Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Komisy Zgorzelec





Temat: Hot topic: LAWETY




[...]

 yPodam przyklad: Znajomy mechanik ma rodzine w Niemczech, pewnego dnia

[...]

 ynowy samochod, a ten wstawia do komisu. Primera zostala kupiona,
 ymusiala przyjechac na lawecie i wymagala jedynie zalozenia nowego
 ypaska.

Jasssne... I 'znajomy mechanik' kupując auto w komisie nie może przed granicą
sam paska wymienić?

 yNa szczescie takie zlomy juz nie beda wpuszczane do Polski :(((

Jeździłem dość często do Zgorzelca i widziałem te 'pourywane paski' i 'lekko
przerysowane' samochody na lawetach. Mam znajomego mechanika - specjalistę od
przerabiania przystanków na samochody i wiem, co sprowadzał i za jaką cenę.







Temat: kryptoreklama ale nie skody
Hej
Ja przy sprzedazy wcale nie ukrywalem,ze moj Opelek mial 240tys km.
Jak go sciagnalem mialem cala dokumentacje, nawet ostatnie przeglady,
wymiany swiec etc. Kupilem jak mial 17tys.km, bo po 100tys sie
przekrecil. Ja nastepnie go przekrecilem jeszcze raz , wiec lacznie
wyszlo ok 240tys.
Taki przebieg zadeklarowalem  jak wstawialem auto do komisu, pozniej
sprawdzalem i nic nie zmieniono.
Auto poszlo w 4 dni od czasu wstawienia do komisu.
Hyundaia, autko obecne kupilem z kompletem dokumentow, ksiazka
serwisowa i oryginalnymi pieczatkami serwisow Hyundaia w Niemczech.
Kupilem go z przebiegiem 140tys km.
Za okolo 6 miesiecy bede sprzedawal auto, jesli oczywiscie go nie
rozbije lub mi nie zostanie skradzione.
Nie bede nic sciemnial i krecil.. Teraz mam okolo 165 tys,
podejrzewam,ze do 190-200 dobije.
I dokladnie tyle bedzie tez w ogloszeniu.
I tez wiem,ze jak ktos sie zna, to oceni autko wlasnie na taki
przebieg.
Pozdrawiam innych uczciwych:)
Piotrek, Zgorzelec






Temat: Co z językami angielskim i polskim w Niemczech?
Zalezy jak kto trafi, kiedys stoje na skrzyzowaniu w Gliwicach i jakis niemiec przez szybe pyta sie jak na autobane na Zgorzelec, a ze ja po niemiecku prawie nic, tyle co troche rozumie, to jakos probowalem mu to wytlumaczy, ale nic nie rozumial raczej, bo droga byla zawila, kawalek dalej sie zatrzymalem i oczywiscie syn umial po angielsku a facet zero.

A co do polaka ktory mial komis w niemczech to kuzyn kupil tam swoje E 36 i do dzisiaj smiga fajnie, ma ksiazke serwisowa itd.. co prawda cena wyzsza niz u turkow ale warto. Polak pomimo ze chcielismy sami zalatwic formalnosci od razu pojechal pod urzad komunikacji i szybko wszystko zalatwil, a przy kazdych odwiedzinach urzedu, a robil to czesto bo widzialem dosc duzo aut sprzedawal to bral numerek do kolejki wiec mozna powiedziec ze kolejka go nie obowiazywala Od razu widac ze rodak mysli przyszlosciowo.



Temat: AUTA!!!!
Współwłasciciel komisu samochodowego w Goerlitz (Niemcy) poszukuje
kompetentnych osób do współpracy z terenu całej Polski (szczegółnie z
tzw.ściany wschodniej)-w ciągłej ofercie wiele aut "na białych tablicach" w
całośći i na części w atrakcyjnych cenach !!!
Maciek -Zgorzelec 0609-647-347
pzdr.



Temat: Dembomen - Pierwszy raz
Również przyłączam się do zdania kolegów - NIE KUPUJ!!!!!....
Ja miałem też ciekawą ofertę w Niemczech - niestety - nr tel był "fałszywy" - tzn zgłaszał się zupełnie kto inny.... Natomiast bez problemu dodzwoniłem się do gościa z drugiej oferty - zarezerwował mi kamperka, po krótkich targach opuścił z ceny. Raczej nie jest to handlarz a firma budująca kampery na "blaszakach" - po prostu sąsiad mu wstawił niejako w komis....
Możesz przedzwonić i zapytać czy nie ma czegoś znowu- bardzo miły gość - polecam...
strona int: STRONA-KLIK
To jest bardzo blisko Zgorzelca - nie trzeba tłuc się przez całe Niemcy...

A szukałem kamperka tu:
KLIK- Truckscout24
ps. Np "bliźniak" Tadeuszowego za 6899E...KLIK

Pozdrawiam
Pabloo



Temat: SPROWADZENIE AUTA
Witam czy ktos coś ostatnio sprowadził ?
Jak jest w waszych miastach z rejestracja czy daja próbne blachy czