi.
Pospieszny zatrzymujący się co 10 km - bez sensu. Więc dlatego osobowe.

Pozdrawiam

Roman Kieda





Temat: POPRAWKA nr 117 do SRJP


Milo by jednak bylo
zobaczyc na przyklad rozklad odjazdow autobusow z Suwalk za tablica
pociagow,
albo na 135 dodac autobusy do Szczawnicy i Bialki z N. Tragu, Bukowiny z
Poronina itd.

Jest to bardzo realne, Hafas pokazuje juz kursy autobusow z Warszawy
Zachodniej PKS, trwaja przygotowania do pokazania rozkladu komunikacji
miejskiej, na poczatek w Warszawie pomiedzy dworcami / aby nie bylo pieszo
iles tam../, docelowo rowniez  innych przewoznikow w innych miastach ale
chcemy to zrobic na zasadzie wzajemnosci
L.R


Jade z wroclawia gdzies tam i program hafas uwzglednial by cala komunikacje w
danym miesci KZ, PKS, PKP i prywaciarzy (ale legalnych - bo ostatnio w
Walbrzychu podjechal autobus marki Polonez na przystanek KZ do Szczwna).





Temat: RJ 2007/2008 - przecieki się zaczęły
Informacja zamieszczona na forum - KOLEJ I KOMUNIKACJA MIEJSKA W TORUNIU

- Nocny TLK Warszawa - Toruń - Świnoujście, kurs. codziennie
- Mamry z grupa wagonów do Suwałk;
- Kopernik Warszawa - Szczecin/Kostrzyn
- Portowiec Lublin - Szczecin/Gorzów
- San Przemyśl - Bydgoszcz
- Bydgoszczanin i Kujawiak Lublin - Bydgoszcz
- codzienny (bez 2 świat) pociąg posp. Grudziądz - Wrocław
- Śniardwy jako grupa wagonów w Bałtyku, terminy jak teraz;
- codzienna para osobówek Inowrocław - Katowice (+ 3 pary do Zduńskiej Woli);
- do Suwałk p. Olecko w sumie 3 pary posp. - Mamry, Gryf w sezonie i TLK z Warszawy w 6/7;
- sezon ze Szczecina do Jeleniej p. Zieloną Górę, Żary, Węgliniec;
- znika pospiech z podsudeckiej (Przemyśl/Lublin - Jelenia przyp. zyrafa)
- znikają Bory;
- parę nowych osobówek międzynarodowych:
- Zielona Góra - Frankfurt
- Żagań - Cottbus codz.
- pospiechy na Warszawa - Lódź w większości na ED74

autor - whipser, link źródłowy http://www.forumtorun.yoyo.pl/viewtopic.php?p=14459



Temat: Lokalna rewolucja?


Byc moze juz w tym roku nieaktualna stanie sie popularna nazwa 'Trojmiasto'.
Otoz Rada Miejska rozwaza projekt przylaczenia czwartego miasta. Po wstepnych
rozmowach pozostalo 3 kandydatow - Suwalki, Katowice i Warszawa. Jak wynika z
przeprowadzonych sondazy, wiekoszosc mieszkancow jako czwarte miasto
widzialaby Zakopane, choc zdarzylo sie kilka glosow na Rio de Janeiro i
Wladywostok. Niestety na rozmowy nie zgodzily sie wladze Berlina,
prawdopodobnie ze wzgledu na ceny biletow komunikacji miejskiej w Trojmiescie.


Mam nadzieje, ze wszyscy zauwazyli ze moj powyzszy posting byl wyslany 1
kwietnia i jak przystalo na taki list jest absolutna bzdura. Jezeli ktos
czuje sie urazony, ze dal sie tak latwo nabrac, prosze pisac na priva :)

gacek





Temat: Lokalna rewolucja?

Byc moze juz w tym roku nieaktualna stanie sie popularna nazwa 'Trojmiasto'.
Otoz Rada Miejska rozwaza projekt przylaczenia czwartego miasta. Po wstepnych
rozmowach pozostalo 3 kandydatow - Suwalki, Katowice i Warszawa. Jak wynika z
przeprowadzonych sondazy, wiekoszosc mieszkancow jako czwarte miasto
widzialaby Zakopane, choc zdarzylo sie kilka glosow na Rio de Janeiro i
Wladywostok. Niestety na rozmowy nie zgodzily sie wladze Berlina,
prawdopodobnie ze wzgledu na ceny biletow komunikacji miejskiej w Trojmiescie.

gacek





Temat: Irracjonalnie irytujące zjawiska
gdańsk przy suwałkach wysiada. i tyle w tej kwestii

nie, jeszcze muszę się poskarżyć na komunikację miejską kto to wymyslił? dlaczego to jest takie drogie i porąbane? dlaczego dla trójmiasta nie ma wspólnego biletu? niech to szlag, co za miasto...

no to wyżyłam się od jutra w gdańsku trzeba uważać na pewną sfrustrowaną osobniczkę, która nie odpowiada za swoje czyny



Temat: Chłodno jest.
W naszych okolicach to jeszcze "pół biedy". W takich Suwałkach notuje się temperatury w granicach -30 stopni C. Komunikacja miejska nie jeździ, bo zamarza paliwo. Śmiesznie czyta się informacje o tym, jak to w suwalskim ociepliło się do -25 stopni C.

Wynik -30 stopni C nie jest jednak takim znowu ekstremalnym rezultatem, skoro gdzieś w dalekiej Rosji temperatury nierzadko spadają poniżej -40 stopni C i więcej. Jak na warunki polskie to temperatura w tą zimę jest na pewno swego rodzaju ewenementem.

Lubię zimę, bo korzystam z uciech stoków górskich, a to jest niespotykana frajda. Lato wydaje mi się trochę nudne Oczywiście tak lato wygląda u mnie i pewnie dlatego bardziej wolę zimo niż lato.

Ostatnio zima dała czadu, przyszedł front znad Rusi i mamy problem. Wolę jednak temperatury trochę wyższe; maksymalnie do ok. -10 stopni C.

Co istotne dla uczniów zapytałem dzisiaj jedną osobę z Grona Pedagogicznego czy możliwe jest, że gdy temperatura spadnie poniżej jakiejś granicy to zajęcia w szkole są odwołane. Taka możliwość istnieje wówczas, gdy temperatura w budynku szkoły spadnie poniżej 15 stopni C, a przy grzaniu jakie nam serwuje kotłownia wątpie w takie rozwiązanie. Nasza szkoła nie korzysta też tj. gimnazja na wsi z gimbusów, więc odpada możliwość zawieszenia zajęć z powodu braku możliwości dojazdu uczniów do szkoły.

pzdr.
ak



Temat: Rozkład jazdy PKP PR 2008/2009 - dyskusja

Z Chorzowa, Bytomia jest rzut kamieniem do Katowic I pozatym wydłużenie przejazdy Gliwice - Bytom - Katowice o około 15 minut. Moim zdaniem nie warto.

Powołam się tutaj na liczbę mieszkańców. Zabrze z tego co pamiętam ma 190 000 mieszkańców, Bytom posiada 188 000 a Chorzów 130 000. Coś za coś. Nie zapominajmy zresztą, że przez Bytom kursuje obecnie TLK Augustyn Kordecki i TLK Pojezierze rel. Gliwice-Warszawa/Olsztyn-Suwałki.

@Reds nie zasłaniaj się komunikacją miejską, bo sam doskonale wiesz jak ona u nas potrafi funkcjonować...


I pozatym wydłużenie przejazdy Gliwice - Bytom - Katowice o około 15 minut. Moim zdaniem nie warto.

Owszem, czas jazdy wydłuży się o kilkanaście minut, ale puścić jeden pociąg przez Chorzów, Bytom naprawdę nie zaszkodzi. Mogłyby na tym skorzystać również Tarnowskie Góry, które w Bytomiu możnaby skomunikować z pociągiem w kierunku Kraków/Przemyśl.


Merkury go nie zastąpił. Pośpieszny Kraków/Katowice - Świnoujście kursował w nocy, natomiast Merkury jest dzienny.


Tu masz rację, bez przejrzystego rozkładu ciężko coś wymyśleć. Znajdę dziś chwilkę czasu to z chęcią coś wymyślę.


Skąd to info ?

To są nasze radosne marzenia...



Temat: POPRAWKA nr 117 do SRJP
Milo by jednak bylo
zobaczyc na przyklad rozklad odjazdow autobusow z Suwalk za tablica
pociagow,
albo na 135 dodac autobusy do Szczawnicy i Bialki z N. Tragu, Bukowiny z
Poronina itd.

Jest to bardzo realne, Hafas pokazuje juz kursy autobusow z Warszawy
Zachodniej PKS, trwaja przygotowania do pokazania rozkladu komunikacji
miejskiej, na poczatek w Warszawie pomiedzy dworcami / aby nie bylo pieszo
iles tam../, docelowo rowniez  innych przewoznikow w innych miastach ale
chcemy to zrobic na zasadzie wzajemnosci
L.R





Temat: Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!


    Z pozycji default city, to wielu rzeczy nie widać, np. tego, że w
Warszawie za dotacje z budżetu centralnego buduje się metro, a w Suwałkach
jeżdżą jako komunikacja miejska rozsypujące się 25 letnie autosany.


Z pozycji default city widac, ze reszta kraju ma kompleksy.
Stolica jest platnikiem netto. Tak wiec Waw buduje metro za swoja kase.
A Suwalkom nic do tego...

Zdravim!





Temat: Pospieszne w Piasecznie


Czy moze mi ktoś racjonalnie wyjaśnić, dlaczego pociągi 13503 "Wigry" z
Suwałk do Krakowa oraz 13201 "Nosal" z Warszawy do Zakopanego i Krynicy,
nie zatrzymują się w 40-tysięcznym Piasecznie, natomiast zatrzymują się
w 11-tysięcznej Warce?


Może z tego samego powodu z którego nie zatrzymują się na Służewcu i
Rakowcu... Piaseczno nie jest osobnym miastem hen za górami, lasami -
Piaseczno jest przyrośnięte na styk do Warszawy, komunikacją miejską się
do Piaseczna ze stolicy dojeżdża - jest więc traktowane przez kolejarzy
podobnie jak przystanki osobowe w Warszawie.





Temat: Pospieszne w Piasecznie



| Czy moze mi ktoś racjonalnie wyjaśnić, dlaczego pociągi 13503 "Wigry"
| z Suwałk do Krakowa oraz 13201 "Nosal" z Warszawy do Zakopanego i
| Krynicy, nie zatrzymują się w 40-tysięcznym Piasecznie, natomiast
| zatrzymują się w 11-tysięcznej Warce?

Może z tego samego powodu z którego nie zatrzymują się na Służewcu i
Rakowcu... Piaseczno nie jest osobnym miastem hen za górami, lasami -
Piaseczno jest przyrośnięte na styk do Warszawy, komunikacją miejską się
do Piaseczna ze stolicy dojeżdża - jest więc traktowane przez kolejarzy
podobnie jak przystanki osobowe w Warszawie.


Slusznie skasowac pospiechy i ekspresy w takim wypierdku Sopot a w
gdansku powinny stawac na glównym a nei na przystaneczkach Oliwa,
Wrzeszcz.

Odpwoiedz dlaczego nei w Piasecznie jest prosta bo nie mieszka tam zaden
z dyrektorow PR lub zwiazkowiec.





Temat: Kraków - Balice


KKA może jak najbardziej, bo to zwyczajne autobusy. Gorzej, słyszałem o
takich przypadkach jak autobusy zastępcze gubiły się po drodze bo
kierowca nie znał drogi (nie pamiętam gdzie to było) :D


u mnie tak było przez pewnien czas w komunikacji miejskiej, ale to już
NTG, żeby to nie było całkiem NTG to wracając z Nasielska (potym jak
zajechałem tam wagonami które miały jechać do Suwałk) dowiedziałem sie od
kierpocia że podobno była taka sytacja jak dyzurna z Warszawy Pragi
puściła pospiecha zamiast do Wschodniej to do Gdańskiej





Temat: Wczasy z prawem jazdy
Witam,


Witam! Czy ktoś zna jakąś firmę z Wrocławia, która organizuje wyjazdy na
wczasy połączone z kursem prawo jazdy? Najchętniej gdzieś w rozsądnej
odległości od miasta bo to co wygooglowałem odbywa się w Suwałkach...


Troche bez sensu robic kurs prawka na jakims zadupiu lub w miescie, gdzie
sie nie bedzie zdawac pozniej egzaminu.

Korki, komunikacja miejska, strefy, skrzyzowania rownorzedne etc. to norma
kazdego egzaminu we wroclawskim WORDzie... tak wiec zastanow sie, czy warto
tracic czas na kolejne podejscia do egzaminu z powodu niezajomosci warunkow,
w ktorych bedziesz egzaminowany.





Temat: Nowe połączenia przewoźników prywatnych
Firma KARI-BUS Spółka z o.o. otworzyła połączenie:
SUWAŁKI, zatoczka autobusowa, ul. Przytorowa - AUGUSTÓW - p.a. komunikacji miejskiej Ryn. Zyg. Augusta - BIAŁYSTOK - d.a. Biacomex

5.35 - 6.06 - 7.35 - powrót 8.00 - 9.30 - 10.00 [F]
11.30 - 12.01 - 13-30 - powrót 14.10 - 15.45 - 16.15 [U]
13.35 - 14.06 - 15.35 - powrót 17.30 - 19.00 - 19.30 [FUm]
13.35 - 14.06 - 15.35 - powrót 17.35 - 19.10 - 19.40 [6-7 Um]

U - nie kursuje w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, Nowy Rok i w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych
m - nie kursuje w Wigilię i w przeddzień Nowego Roku
F - kursuje w dni robocze od poniedziałku do piątku
6-7 - kursuje w soboty i w niedziele



Temat: Łomża
Łomża przez krótki czas miała takie wojenne połączenia (wąskotorowe i normalnotorowe), a i obecnie pojawiały się "jaskółki", że tędy właśnie pójdzie nowa kolej Via-Baltica (Wwa-Łomża-Grajewo-Ełk-Suwałki). W końcu PiS jest tu mocny Ale jak sie niestety okazało faktycznie jest mocny... ale tylko w gębie. Białystok ma lepsze wejścia, choćby i prosto przez rezerwaty przyrody...

A tu opis, stary widoczek dworca w Łomży i kilka miejskich rozkładów międzywojennych: http://www.lomza.friko.pl...komunikacja.htm



Temat: Tragedia na przejeździe kolejowym
Dwie osoby zginęły w wypadku, do którego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Nowej Woli Gołębiowskiej k. Radomia. Pociąg pośpieszny relacji Suwałki-Kraków zderzył się tam z osobowym peugeotem.
Jak powiedziała Kamila Adamska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, na miejscu zginął kierujący peugeotem mężczyzna i jadąca z nim kobieta. - Policja ustala tożsamość ofiar i okoliczności wypadku - powiedziała Adamska.

Dodała, że mimo, iż przejazd jest niestrzeżony to jest właściwie oznakowany. - Dojeżdżający do niego kierowcy widzą krzyż św. Andrzeja i znak stop - podkreśliła.

Jak powiedziała dyżurna ruchu na radomskim dworcu PKP w związku z wypadkiem pociągi jadące trasą Warszawa-Radom mają nawet 90-minutowe opóźnienia, które mogą jeszcze wzrosnąć.

- Niektóre pociągi pośpieszne, np. "Warmia", jadący z Krakowa przez Radom do Olsztyna, pojechały drogą okrężną przez Dęblin. W przypadku pociągów osobowych wprowadzona została autobusowa komunikacja zastępcza - dodała.

Źródło: www.onet.pl



Temat: Budżet 2009


Projekt budżetu zakłada, że w 2009 r. do miejskiej kasy wpłynie o 900
mln zł mniej, niż wcześniej szacowano. Jak podaje Ratusz jest to skutek
ulgi rodzinnej i malejących wpływów z podatku dochodowego od osób
fizycznych.


odniosie sie tylko do powyzszego, wydaje mi sie ze ten malejacy wplyw z
podatku dochodwego wynika z prostego faktu - warszawiacy przechodza na
emerytury i placa nizsze podatki, a caly naplyw a napewno zdecydowana
wiekszosc nie aktualizuje w US swojego miejsca zamieszkania i kasa z
podatku jedzie do Lomzy, Suwalk czy Leszna. Bo malo kto wie, ze
aktualizacja NIP nie jest scisle powiazana z meldunkiem, a tylko z
miejscem zamieszkania. Czyli podatki nalezy placic tam gdzie sie de
facto korzysta z 'przestrzeni zyciowej'.

Brakuje komunikacji tego rodzaju formalnosci w Wawie. Tymbardziej ze o
ile sie nie myle taka akutalizacja NIPu jest obowiazkowa powyzej
jakiegos tam okresu.

Pzdr,
KuFeL





Temat: Awarie i wypadki kolejowe w Polsce

Tragedia na przejeździe kolejowym

Dwie osoby zginęły w wypadku, do którego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Nowej Woli Gołębiowskiej k. Radomia. Pociąg pośpieszny relacji Suwałki-Kraków zderzył się tam z osobowym peugeotem.

Jak powiedziała Kamila Adamska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, na miejscu zginął kierujący peugeotem mężczyzna i jadąca z nim kobieta. - Policja ustala tożsamość ofiar i okoliczności wypadku - powiedziała Adamska.

Dodała, że mimo, iż przejazd jest niestrzeżony to jest właściwie oznakowany. - Dojeżdżający do niego kierowcy widzą krzyż św. Andrzeja i znak stop - podkreśliła.

Jak powiedziała dyżurna ruchu na radomskim dworcu PKP, w związku z wypadkiem pociągi jadące trasą Warszawa-Radom mają nawet 90-minutowe opóźnienia, które mogą jeszcze wzrosnąć.

- Niektóre pociągi pośpieszne, np. "Warmia", jadący z Krakowa przez Radom do Olsztyna, pojechały drogą okrężną przez Dęblin. W przypadku pociągów osobowych wprowadzona została autobusowa komunikacja zastępcza - dodała.

Przejazd jest rzeczywiście tak oznakowany, ale ponieważ jest tam tylko jeden tor, to nie rzuca się w oczy jadącym prostą asfaltową drogą.
Poza tym Nowa Wola Gołębiowska od 1985 roku znajduje się w granicach Radomia, choć nadal jest to typowo wiejska część miasta.



Temat: pytanie o firmy kontrolujące bilety


RENOMA - Gdańsk


Rowniez w Bydgoszczy i Wejherowie zdaje sie.

Poznan - kontrola wlasna MPK

Poznan. Aglomeracja poznanska - dominuje Transkontrol (ex Konsol) z
tendencja do wprowadzania kontroli wlasnej (np. gminnej).

Arsen: ( http://www.arsen.net.pl/partnerzy.htm )

  1.. Przedsiębiorstwo Transportu "Necko"  Sp. z o.o.  w Augustowie przy ul.
Komunalnej 3
  2.. Miejski Zakład Komunikacji w Chojnicach przy ul. Angowickiej 53
  3.. Zakład Komunikacji Miejskiej w Ciechanowie  przy ul. Gostkowskiej 83
  4.. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Gnieźnie przy ul. Wesołej 9
  5.. Kaliskie Linie Autobusowe w Kaliszu przy ul. Majkowskiej 26
  6.. Komunikacja Miejska Sp. z o.o. w Kołobrzegu przy ul. Solnej 2
  7.. Miejski Zakład Komunikacji w Koninie przy ul. M. Dąbrowskiej 8
  8.. Miejski Zakład Komunikacji w Koszalinie przy ul. Gnieźnieńskiej 9
  9.. Miejski Zakład Komunikacji w Malborku przy ul. Gen. de Gaull'a 71
  10.. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Olsztynie przy ul.
Kołobrzeskiej 40
  11.. Miejski Zakład Komunikacji w Ostrowie Wielkopolskim przy ul.
Lotniczej 30
  12.. Miejski Zakład Komunikacji w Pile przy ul. Łącznej 4
  13.. Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu przy ul. Kalińskiej 4/8
  14.. Miejski Zakład Komunikacji w Słupsku przy ul. Szczecińskiej 41a
  15.. Miejski Zakład Komunikacyjny w Starogardzie Gdańskim przy ul.
Kościuszki 18
  16.. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Suwałkach przy ul.
Sejneńskiej 82
  17.. Komunikacja Miejska Sp.  z o.o.  w Szczecinku przy ul. Cieślaka 4
  18.. Zakład Komunikacji Miejskiej ,,Connex Tczew"  w Tczewie przy ul.
Jagiellońskiej 5
  19.. Miejski Zakład Komunikacji w Tomaszowie Mazowieckim przy ul.
Warszawskiej 105
  20.. Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu przy ul. Sienkiewicza 24/26
  21.. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Włocławku przy ul. Rysiej 3
  22.. Miejski Zakład Komunikacji Sp. z o.o. w Zamościu przy ul. Lipowej 5
  23.. Miejski Zakład Komunikacji w Zielonej Górze przy ul. Chemicznej 8
  24.. Miejski Zakład Komunikacji w Kędzierzynie Koźlu przy ul. Kozielskiej

p, zul





Temat: Prasówki
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,37227,5135180.html

[Białystok] Zaplanuj podróż autobusem w internecie

Białystok - jako pierwsze miasto w Polsce, a siódme w Europie - doczekał się internetowej wyszukiwarki miejskich połączeń autobusowych.

By zaplanować podróż autobusem np. z osiedla Pieczurki na Nowe Miasto, wystarczy teraz wejść na stronę http://www.bkmplaner.pl i wpisać tam początek trasy, jej koniec oraz godzinę wyjazdu lub przyjazdu. Nie musimy przy tym znać nawet nazwy czy numeru przystanku. Wystarczy nazwa ulicy z numerem domu. Trzeba tylko pamiętać, by w okienkach z nazwą ulicy dopisać Białystok. Program działa bowiem w oparciu o międzynarodowe Google Transit.

- Wyszukiwarka zna rozkład jazdy ze wszystkich przystanków w Białymstoku oraz gmin ościennych, do których docierają autobusy komunikacji miejskiej - wyjaśnia jeden z jej twórców Marcin Borejszo z departamentu dróg i transportu.

Znajdziemy więc na niej połączenia do Wasilkowa, Grabówki, Sobolewa, Juchnowca czy Ogrodniczek. Brakuje na razie tych do Supraśla czy Borsukówki oferowanych przez Komunalny Zakład Komunikacji, bo - jak mówią urzędnicy - to połączenia komercyjne, czyli trzeba w nich płacić więcej niż w komunikacji miejskiej.

Portal wyszukuje najbardziej optymalne połączenia. Wskazuje dokładnie miejsca koniecznych przesiadek, pokazuje też ewentualne przejścia na piechotę między poszczególnymi przystankami.

- Gdy okazuje się, że dojście na piechotę zajmie nam mniej czasu niż przejazd autobusem, proponuje też i takie rozwiązanie - dodaje Borejszo.

Twórcom zależy teraz na rozbudowaniu serwisu. - W najbliższym czasie na pewno pojawią się kursy do Borsukówki oraz Supraśla obsługiwane przez KZK - zapowiada Piotr Wysocki z departamentu dróg i transportu. - Dodatkowo chcielibyśmy również włączyć do rozkładu autobusy PKS oraz komunikacji miejskiej w Łomży i Suwałkach.

Portal działa jak na razie w pięciu językach. Prócz polskiego są to: angielski, niemiecki, francuski i rosyjski. Jeszcze przed światowym kongresem esperanto pojawi się też wersja w języku stworzonym przez Ludwika Zamenhofa.



Temat: Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!



|     Z pozycji default city, to wielu rzeczy nie widać, np. tego, że w
| Warszawie za dotacje z budżetu centralnego buduje się metro, a w
| Suwałkach
| jeżdżą jako komunikacja miejska rozsypujące się 25 letnie autosany.

Z pozycji default city widac, ze reszta kraju ma kompleksy.
Stolica jest platnikiem netto. Tak wiec Waw buduje metro za swoja kase.
A Suwalkom nic do tego...


    Nie chodzi o kompleksy, tylko o fakt, żeby mieszkańcy Warszawy mieli
pojęcie, że w innych regionach Polski pewne rzeczy wyglądają inaczej. Jak
np. we wspomnianych Suwałkach MZK,
czy fakt, że węgiel się ciężarówkami wozi. Jak sam wiesz, ani nie mam do
tych Suwałek blisko, ani po drodze.
    Natomiast co do metra, jeśli Warszawa jest taka bogata, to dlaczego nie
finansuje budowy metra z własnego budżetu, tylko wyciąga łapy do budżetu
centralnego? A to, że jest płatnikiem netto, no cóż taka jest siła spokoju -
bogatsze regiony finansują biedniejsze w imię spokoju społecznego i
wyrównywania szans. Na tej samej zasadzie dostajemy więcej pieniędzy z UE
niż sami wpłacamy, przynajmniej w teorii. Tak więc ja np. wolę aby także
moje pieniądze szły na modernizację infry kolejowej, czy choćby dotacje dla
Słupska na wymianę taboru. Bo prawda jest taka, że Warszawa i tak będzie
miała za co wybudować metro i tak, a we wspomnianych Suwałkach już nie
koniecznie sami będą w stanie wymianę taboru sfinansować. Jeśli Warszawie
tak zależało na metrze, to wielce szanowny Kaczyński mógł finansować metro,
a nie pchać się w SKM, której składy jeżdżą puste. Poza tym tylko stołeczne
władze mogły wpaść na tak poroniony pomysł, aby przyzwolić na wytworzenie
tylu rodzajów biletów komunikacji miejskiej, że nikt nie jest w stanie
wszystkich sprzedawać. Fakt autentyczny, gdy kilka lat temu chciałem kupić
bilet z jakąś zniżką pozaszczytową. W 3 kioskach dostałem odpowiedź w
stylu - "Panie, jak ja bym chciał wszystkie rodzaje biletów sprzedawać, to
by mi miejsca w kiosku zabrakło". A później tylko płacz słychać na grupach
bo ktoś miał bilet ze zniżką 49%, a powinien mieć 48% zniżki.





Temat: Co zobaczylem w nowej cegle
1. Tabelka z porownaniem czasow w roznych krajach - nie umiem
zrozumiec, jaki czas jest gdzie. A w tabeli do Trakiszek mamy Sestokai
CM i objasnienie pod tabela: CM - Zima czas OEZ, lato czas MEZ.

2. Pociagi do Fordonu sa jednoczesnie (F) i (G)... Ja rozumiem, ze tam
jest remont, ale smiesznie wyszlo. No i w przypisie jest, ze mozna
jezdzic komunikacja miejska z biletem PKP, tak jak kiedys bylo z
okazji remontu Poniatoszczaka.

3. Tabela 390 bardzo misterna: od Wagrowca do Kcyni trzy pociagi:
jeden w (C), jeden w (D), jeden w (E). BTW ostatnia stacja jest
Bydgoszcz Glowny :-))))

4. Rzeznia Wawa - Kolobrzeg/Kostrzyn od Pily do Kolobrzegu w (G).
Wagony beda wyczepiac czy wcale ich nie bedzie? I moze, jak juz tak,
to dac "zasadniczy" numer 18203 do Kostrzyna, a poboczny 77203 do
Kolobrzegu...

5. Z Kutna do Kalisk Kuj. torem niewlasciwym sie jezdzi, do tego
stopnia, ze jedna osobowka jest odwolana na odc. Kaliska - Kutno w
czasie jakiegos sezonowego kuriera.

6. Motorka jedzie z Plavca do Krynicy o minute inaczej niz jednostka
(jedno latem, drugie zima). Nawet ma inny numer. Jaki w tym sens?
Dzielenie wlosa na zapalki... Bardzo brakuje mi popoludniowego pociagu
z Leluchowa. Ladnie sie szlo przez gory i wracalo na kolacje... No,
ale jest pociag troche pozniej...

7. Nowy uklad tabeli 131 (Dzialdowo / Bydgoszcz - Wierzchucin -
Chojnice). Na weglowke zasadzam sie coraz mocniej...

8. Ozorkow - trzy pociagi przez dwa lata, ale i tak raz 5 minut
inaczej niz kiedy indziej...

9. Zobaczylem na mapce 535 z Elku do Suwalk. Nie uwierzycie, ale przez
chwile mialem nadzieje...

10. Tajnych podsylow jakby mniej.

11. Pojawila sie nazwa Kasztan. A ja myslalem, ze ona zlosliwa...

12. Czy Warszawa - Drezno rzeczywiscie bez 1 kl.? Tak kazali w
erracie. W ogole to errata do erraty bylaby bardzo wskazana, a kto
wie, czy nie dluzsza :-)

13. Jakies tajemnicze poprawki do Moskwa Express w Poznaniu, a do
Saratowa nie (choc wstepnie byly w tym samym rozkladzie).

14. W koncu tabela do Ciechocinka jest osobno. Nigdy jej nie umialem
(szybko) znalezc, jak byla tam gdzies pod 420 upchnieta.

15. Taki smieszny pociag jest z Katowic do Bydgoszczy i Elku przez
weglowke. Niby nic, ale jak nie zdazyc nan w Chorzew Siemkowice (odj.
9.45), to mozna szybciutko wsiasc w kibelek o 9.49, w dowolnej
Zdunskiej zlapac inny kibelk (4 min., niestety w (G) ), i te wagony do
Elku jeszcze sie w Inowroclawiu zlapie...

Uff... Starczy chyba chwilowo...





Temat: Wielki powrót zimy, śnieg przykryje cały kraj
Wielki powrót zimy, śnieg przykryje cały kraj


Wielki powrót zimy, fot. Andrzej Grygiel
PAP

W całym kraju będzie intensywnie padał dziś śnieg. Z powodu utrudnionych warunków drogowych policja apeluje do kierowców o rozważną jazdę - informuje TVN 24.
Temperatura nie będzie zbyt wysoka. Najcieplej będzie na Pomorzu, gdzie temperatura wyniesie 0 stopni Celsjusza. Najchłodniej będzie w tradycyjnym "polskim biegunie zimna" - w Suwałkach, gdzie temperatura ma oscylować w okolicy - 4 stopnia Celsjusza. W pozostałej części terytorium kraju, temperatura będzie wahać się w graniach od -1 stopnia w centrum do - 3 stopni na południu.
Więcej na ten temat

2,5 metra śniegu w Tatrach

Ponad 2,5 metra śniegu leżało w niektórych częściach Tatr. Większość szlaków górskich jest zasypana, miejscami powstały duże zaspy. Ratownicy odradzają wyjścia w góry powyżej schronisk.

W Tatrach obowiązuje czwarty - w pięciostopniowej skali - stopień zagrożenia lawinowego. Dodatkowym utrudnieniem w wyższych partiach jest padający śnieg i mgła, które w znacznym stopniu ograniczają widzialność i utrudniają orientację.

Dobrze przetarte są jedynie drogi do schronisk: w Dolinie Kościeliskiej, Chochołowskiej, na Kalatówki, do "Murowańca" z Brzezin oraz w dolinkach reglowych.

W związku z dużym zagrożeniem lawinowym sanie na drodze do Morskiego Oka nie jeżdżą, a droga jest nieprzetarta.

Kolej linowa na Kasprowy Wierch oraz wyciągi krzesełkowe w Kotłach Goryczkowym i Gąsienicowym są czynne. Ze względu na duże zagrożenie lawinowe Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego nie polecają korzystania ze szlaku narciarskiego z Hali Gąsienicowej do Kuźnic.

Zima wróciła na Pomorze

Najintensywniej śnieg pada na północy województwa. Najtrudniejsze warunki drogowe są na trasie krajowej numer 7 - z Gdańska do Elbląga i na drodze numer 55 Malbork - Sztum. Trudne warunki także na trasie z Lęborka do Wejherowa i z Żukowa do Kartuz.

Trójmiejska obwodnica przejezdna - ale można na niej napotkać utrudnienia. Głównie na odcinku od Gdańska - Osowej do Rusocina, gdzie leży błoto pośniegowe.

Na południu województwa drogi są przejezdne. Tam opady śniegu nie były w nocy tak intensywne.

Obfite opady śniegu w Warszawie

Z powodu dużych opadów śniegu, na warszawskich drogach panują we wtorek od rana bardzo trudne warunki.

Stołeczna policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność i - jeżeli to możliwe - o korzystanie ze środków komunikacji miejskiej.

- Od rana warunki na warszawskich ulicach są bardzo trudne. W wielu miejscach zalega błoto pośniegowe i w związku z tym należy spodziewać się korków, większych niż codziennie - powiedział rzecznik komendy stołecznej nadkom. Marcin Szyndler.

Jak dodał, takich opadów śniegu w Warszawie nie było od dawna. - Apelujemy do kierowców o szczególną rozwagę na drogach i przystosowanie prędkości do panujących warunków pogodowych. Jeżeli jest to możliwe, zostawmy samochód i do pracy pojedźmy komunikacją miejską - powiedział Szyndler.

Służby dyżurne Stołecznego Zarządu Oczyszczania Miasta poinformowały, że od godz. 4.15 na ulice stolicy wyjechało 166 pługopiaskarek.

Lubelskie: uwaga na błoto pośniegowe

Warunki na drogach krajowych w lubelskiem są dobre. Tylko na północy regionu, gdzie padało, zalega błoto pośniegowe.

Na drogach wojewódzkich nieco gorzej. W okolicach Janowa sporo zajeżdzonego śniegu, miejscami występuje gołoledź.

W nocy najzimniej było w okolicach Hrubieszowa - minus 17 - a najcieplej w okolicach Włodawy - minus 5 stopni.




Temat: Honorowa nobilitacja


To bardzo delikatna sprawa - mówią samorządowcy o nadawaniu tytułów honorowych obywateli miast gmin. Zasłużeni nie mogą liczyć na zbyt wiele...

Szczególnie zasłużonym w rozwoju społeczno - gospodarczym miasta każdy z przyszłych Honorowych Obywateli Łomży już być nie musi. Rada Miejska zmieniła przepisy obowiązujące od 1974 roku.

Honory dla honorowych
- Nie ma mowy o żadnej weryfikacji dotychczas nadanych tytułów - zapewnia prezydent Jerzy Brzeziński. - Niezależnie od tego jakie są to postacie i jakie były motywy ich uhonorowania, są na trwałe zapisane w historii Łomży.
Samorząd uznał, że uchwała sprzed ponad 30 lat zawiera zbyt wiele anachronizmów np. sformułowanie o "Miejskiej Radzie Narodowej". Niektóre zapisy nowych regulacji zabrzmiały jednak dla radnych jak te z epoki PRL.
- Co to znaczy, że można pozbawić tytułu, jeżeli nasz honorowy obywatel "w rażący sposób naruszy zasady współżycia społecznego"? - dopytywał Jerzy Brodziuk. - Czy jak się rozwiedzie to już, czy to jeszcze za mało?
Możliwość pozbawienia honorów została przez radnych zachowana, ale - po konsultacjach - już tylko za prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo umyślne.
Pewne wątpliwości wzbudził także skromny zakres uprawnień, jakie przysługują Honorowym Obywatelom Łomży. Według nowej uchwały, są to tylko: prawo używania tytułu oraz udział "na prawach honorowego gościa" w sesjach Rady Miejskiej.
- Ja wiem, że to może być zaszczyt, ale może byśmy dołożyli chociaż bezpłatne przejazdy komunikacją miejską - postulował Maciej Borysewicz. - Powinniśmy ich wozić, a nie wsadzać do autobusu - replikował Jerzy Brodziuk.
Ostatecznie przeszła w głosowaniu wersja skromna. Honorowi łomżanie nie mogą liczyć jak np. Andrzej Wajda w Suwałkach na darmowy pochówek.

Nie tylko lokalne zasługi
W okresie przeszło 30 lat od ustanowienia tytułu Honorowego Obywatela Łomży, zostały w ten sposób wyróżnione 34 osoby. W czerwcu 1995 roku, w czwartą rocznicę swojego pobytu w Łomży, tytuł nadany został papieżowi Janowi Pawłowi II. Są w tym gronie luminarze polskiej nauki, np. profesorowie Witold Doroszewski, Henryk Samsonowicz czy Janusz Tazbir. Są też ludzie kultury z najsłynniejszą łomżanką Hanką Bielicką, Haliną Miroszową, malarzem Janem Dobkowskim. Ostatnim jak dotychczas uhonorowanym jest ksiądz Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich.
- Niewątpliwie ta lista powinna się powiększać - stwierdził Józef Babiel, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.

Odznaczeni przed laty
Znane i zasłużone osobistości doceniają także mniejsze miasta w regionie.
- Honorowym obywatelem Kolna jest papież Jan Paweł II - podkreśla Andrzej Duda, burmistrz Kolna.
O najdawniejszym honorowym kolnianinie burmistrz dowiedział się dopiero od swoich urzędników. To Stanisław Krupka, były wojewoda białostocki.
- Miejska Rada Narodowa nadała mu ten tytuł w maju 1948 roku - mówi Mirosław Bajorek, urzędnik z kolneńskiego magistratu. - W mieście jest ulica Stanisława Krupki.
Dopiero od roku zasłużonych dla miasta honorują także władze Wysokiego Mazowieckiego.
- Odznaczeniem zaprojektowanym na tę okazję nagradzamy tych, którzy są ważni dla miasta i regionu - podkreśla Jarosław Siekierko, burmistrz miasta.
Jedynego Honorowego Obywatela ma Zambrów. Od czterech lat jest nim zambrowianin z urodzenia arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Kłopot z historią
Samorządy "nowej epoki" (po 1990 roku) na ogół zweryfikowały już swoją historię zmieniając np. nazwy ulic. W Łomży nie chcą tego zabiegu rozszerzać na poczet honorowych obywateli. Choć wątpliwości są. Chociażby w przypadku kilku radzieckich wojskowych z oddziałów, które wyparły z miasta Niemców 13 września 1944 roku. Nie wiadomo, czy swoimi dalszymi losami na honory zasłużyli.

Maciej Gryguc, KAP
www.wspolczesna.pl




Temat: Swoiste kuriozum JKM chce likwidacji kolei!


A Ty masz pojecie ile autobusow MZA zasluguje na pociecie? Wiesz ile z
nich niespelnia norm technicznych, a jezdza tylko dlatego, ze Policja
przymyka oko?


    Jak się rządzicie tak macie. Ja Wam prezydenta nie wybierałem. Jak tabor
się sypie to go wymieńcie. Gorzów np. nie dostaje dotacji na tabor MZK, ma
tylko jedne bilety ulgowe i jakoś sobie radzi, bez podziału zniżek na 48% i
49%. A jeśli wasz pan prezydent zamiast negocjować z KM wspólny bilet wolał
wtopić kasę w SKM to pretensje do niego.


|     Natomiast co do metra, jeśli Warszawa jest taka bogata, to dlaczego
| nie
| finansuje budowy metra z własnego budżetu, tylko wyciąga łapy do budżetu
| centralnego?

Bo od tego jest budzet centralny, aby czasem wspierac rowniez
inwestycje lokalne i to nie tylko po wioskach...


    Wiadomo - czym bliżej koryta tym łatwiej o pieniądze.


| A to, że jest płatnikiem netto, no cóż taka jest siła spokoju -
| bogatsze regiony finansują biedniejsze w imię spokoju społecznego i
| wyrównywania szans.

Rozumiem, ze dlatego, ze w PL jest biednie, to w Berlinie nie otworzyli
nowego Hbf... Pfff...


    Jak ich stać, to czemu nie. Ważne aby te środki były rozdzielane
racjonalnie, a nie tak, że Warszawa z 10% populacji dostaje 80% środków
(liczby przypadkowe).


| Bo prawda jest taka, że Warszawa i tak będzie miała za co wybudować metro
| i tak, a we wspomnianych Suwałkach już nie koniecznie sami będą w stanie
| wymianę taboru sfinansować.

Tak dobrze orientujesz sie w budzecie Stolicy? Napiszesz jakies
konkrety? Jaki jest deficyt, jakie wydatki planuje sie na transport
itd?


    No jeśli Was nie stać, to kogo ma być stać? Metro się nie opłaca to go
nie budujcie. Za pieniądze, które poszły w metro, to można było wyremntować
infrę całego węzła warszawskiego i też wozić ludzi.
Podsumowując nie uważam, żeby budowa metra w stolicy była wspólnym celem
wszystkich Polaków. Każdy region ma jakieś potrzeby, a czym region
biedniejszy tym tych potrzeb więcej. I nie mówię tu wcale o lubuskim w
którym mieszkam, bo nasze władze wiedzą jak wyciągać pieniądze z UE i
inwestycje wspomagane przez budżet centralny to można policzyć na jednej
ręce drwala po wypadku z piłą mechaniczną. Natomiast tablic informujących o
wspomaganiu inwestycji ze środków unijnych jest od cholery i trochę. Powiem
więcej lubuskie drogi są jednymi z lepszych w kraju. Osoby jadące z
dolnośląskiego nad morze z pewnością to potwierdzą. Ale to nie znaczy, że A3
wybudujemy sobie sami, a ministerstwo ma to gdzieś, bo przecież to jakaś
droga z dala od Warszawy.


| Jeśli Warszawie tak zależało na metrze, to wielce szanowny Kaczyński mógł
| finansować metro, a nie pchać się w SKM, której składy jeżdżą puste.

Chyba nie jechales ostatnia SKMka w Waw...


    Czyżby w końcu ktoś mądry wspólny bilet wprowadził? Nie, ostatnio nie
jechałem, słyszałem za to, że na siedzieniach są karteczki z treścią "nie
siadać", bo można być oblanym przez wodę z klimatyzacji - jednym słowem cała
ta SKM to rotfl. A najgorsze jest to, że osoby, które nie bardzo radziły
sobie z rządami w stolicy, teraz rządzą całym krajem.


| Poza tym tylko stołeczne władze mogły wpaść na tak poroniony pomysł,
| aby przyzwolić na wytworzenie tylu rodzajów biletów komunikacji
| miejskiej,
| że nikt nie jest w stanie wszystkich sprzedawać.

I nikt nikogo do tego nie zmusza... Sa punkty w ktorych mozna kupic
podstawowe rodzaje biletow, a sa tez inne, w ktorych kupisz wszystko.
Ja nie mam problemu z zakupem pozaszczytowek...


    Sama idea wypuszczenia kilkudziesięciu rodzjów biletów jest śmieszna.
Wskaż mi jakiekolwiek inne miasto z tak zamotaną taryfą. Ale fakt, inni nie
mają metra. :)


Fajnie pojechales - tylko co to ma wspolnego z tematem ktory wczesniej
poruszylismy? Rozumiem, ze musiales nam wylac swe zale...


    Ma o tyle wspólnego, że jak ktoś nie może się we własnym burdelu połapać
to później wyciąga łapy po kasę na metro.


Tylko, ze nie znam innego miasta w PL, w ktorym KM jest na takim
poziomie jak w Waw.


    Czyli na jakim?  Ja np. na komunikację w swoim mieście nie narzekam. W
wielu większych miastach jest dużo, dużo gorszy syf. Autosany to ostatnio u
nas w dzieciństwie widziałem, czyli jakieś 15-20 lat temu, a i jelczy już
coraz mniej.


Psy szczekaja - karawana jedzie dalej


    Niech sobie jedzie byle by za swoje.





Temat: Jestem ziomkiem ze Szczecina
Lukasz Jakimowicz


jaka ta wiedza ma wartosc dla mnie, poza historyczna? owszem,
ciekawostka - jak to sie wszystko zmienia, ewoluuje, ale przy
wyborze lokum nie kierowalem sie raczej tym, co tam bylo
kiedys. gdybym przyjechal tutaj 20 lat wczesniej to prawdopodobnie nie
twierdzilbym, ze Kabaty to urocza okolica, bo skutecznie obrzydzilaby
mi ja chocby komunikacja z centrum, a moze i pola uprawne zamiast
parkingow. ale mamy rok 2004, wiec to tylko gdybanie.


no tak teraz jest ładnie - tesco, bloki i blokersi. a nawet można jeszcze
zauważyć takie zjawiska jak wieszanie gaci i prześcieradeł na balkonach.
iście ludowy klimacik...


| z tego co zdazylem sie przekonac to stac ja.
GJasne, kosztem innch ludzi to każdego stać na wszystko

ale czemu kosztem innym? nikt mi nie dal nic za darmo. nikt nie
oplacil mi przeprowadzki, nikt nie dal kluczy do nowego mieszkania,
nikt nie dal mi pracy po znajomosci. na wszystko musialem ciezko
zapracowac, a zeby utrzymac sie na dotychczasowym poziomie, musze
pracowac nawet ciezej niz wczesniej. wiec na pewno nie mialem
lepszej "pozycji startowej", a wrecz same utrudnienia.


Owszem, ale chyba zdajesz sobie sprawę że tobie płacą mniej?
Tzn nie wiem gdzie pracujesz ale zawsze było tak, że przyjezdni
są preferowani jako pracownicy z 2 względów - zawsze przylecą
do pracy po godzinach i żadają mniejszych wynagrodzeń. Oczywiście
nie uważam że jest to reguła jednakże zjawisko jako takie występuje
dość powszechnie.


zdrowa konkurencja nikomu jeszcze nie zaszkodzila, chyba, ze o czyms
nie wiem - moze o czyichs kwalifikacjach decyduje miejsce urodzenia?


o wynagrodzeniu owszem. a poza tym gadamy o pracy a ja chciałem
poruszyć kwestię mentalności.


(o ironio, w moim przypadku Warszawa, mimo ze tu wczesniej nie
mieszkalem). bo stad juz tylko krok do koloru skory, a z takimi
argumentami, nie mam zwyczaju polemizowac.


więc nie będziemy.


poza tym jesli kiedys sam bede zatrudnial, to bede juz mile widziany?


zależy jakim jesteś człowiekem...


czy moze wtedy zarzuci mi sie, ze przeze mnie ktos z "rodowodem" nie
dostal kredytu na otworzenie wlasnego biznesu?


chyba bankom wisi skąd jesteś


Gtylko czemu musiałeś przyjechać do wawy żeby to osiągnąć? Ja wiem
Gże wawa to mekka bountyhunterów a ja bym bardzo chciał żeby można
Gbyło wszystko i wszędzie.

nie moglem z przyczyn niezaleznych ode mnie osiagnac tego w innym
miejscu, co chyba w obecnych realiach ekonomicznych nie jest czyms
niezwyklym.


właśnie o realia się rozchodzi. i cierpi na tym stolica. może kiedyś
będzie leppiej :)


jak dla mnie powod wystarczajaco dobry. czy moze powinienem
zrezygnowac z rozwoju i mozliwosci zapewnienia swojej rodzinie
potencjalnie lepszego bytu, bo urodzilem sie przykladowo w Suwalkach?
ja naprawde nie robie nikomu na zlosc, powiem wiecej, chetnie
odwdziecze sie kiedys za dane mi nowe mozliwosci, ale nie bede patrzyl
nikomu w metryke, bo nie mam do tego moralnego prawa.


w metrykę nie, ale pewne elementy folkloru mogłyby cię zainteresować.


na przyszlosc jedynie moge polecic madre slowa "nie rob drugiemu,
co Tobie niemile" - wierze, ze nie chcialbys byc nigdy dyskryminowany.


ja nie mam zamiaru jeździć do innego miasta celem szukania
dobrobytu. więc nikt do mnie pretensji mieć nie może.


--
jakim

PS. Aaaaaby troche rozluznic atmosfere dodam, iz nie zajmuje miejsc
siedzacych w srodkach komunikacji miejskiej, bo wole stac :-)


tak czy siak miejsce zajmujesz :))
(no offense)

GRTH





Temat: Pociągi Inter Regio PKP PR
No i już wiemy, w jaki sposób Przewozy Regionalne chcą poprawić rentowność połączeń InterRegio:

Gazeta.pl:

Żubr wszedł na nowe tory

Na razie wygląda jak każdy inny pociąg. Ale już w maju zamieni się w jeden wielki billboard reklamowy piwa i tak będzie jeździł co najmniej do końca roku, w każdy piątek i niedzielę. O nowym połączeniu klienci dowiedzą się z rozkładów oraz 10 tys. ulotek rozdawanych przy kasach na ośmiu stacjach: w Białymstoku, Suwałkach, Sokółce, Kuźnicy Białostockiej, Grajewie, Mońkach, Łapach i Szepietowie. Na pokładzie nie będzie jednak samego Żubra - alkohol może być sprzedawany wyłącznie w pociągach na trasach międzynarodowych.

Żubr to pociąg Inter Regio, którym zarządza samorządowa spółka Przewozy Regionalne wożąca ludzi głównie na regionalnych trasach. Walczy o klientów z PKP Intercity, oferując niższy komfort podróży, ale za przystępną cenę.

Dyrektor handlowy Przewozów Regionalnych Tomasz Moraczewski podkreśla, że firma traktuje pociągi jako potencjalny nośnik reklamy i chce na tym zarabiać. - Jest zainteresowanie i prowadzimy już kolejne rozmowy. Zobaczymy, jak działa pociąg Warszawa - Białystok i w przyszłości dla pociągów typu Inter Regio wypracujemy jeden standard, z cennikiem reklamowym - zapowiada Moraczewski. I zapewnia też, że pociągi nie będą doszczętnie oklejone reklamami. - Chcemy, by zachowały swój charakter - dodaje. Przewozy Regionalne nie zdradzają, ile pieniędzy zapłacił przewoźnikowi browar.

To nie pierwszy romans kolei z reklamą. W zeszłym roku między Krakowem, Warszawą i Gdynią kursował wagon SpokoLoko 36,6, którego pasażerowie mogli korzystać z gier wideo, oglądając filmy i czytając komiksy. W ten sposób Polkomtel promował swoją markę telefonii komórkowej 36,6.

Z kolei w 2003 roku na tej samej trasie kursował imprezowy pociąg sponsorowany przez koncern Coca-Cola. W pięciu wagonach didżeje grali pięć różnych rodzajów muzyki, jednak bilety do nich można było zdobyć jedynie w konkursach.

Były to jednak krótsze przedsięwzięcia. Teraz reklamowy pociąg wszedł do regularnego rozkładu jazdy po raz pierwszy. Czy będą kolejne? - Ciągle szukamy sposobów na ciekawą i niestandardową reklamę naszych produktów. W przypadku Żubra zależy nam szczególnie na podkreśleniu jego związku z Podlasiem, z którego marka się wywodzi. Wykorzystaliśmy, więc doskonałą okazję, która pozwoli nam powiązać oba cele - mówi Maciej Partyka z Kompanii Piwowarskiej produkującej piwo Żubr.

Jednak kolejarze podkreślają, że reklama piwa na pociągu kursującym na trasie Warszawa - Białystok jest zwykłym zbiegiem okoliczności. - Nie przewidujemy zmian w nazwach pociągów, by odpowiadały markom produktów, choć oczywiście mogą wystąpić inne zbiegi nazewnictwa - mówi Moraczewski. W rozkładach PKP można znaleźć takie pociągi, jak "Piast" czy "Mieszko" (uruchamiane przez PKP Intercity). One również z powodzeniem mogłyby reklamować odpowiadające im marki piwa, gdyby producenci piwa albo farby chcieli za to płacić. Ale pociągiem o nazwie "Danonek" albo "Vizir" raczej się nie przejedziemy.

Dla reklamodawców alians z koleją jest atrakcyjny, bo przyciąga uwagę. W całym pociągu Żubr jest 200 miejsc siedzących, co oznacza, że w ciągu tygodnia z reklamą tej marki piwa zetknie się co najmniej kilkaset osób. Wśród nich będą nie tylko pasażerowie tego konkretnego pociągu, ale też inni podróżni znajdujący się na stacjach, przez które przejeżdża skład. Część tych, którzy przejechali się "reklamowym pociągu", opowie o tym znajomym.

Dzięki kolejom Żubr będzie mógł po raz kolejny ruszyć poza telewizję. W środę Rada Ministrów zatwierdziła projekt nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, w myśl którego reklamy piwa w telewizji będą mogły pojawiać się dopiero w godz. 23-6, a nie - jak teraz - w godz. 20-6. Zmiana ta, o ile przejdzie przez parlament, wymusi na producentach piwa przeniesienie części budżetów do innych mediów. Czemu więc nie do pociągów?

Zdjęcie:
http://bi.gazeta.pl/im/6/6539/z6539646X.jpg

Źródło: Gazeta Wyborcza

Myślę, że wykorzystywanie pociągu jako powierzchni reklamowej jest dobrym pomysłem, ale kto wpadł na to, żeby pozwolić na zaklejenie reklamą szyb! To przejdzie tylko w komunikacji miejskiej, na krótkich trasach. Nie zazdroszczę nikomu, kto będzie musiał odbyć kilkugodzinną podróż w takiej puszce...



Temat: Blackout?? Upał wykańcza energetykę
W dniu 26.06.06 nastąpiła przerwa w dostawie energii w północno-wschodniej części Polski.

http://biznes.interia.pl/news?inf=764662


Upał wykańcza energetykę

Upały testują nasz system energetyczny. W poniedziałek prądu nie miała połowa mieszkańców Mazur. Eksperci są przekonani, że przyczyną awarii jest stan sieci przesyłowych. Ich zadaniem, takie przerwy w dostawach prądu mogą się powtarzać.

W poniedziałek mieszkańcy pięciu powiatów województwa warmińsko-mazurskiego Polski musieli obejść się bez prądu. Nie wiadomo co było powodem przerw w dostawach energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne twierdzą, że awaria elektrowni w Ostrołęce. Resort spraw wewnętrznych uważa, że prądu brakło z powodu gwałtownego wzrostu poboru energii.

Prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej nie ma wątpliwości, że awaria może się powtórzyć. "To był częściowy blackout i powinniśmy przywyknąć do takich sytuacji" - powiedział.

Blackout to awaria systemu, polegająca na utracie mocy w sieci na znacznym obszarze. Dwa blackouty miały miejsce w sierpniu i wrześniu 2003 r. na środkowo-zachodnich i północno-zachodnich obszarach USA oraz na granicy włosko-szwajcarskiej. Oba spowodowały wielkie zamieszenie i duże straty materialne.

PSE się tłumaczy

Rzeczniczka Polskich Sieci Elektroenergetyczne Regina Wegnerowska wyjaśnia, że w czasie poniedziałkowej awarii, która spowodowana była samoczynnym wyłączeniem dwóch bloków elektrowni Ostrołęka, nie cały teren północno-wschodniej Polski pozbawiony był prądu. "W Suwałkach nie było, ale 50 km dalej już był. Poza tym wyłączenia prądu następowały po to, by bloki Ostrołęki mogły się "podnieść", czyli podjąć pracę. Mówienie o blackoucie jest przesadą" - powiedziała.

Rzeczniczka zapewnia, że przyczyny poniedziałkowej awarii zostaną wyjaśnione za kilka dni.

Stan sieci jest tragiczny

Prof. Żmijewski jest przekonany, że wyłączenia prądu to wina fatalnego stanu sieci elektroenergetycznej Polski, który jest bardzo zły i będzie się pogarszać. "Tymczasem z dyskusji w różnych gremiach wynika, że trzeba inwestować w bloki energetyczne, a prawda jest taka, że nawet jeżeli będziemy mieli najnowocześniejszą elektrownię, ale nie będziemy mieli sieci doprowadzającej prąd, to użytkownik i tak go nie dostanie" - twierdzi ekspert.

Nie przekonuje go tłumaczenie spółki PSE Sieci "Operator", że przyczyną awarii mogło być również zwiększone zapotrzebowanie w regionie warszawskim "w związku z użytkowaniem urządzeń chłodzących" - jak napisał w komunikacie PSE "Operator".

"Polska to nie Kalifornia i nie sądzę, by istniało tak wielkie zapotrzebowanie na prąd w związku z działaniem klimatyzatorów i lodówek" - powiedział Żmijewski.

Malowane słupy

Podobnego zdania o stanie polskich sieci przesyłowych jest Witold Zdunek ze Stowarzyszenia Polskich Energetyków (SPE).

"Stan tych sieci jest tragiczny, wiele z nich, w tym również najwyższego napięcia, ma po trzydzieści lat, a ich konserwacja polega na malowaniu słupów" - powiedział Zdunek, który uważa, że to nie utrata mocy była przyczyną awarii. "Mocy mamy nadmiar" - twierdzi ekspert SPE.

Co innego twierdzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort informuje w specjalnym komunikacie, że poinformowało, że poniedziałkowe popołudniowe przerwy w dostawie energii elektrycznej były związane z czasowym wyłączeniem dwóch bloków energetycznych w Elektrowni w Ostrołęce oraz zakłóceniem w funkcjonowaniu jednego bloku w Elektrowni Kozienice. Na skutek gwałtownego wzrostu poboru prądu w północno-wschodniej Polsce, w godzinach 13-17 nastąpiły przerwy w dostawie prądu w pięciu powiatach województwa warmińsko- mazurskiego (węgorzewskim, giżyckim, gołdapskim, oleckim, ełckim) oraz w trzech powiatach w województwie podlaskim (suwalski, augustowski, sejneński).

"Skutkowało to także obniżeniem napięcia w sieciach zasilających Warszawę. Na terenie Warszawy wystąpiły, trwając około godziny, zakłócenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej i portu lotniczego Okęcie. Około godz. 17 przywrócono normalne zasilanie we wszystkich miejscach w kraju" - podano w komunikacie MSWiA.

(INTERIA.PL/PAP)


Jestem ciekaw jak koledzy widzą przyczynę tej awarii.
Czy już należałoby budować atomówkę czy lepiej ładować kase w remont sieci?



Temat: [pr] Mandat od kontrolera biletów za pomyłkę wartą 10 gr
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4885335.html

Mandat od kontrolera biletów za pomyłkę wartą 10 gr
Krzysztof Śmietana
2008-01-30, ostatnia aktualizacja 2008-01-31 10:53
Przyjezdni gubią się w skomplikowanym systemie ulg w stołecznej komunikacji
i choć kasują bilety, kontrolerzy karzą ich mandatami. Nasza czytelniczka
musiała zapłacić 67 zł kary za to, że miała bilet warty o 10 gr za mało
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=4819917

Nieprzyjemna sytuacja spotkała licealistkę z Suwałk, która wczoraj poprosiła
o pomoc "Gazetę". Kilka dni temu Lidia Miszkiel po raz pierwszy przyjechała
sama do Warszawy i pierwszy raz musiała skorzystać ze stołecznej
komunikacji. W centrum handlowym Sadyba Best Mall kupiła całodobowy bilet
ulgowy. Sprzedawcy pokazała legitymację szkolną. Bilet kupiła i skasowała. W
tramwaju podszedł do niej kontroler i oznajmił, że bilet ma zły - z ulgą
50-procentową (czyli studencką) za 3 zł i 60 gr, a powinna mieć ze zniżką 48
proc. za 3 zł i 70 gr. Musiała zapłacić karę: 67 zł i 20 gr. "Do tej pory
myślałam, że mandaty dostają osoby próbujące wykorzystać spółkę i jeździć za
darmo. Okazuje się jednak, że karę trzeba zapłacić również za niekompetencję
osób sprzedających bilety, absurdalne zróżnicowanie zniżek oraz własny
pech" - pisze w liście do "Gazety" oburzona mieszkanka Suwałk.

Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, przyznaje, że słyszał
o wielu tego typu skargach. Jednak jego zdaniem kontrolerzy słusznie robią,
wypisując mandaty. - Postępują zgodnie z prawem - przekonuje. Twierdzi, że
korzystając z komunikacji, trzeba poznać taryfę, a ZTM nie może brać
odpowiedzialności za to, że sprzedawca biletów wprowadza w błąd pasażerów.
Na uwagę, że system ulg jest skomplikowany i informacja o ich rodzajach
niełatwo może dotrzeć do przyjezdnych odpowiada: - Jest dostępna na
przystankach, w internecie i na ulotkach - zaznacza.

Wprowadzenie przed siedmioma laty dodatkowej 48-procentowej ulgi m.in. dla
uczniów szkół podstawowych, średnich i gimnazjów miało pomóc miastu
wywalczyć od rządu dotacje za zniżki studenckie. Mimo długiej walki w sądach
nic z tego jednak nie wyszło. Na razie rozróżnienie ulg tylko komplikuje
życie pasażerom i to nie tylko przyjezdnym.

- Dlatego chcemy zlikwidować ulgę 48-procentową. Zniknie wraz w wejściem w
życie nowej taryfy - zapowiada Igor Krajnow. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy
do tego dojdzie. Projektem cennika, który m.in. zakłada podwyżkę cen biletów
30-dniowych z 66 na 78 zł i wprowadzenie nowych biletów czasowych na 20 i 40
minut, radni mieli się zająć w grudniu. Teraz być może zrobią to pod koniec
lutego. Nowy cennik i likwidacja ulgi 48-proc. wejdą w życie najwcześniej na
wiosnę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna





Temat: S7 przetnie Bemowo
Majac nadzieje, ze to nie bardzo OT:

Poczytalem sobie troche wypowiedzi po roznych forach i skonstatowalem (trudne slowo), ze czestym argumentem ZA trasa jest, ze bedzie (na Bemowie) w tunelu. A rownie czestym argumentem PRZECIWKO innemu przebiegowi tejze trasy jest to, ze jak nie tak, to zbuduje sie tam ulice miejska.
OK, przezwyciezylem moj wrodzony pesymizm i zalozylem (taki eksperyment myslowy) ze tunel bedzie. 2 (chyba) km. Najdluzszy (?) tunel w Polsce. Niech bedzie. I platny. Bo juz jest taka ustawa (czy tez propozycja), ze za wjazd w tunel trzeba placic. No to tak zaczalem glowkowac:
- zakladajac, ze to bedzie tunel, a nie wykop z pol-przekryciami (jeszcze trudniejsze slowo ), to bedzie calkiem calkowicie zakryty od gory. I co bedzie na gorze (oprocz oczywiscie wyrzutni spalin, bo to tez ponoc ma byc)? Innymi slowy, co bedzie na suficie tegoz tunelu? Park komunikacyjny?

- I tu wrocil moj pesymizm jak syn marnotrawny. LUDZIE! Policzcie sobie, ile razy jezdnia po plaskim (moze z ekranami) jest tansza od wykopu z tymi, no, jak im tam, p-p. Ile taki wykop jest tanszy od prawdziwego tunelu? Jesli plaska jezdnia kosztuje x, to wykop (strzelam w ciemno) 2 razy x, a tunel 4 razy x? Nie wiem. To takie optymistyczne (hehe ) szacunki. I jeszcze park na gorze? ZA CO? GDDKiA wybuduje? 2 (pelne dwa!) kilometry? Jak "tunel-przekret" jest dlugosci ok. kilometra?!!!

- Tu juz moj pesymizm walnal mnie jak obuchem. Jesli tak (tzn. tunel + wydatki na park na gorze) to moze ktos sie pokusi o oszczednosci... i postawi ulice na suficie tunelu (oczywiscie tylko dla osobowek <3 ton, wzgledy bezpieczenstwa czy co tam, itp.). Czy taki scenariusz jest niemozliwy? Niekoniecznie. Biorac pod uwage ilosc zjazdow, ktos moze pomyslec, ze dla lepszej przejezdnosci Warsiawy moze walnac ulice...?

A wszystko nie po to - nie, nie - zeby odkorkowac Warszawe. Nie - bo gdyby taki byl cel, to nie byloby komunikacji tych ekspresowek z korytarzem Wschod-Zachod oraz Via Baltica wewnatrz miasta. Nie. Bylaby normalna obwodnica POZA miastem i geste (aby rozrzedzic ruch zjezdzajacy do Wwy) zjazdy do rogatek. A jest zjazd gwiazdzisty korytarzy tranzytowych i FIZYCZNE ZWIEKSZENIE ilosci samochodow we wnetrzu organizmu miejskiego stolycy. I nie jest to - jak niektorzy probuja wcisnac - garstka ruskich tirow. Nie. To rowniez tiry, ktore woza, bo ja wiem, wegiel do Lodzi z Suwalk, a czyste powietrze z Bieszczad do Gdanska. To tez zwykle osobowki z rejestracja (bez obrazy, absolutnie) LU NNNNN, ktorych wlasciciele postanowili spedzic troche czasu w Toruniu (i na odwrot).

Pomyslmy o tym. Tylko pomyslmy.

PS. A jeszcze o kwestii oplat za tunel.

Ustawa o drogach publicznych z 1985 z p.z.(Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2086)
(...)
Art. 13d. 1. Opłata, o której mowa w art. 13 ust. 2 pkt 1, moze byc pobierana za przejazd
pojazdów przez obiekt mostowy lub tunel, którego długosc jest wieksza niz 400 m.
(...)
6. Minister własciwy do spraw transportu, w drodze rozporzadzenia, moze wprowadzic dla tuneli zlokalizowanych w ciagach dróg, których zarzadca jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, opłate, o której mowa w art. 13 ust. 2 pkt 1, i ustalic wysokosc opłaty, z tym ze jednorazowa opłata za przejazd przez tunel nie moze przekroczyc dla:
1) pojazdu kategorii 1 - 8 zł;
2) pojazdu kategorii 2 - 10 zł;
3) pojazdu kategorii 3 - 12 zł;
4) pojazdu kategorii 4 - 15 zł;
5) pojazdu kategorii 5 - 18 zł.
(...)

Takie pytanie (pomocnicze)? Ilu z korzystajacych z tej trasy NIE skorzysta z tunelu, jak trzeba bedzie za to zaplacic? I pytanie glowne (kasandryczne) jak szybko ruch PO POWIERZCHNI, innymi drogami Bielan i Bemowa, bedzie wiekszy od tego w tym tunelu?



Temat: [Nowe Miasto] Millenium Hall - galeria handlowa - II część
A propos kredytów na powierzchnie handlowe:


Inwestorzy nie rezygnują z centrów handlowych

Deweloperzy działający na rynku centrów handlowych nie obawiają się kryzysu. Polska nie straci inwestycji wartych ponad 2 mld euro. Realizacji planów sprzyja utrzymujący się popyt na nowoczesną powierzchnię handlową. Banki zaczęły patrzeć bardziej przychylnym okiem na inwestorów z tego rynku.

Ostatnio finansowanie dla swoich projektów otrzymała spółka Plaza Center (udzieliły go Bank Zachodni WBK oraz ING Bank Hipoteczny i ING Bank Śląski), która do 2012 roku zainwestuje w mniejszych i średniej wielkości miastach 300 mln euro. Kredyt w wysokości 42,2 mln euro zapewni finalizację inwestycji Suwałki Plaza, natomiast kwota 35 mln euro pomoże w zrealizowaniu przedsięwzięcia Zgorzelec Plaza. Oprócz tego spółka realizuje jeszcze budowę centrum w Kielcach i Toruniu oraz przygotowuje dwa projekty.

– Inwestujemy poza największymi aglomeracjami. W tym samym kierunku rozwijają się sieci sklepów odzieżowych, AGD oraz kin wielosalowych – mówi Agnieszka Cymerman, dyrektor działu najmu w Plaza Center Polska.

Na złagodzenie polityki kredytowej liczy Apsys Polska, który we wrześniu miał ruszyć z rozbudową centrum Wzgórze w Gdyni. Koszt inwestycji przed rozbudową wynosił 200 mln zł. Po rozbudowie wyniesie około 800 mln zł.

– Nie otrzymaliśmy jednak zapewnienia od banku, że nasza inwestycja zostanie w 100 proc. sfinansowana. Ze względu na nasilający się kryzys banki usztywniły się bardzo w rozmowach, mamy jednak nadzieję, że I kwartał 2009 r. przyniesie rozwiązanie – informuje Aleksandra Wasilewska, dyrektor ds. komunikacji w Apsys Polska.

Dodaje, że już można zauważyć łagodniejsze podejście banków do inwestorów. Mimo to firma nie zraża się i planuje budowę kolejnego centrum. Tym razem w Poznaniu.

– Prowadzimy rozmowy w tej sprawie z władzami miasta – mówi Aleksandra Wasilewska. Dodaje, że do nowych inwestycji zachęcają wciąż istniejące możliwości rozwoju w dobrych punktach miast, a centra handlowe dobrze wpisały się w miejską ofertę handlową.

– Najlepsze centra są w 100 proc. wynajęte. Do tego sieci deklarują dalszy rozwój, a wskaźniki makroekonomiczne pokazują, że Polska wciąż dobrze wypada na tle Europy. Dlatego nie należy spodziewać się całkowitego załamania na tym rynku, choć spowolnienie może być zauważalne – uważa Aleksandra Wasilewska.

Podobnie uważa Andrzej Jarosz z Mayland Real Estate. Choć według niego obecnie ryzyko inwestycyjne jest dużo większe.

– Najemcy coraz bardziej się skarżą, że na skutek wzrostu wartości euro rośnie obarczenie czynszem w przeliczeniu na złote – mówi Andrzej Jarosz.

Dlatego, jak dodaje, nastąpi weryfikacja projektów.

– Zamiast bardzo drogich, w tym nowatorskich przedsięwzięć będą preferowane mniej kosztowne, a przez to mniej ryzykowne – twierdzi Andrzej Jarosz.

Dopasowane do potrzeb rynkowych mają być też nowe centra firmy Mayland. W 2009 roku firma przystąpi do budowy czterech obiektów, m.in. w Bielsku-Białej, Krakowie, Pile i będzie kontynuować rozbudowę centrum Jantar w Słupsku. Firma nie obawia się o finansowanie.

– Współpracujemy z jednym z największych funduszy inwestycyjnych – Whitehall – zarządzanym przez bank Goldman Sachs. A ten dobrze radzi sobie z kryzysem – podkreśla przedstawiciel firmy Mayland.

O tym, że polski rynek handlowy ma perspektywy, świadczy wejście nowego gracza. Grupa Redema wybuduje kompleks handlowy w Ostrowie Wielkopolskim. Grunt pod inwestycje już ma. Poszukuje działek pod nowe projekty. Firma jest zainteresowana miastami do 100 tys. mieszkańców.

Źródło: PRNews.pl za gazetaprawna.pl




Temat: Pokażcie swoje listy Apel antywojenny !!!!!!


Ogłoście swoje listy, kto ile przejechał, co zaliczył. Byśmy w końcu pokazali,
kto kim jest i jakie ma kompetencje. To na pewno pozwoli uniknąć nam wielu
konfliktów w przyszłości. Pokażcie swoje listy ujawnijcie się
Oto moja lista


Moje zaliczenia nie zostaną ujawnione bo żona też czyta pmtm.

Ale zdarzało mi się być w takich miastach jak:
1. Wałbrzych - o właśnie cieniarzu nie byłeś w Wałbrzychu.
2. Świdnica
3. Dzierżoniów
4. Bielawa
5. Pieszyce ;)
6. Kłodzko
7. Świebodzice
8. Legnica
9. Lelenia Dziura
10. Wrocław - o tutaj to jest komunikacja
11. Lubin
12. Zielona Dziura
13. Migi w Gorzowie rulex! (ale to daawno było).
14. Szczecin
15. Świnoujście
16. Poznań (o to tam gdzie tramwaje są w kolorze żaby).
17. Piłaaaaaaa
18. Sópsk
19. Szczecinek - o to takie miasto w którym jeżdżą MANy - nawet jednym
jechałem.
20. Gdynia
21. o na Helu też byłem
22. Tczew - jak wycieli ikarusy to nie ma tam po co jeździć. No chyba
że w zamian zakupią Sanosy lub inne Zemuny ;)
23. Łódź - ale to epizodycznei było i nic nie pamiętam.
24. Warszawa
25. Olsztyn, Suwałki, Ełk - nie miałem przyjemności podróżować
komunikacją miejską ale nawet jakieś zdjecia takowej się znajdą? Też
się liczy? Hę???
26. Kraków - ale od kiedy M11 na B nie jeźdżą to nie ma tam po co
jeździć.
27. SanfrantBrzesko - wizyta za płotem zajezdni też się liczy?
28. New Sącz - PR110 rulex!
29. Przemyśl - o ty Hajdukiewicz teź sobie przemyśl to co wypisujesz
tutaj.
30. Zamość - o migi widziałem ale nie jechałem i niedzwiedzia tez
widzialem.
31. Górki Noteckie - wszystkimi trolejbusami jechałem tamże! A jak!
32. Lębork - ale tam nie zaliczyłem chociaż miałem okazję.
33. Oooopooole
34. Brzeg
35. Kędzierzynin Koźlin
36. Chyba byłem w Katowicach i obocznościach ale to wozili mnie
jakimiś N-kami czy innymi Ikaruszami - liczy się?
37. Żywiec, o to tam gdzie jest tanie piwo i DABy jeżdżą :)
38. Bolechowo-Osiedle ale to chyba pod Poznań podchodzi i Swarzędz
czyli miasto trolli - nie wywoływać się.
39. Nachod - o linie hipermarketowa zaliczylem! a co!
40. Trutnov - o tu gdzie byly ikarusy.
41. Hradec Kralove - na obiad tam pojechalem chyba lub na trajty - nie
pamiętam
42. Pardubice!
43. Breclav - Vrakosy rulex!
44. Jesenik
45. Plzen - no jak na Plznera to tylko tam :) Zresztą Plzno rulex - a
kto uważa inaczej temu w gembe :)
46. Tabor - wodospad maja i fajna starówke i ikarusy = warto pojechać.
47. Ceske Budejovice - Budvar nalepsi pivo z Czech (no zaraz po
Primatorze ;))).
48. Marianske Lazne - tutaj autobusy udaja trolejbusy i staruszkom do
sanatoriow wjezdzaja
49. Karlovy Vary - piękne usta Karela Gotta!
50. Chomutov
51. Jirkov - obiad dobry dali mi restauracji
52. Most - tu jest kul!
53. Litvinov
54. Usti Nad Labem
55. Decin
56. Teplice - o tu sobie trochę pozaliczałem :)
57. Liberec
58. Jablonec - a co sę będe żałować
59. Brno
60. Zlin a Otrokovice - kul!
61. Olomouc
62. Jihlava
63. Ostrava - krótki epizod w tramwaju
64. Opava - widziałem trolejbus i ciastka jadłem - wystarczy?
65. Bratislava - o tutaj se pojeździłem (63 Tesco Lamac - Zlate Pesky
rulex)
66. Mosonmagyarovar - tez maja tu komunikacje miejska
67. Gyor - ach te wegierskie miasta
68. Sopron - przegubowe Credo/Solbus blee!
69. Budapest
70. Dunaujvaros
71. Pecs
72. Baja - niestety nie jechalem (bo i dokąd) ale smrod ikarusa
poczulem :)
73. Szeged
74. Debrecen
75. Szekesfehervar
76. Vesprem
77. Salgotarjan
78. Eger
79. Miskolc
80. Nyiregyhaza
81. Kecskemet
82. Szolnok
83. Haaatvan
84. Tatabanya
85. Nitra - może wróćmy na Słowację
86. Presov - dobre piwo i fajny deptak
87. Poprad
88. Kosice - umarłe miasto - a mogłoby być takie ladne.
89. Zilina - tu ogladalem 14Tr i tyle mnie widzieli :)
90. Banska Bystrzyca
91. Zwoleń - to chyba wszystko co można na Słowacji zobaczyć. Zostało
jeszcze Prievidza i Trencin - ale to nadrobimy w krótkim czasie
92. Lwów (i na ukrainę to byłoby na tyle).
93. Moskwa (dziuuuuura).
94. Novi Sad
95. Osijek
96. Belgrad
97. no prawie Nisz (trzeba było tam zostać!!!!!!!!!!!!) - a i tak tam
pojadę w tym roku! a co?
98. Sofia
99. Plovdiv - o zaliczylem jednego jezdzacego trolejbusa :P
100. Varna
101. Pleven
102. Pazardzik
103. Pernik
104. Bukareszt
105. Timisoara
106. Arad
107. Oradea
108. Banja Luka
109. Doboj
110. Baku (ha jechalem tam trajtem)
111. Tbilisi (ha, jechalem tam tramwajem).
112. Gori
113. Rustavi
114. Saczhere
115. Ciatura (ha kaukaskie trajty rulek)
116. Erywań
117. Kutaisi
118. Batumi - o tu bym coś zaliczyl ale wczesniej siec zwineli.
119. Istanbul (i tramwajem jechalem).
120. Bursa
121. Monachium
122. Augsburg
123. Zurich (no jechalem tam tramwajem)
124. Drezno (Drazdany).

aaa tramwaje wodne w Wenecji tez sie liczą czy podziwianie Innsbrucka
czy Salzburga z okna autobusu?

I to byloby na tyle :P
Cienki jesteś Hajdukiewicz.





Temat: E-karta!!!!
Czy w ogóle było warto?

Elektroniczna karta miejska obowiązuje w Rybniku już od 18 listopada 2006 roku. Pasażerowie komunikacji autobusowej mieli więc okazję wypróbować e-kartę przez cały 2007 rok. Czy elektroniczny bilet się sprawdził? Zdania, jak to zwykle bywa, są podzielone.
Elektroniczny system opłat za pomocą kart magnetycznych ciągle jest u nas mało popularny. Używa się go m.in. w Warszawie, Krakowie czy Suwałkach, w lutym zaistnieje w Głogowie na Dolnym Śląsku. Rybnik zachowa miano pierwszego miasta w Polsce, w którym e-kartą płaci się za jednorazowe przejazdy, podczas gdy np. mieszkańcy stolicy opłacają w ten sposób jedynie bilety okresowe. Kierowcy chwalą nowy system. – W tej chwili sprzedajemy więcej biletów, co wiąże się z odpowiednimi prowizjami – mówi pan Jerzy, który w komunikacji miejskiej pracuje już od dziesięciu lat. Jak przyznaje, bilet u kierowcy jest nieco droższy, ale teraz także w autobusie istnieje możliwość zakupu biletu ulgowego.


Izabela Czogała chętnie korzysta z e-karty

Inne powody
Przed wprowadzeniem e-karty każdy pasażer musiał zakupić w autobusie bilet w jednej cenie, choćby nawet miał prawo do ulgi. Wydruk biletu trwa krótko, nie sprawia żadnych kłopotów. – Ewentualne spóźnienia, na które skarżą się pasażerowie, na pewno nie wynikają z tego powodu, prawdziwym utrapieniem są korki – wyjaśnia pan Jerzy. Dobre strony widzi też pan Jan, szofer z ponad 20-letnim stażem. – Wreszcie mam dokładny czas, który pokazuje urządzenie do sprzedaży biletów, pewniejsze niż mój zegarek. W tej pracy trzeba dokładnie mierzyć czas, żeby zmieścić się w rozkładzie. Jeśli chodzi o minusy, to być może w tej chwili jest więcej gapowiczów? – zastanawia się pan Jan, kierujący niebieskim jelczem. Wielu pasażerom podoba się nowy system, są jednak i niezadowoleni. Sporo problemów widać dopiero z poziomu chodnika przystanków. Jednym z nich jest dostępność kart miejskich. W kioskach czasami ich nie ma. Pasażer musi także pamiętać o tym, by na jego karcie było zawsze więcej pieniędzy niż koszt biletu. Obecna cena przejazdu w pierwszej strefie to 2,20 zł, ale to nie wystarczy nawet do jednokrotnego przejazdu. Elektroniczny kasownik na dzień dobry pobiera 3 zł, a w autobusach linii drugiej strefy 4 zł. Resztę zwraca przy wysiadaniu, jeśli nie zapomni się o powtórnym przyłożeniu karty do czytnika. Czy ktoś policzy, ile pieniędzy wypłynęło z portfeli roztargnionych podróżnych, którzy za późno przypomnieli sobie o powtórnym skasowaniu karty?

Więcej samodyscypliny
Niestety, elektroniczny system wymaga od użytkowników większej samodyscypliny. Zarówno kierowcy, jak i pasażerowie są zgodni co do tego, że zmniejsza się liczba mimowolnych skasowań. W pierwszych tygodniach częste bywały przypadki dwukrotnego skasowania czy pobrania dodatkowej kwoty z karty umieszczonej np. w kieszeni koszuli. Po roku ludzie są uczuleni na takie sytuacje i na ogół należycie chronią swoje karty. Problem bywa czasem odwrotny: w porannym tłoku zdarzają się trudności z dotarciem do kasownika. Jeśli dodać do tego konieczność dwukrotnego kasowania wszystkich (nawet miesięcznych) biletów, to trudno dziwić się temu, że w autobusach panuje ścisk. Część stałych pasażerów z biletami okresowymi rezygnuje z nakazanego kasowania, a może to właśnie oni są postrzegani jako gapowicze?

Odpowiada KAZIMIERZ BERGER, dyrektor Zarządu Transportu Zbiorowego w Rybniku:

– Czy działania związane z wprowadzaniem e-karty są już zakończone?
– Oczywiście. Bez tego system nie mógłby ruszyć. Nowe zastosowania czy rozszerzenie zakresu działania e-biletu wiążą się z kolejnymi przetargami, bo taka jest specyfika tego przedsięwzięcia. Tu nawet wprowadzenie biletu dobowego trzeba negocjować z wykonawcą, bo to on wziął na siebie odpowiedzialność za system na pięć lat od chwili jego wprowadzenia.

– Czy to prawda, że e-karta sprawdza się tylko w miastach, gdzie jeździ mało autobusów i pasażerów?
– Nie zgodzę się z tym. Większe znaczenie ma odwaga władz miejskich. Kwestia kosztów nie jest decydująca, jeśli zważymy na możliwość otrzymania nawet 75 proc. dofinansowania z funduszy europejskich. E-bilet to tylko narzędzie, ale do jego wprowadzenia potrzeba także idei i determinacji we wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań.

– Jaka funkcja e-karty jest najważniejsza?
– Przede wszystkim możliwość dokładnego sprawdzenia liczby pasażerów jeżdżących danym autobusem. W tej chwili mamy precyzyjne dane o tzw. obłożeniu poszczególnych kursów. To naturalne, że każdemu marzy się większa częstotliwość kursów, ale budżet miasta jest ograniczony. Elektroniczna karta pozwala na lepsze dopasowanie komunikacji do potrzeb pasażerów.

– Nowy system ma jednak i niedociągnięcia, czego dowodem są głosy niezadowolonych pasażerów.
– No cóż, pewne błędy się zdarzają. Obecnie jest ich jednak coraz mniej, a interwencje zdarzają się sporadycznie. Rozpatrujemy je na specjalnym stanowisku. Początki zawsze są trudne. Pasażerowie potrzebowali czasu na przyzwyczajenie się do nowej formy biletu. Szczególnie szybko przywykła do niej młodzież, ale z czasem opory przełamali także starsi pasażerowie.

Źródło: Nowiny- Tygodnik Regionalny




Temat: Nowe połączenia przewoźników prywatnych

Punktem odniesienia jest taryfa PKS.
Dlaczego właśnie PKS i którego PKSu? Bo jest taryfa PKS Nowy Sącz i PKS Suwałki która różni się ZASADNICZO Poza tym są też PKSy prywatne ( Sanok. Gryfice) i czy ich taryfa też jest punktem odniesienia?

Busiarz jeździ taniej od PKS (zresztą nie zawsze, bo są PKS-y, które obniżyły ceny pod wpływem busów), ale w zamian oferuje gorszą jakość usług.

No właśnie. Są przypadki że bus jest droższy od PKSu. I co wtedy?

Wybacz, ale jeśli PKS ma rozkład jazdy na każdym przystanku, a busiarz nie wywiesza go nigdzie, a przystanków nie uznaje, to jest dla mnie gorsza jakość.

Ale Ty jesteś specjalistą i świadomym pasażerem. A dla pasażera nieświadomego , np. takiego co jeździ tylko na trasie Lublin - Zamość i po drodze nie wysiada to to czy wiszą tabliczki w Chomęciskach czy Wólce Orłowskiej nie ma ŻADNEGO znaczenia. Dla 90% pasażerów liczy się przede wszystkim cena i czas przejazdu, no może jeszcze w lecie klima. Poza tym dla mieszkańców Chomęcisk rozkład też nie ma żadnego znaczenia bo jak chcesz jechać do Lublina/Zamościa to wystarczy wyjść na szosę i machnąć ręką, a na pewno coś się zatrzyma. To nie tak jak np. w Wielkopolsce gdzie między Poznaniem i Kaliszem jeździ 10 autobusów dziennie. Między Lublinem i Zamościem jeździ ok. 50 busów i PKSów dziennie. Na trasie np. Lublin - Lubartów jest ok. 100 połączeń dziennie. Po co komu w takim przypadku rozkład?

A coś takiego, jak jest w Zakopanem, że w ogóle rozkładów nie ma, tylko bus odjeżdża, gdy uzbiera się odpowiednia ilość pasażerów, to jest moim zdaniem skandal. Tak może wyglądać komunikacja w Azji czy Afryce, ale nie w kraju wchodzącym do Unii Europejskiej.

A moim zdaniem jest to zdrowa sytuacja. chcesz jeździć zgodnie z rozkładem - idziesz na PKS, nie chcesz - idziesz na busa. To tak jak Pepsi i Coca Cola. Nie lubisz Pepsi - kupujesz Coca Colę.

Wygląda na to jednak, że pod tym względem woj. lubelskie jest wyjątkiem w skali kraju. Zobacz zresztą na tym forum, w dziale "Rozkłady jazdy" > "Busy", ile jest rozkładów z woj. lubelskiego, a ile z wszystkich pozostałych.

No zgadza się ale tylko Lubelskie ma swojego Arona

A fakty są takie, że jak pasażer wychodzi na przystanek, to interesuje go, czy rozkład będzie wisiał na przystanku.

Myślę że niekoniecznie. Wielu pasażerów na najbardziej uczęszczanych trasach w Lubelskim ( np. Lublin-Zamość, Lublin - Chełm, Lublin - Biała Podl., Lublin - Puławy, Lublin - Warszawa) w ogóle nie wczytuje się w rozkłady a po prostu idzie na dworzec/przystanek i zawsze coś się trafi ( no może poza godzinami 21-5)

Wybacz, ale w PKP czy PKS takie zjawiska, chociaż oczywiście istnieją, to są tępione poprzez rozmaite kontrole itp.

Na głównych trasach owszem kontrole się zdarzają, ale na bocznych to już często wolna amerykanka. Ja kiedyś jechałem PKSem w okolicach Łukowa 15 km a bilet dostałem na 5 km ( zapłaciłem oczywiście za 15). Zorientowałem się dopiero w domu tak że 10 km jechałem na gapę . W PKSie jest ryzyko że kierowca wyda Ci zły bilet i wpadniesz a w busie nie ma na szczęście takiego ryzyka

Większość busiarzy w okolicach Krakowa używa Mercedesów takiej wielkości, jak na tym zdjęciu:
http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/duze/01/25881.jpg
Mają one 20 miejsc siedzących (łącznie z kierowcą!) i oficjalnie nie mają stojących. Tymczasem przewożą często nawet 2 razy więcej. Moim zdaniem to jest chore.

Zgadza się, ale trzeba sprawdzić czy mają homologację na miejsca stojące. Jak mają to nic nam do tego.

Takie pojazdy nie powinny być używane do regularnej komunikacji.

Powinny, tyle że nie powinny mieć miejsc stojących. Choć z drugiej strony jeżeli ktoś chce jechać na stojąco to czemu mu tego zabraniać? Jego sprawa. W tramwajach większość ludzi jeździ na stojąco i jakoś żyją.

Przeznaczone są zupełnie do czego innego (do przewozów zamkniętych, np. turystycznych) i w takim charakterze wykorzystywane są w krajach zachodnioeuropejskich, skąd zresztą w większości były kupione.

Ale jeżeli firma produkująca taki samochód nie napisała, że nie jest on przeznaczony do komunikacji regularnej to nie widzę powodu żeby wynosić 15-letniego Autosana H9 czy Zemuna nad Mercedesa. Fakty są takie, że firmy z Unii E. tłuką niezłą kasę na polskich busiarzach i w życiu nie zrezygnują ze sprzedawania im swoich produktów. Kto wie, czy za busiarstwem nie stoi lobbing dealerów światowych korporacji samochodowych?

Przewoźnik powinien jeździć taborem takim, aby mieć pewną rezerwę w przypadku gdyby frekwencja była wyższa od przeciętnej na danej trasie. Taki tabor, jakiego używają busiarze, takich szans nie daje.

Ale po co rezerwa jak zaraz będzie następny bus? No może nie zaraz, ale za 15-30 minut. Nie zmieściłeś się do jednego busa to zaraz podjedzie następny. Lubelszczyzna to nie Wielkopolska gdzie jest 10 połączeń Poznania z Kaliszem dziennie

Reasumując: nie jestem przeciwnikiem prywatnych przewoźników. Jestem jak najbardziej za konkurencją w komunikacji, która przyczynia się do obniżenia cen. Tylko że przewoźnicy powinni spełniać pewne minimalne normy jakości, jak np. zatrzymywanie się tylko na przystankach,

I tu się nie zgadzam bo np. jeździłem komunikacją miejską w Wenecji w UE i autobusy zatrzymywały się poza centrum i Mestre "na dzwonek" poza przystankami.

wywieszanie rozkładów jazdy na każdym przystanku, wydawanie biletów itp. Przewoźnicy, którzy spełniają te normy, jak najbardziej mogą i powinni ze sobą konkurować, z korzyścią dla pasażerów.

Heh, rozkłady jazdy wywieszone na przystanku są czasem niszczone. Kazdy może powiedzieć, że rozkład był, tylko żulernia je zrywa.

Ale nie może być tak, że jeden ma to wszystko, a drugi jeździ taniej, bo oszczędza na przystankach, rozkładach, biletach itp.

A PKS oszczędza na komórkach. U nas w większości busów można zarezerwować sobie bilet przez telefon lub sms a spróbuj to zrobić w PKSie. Poza tym 90% gmin i tak umarza PKSom opłaty za korzystanie z przystanków itp.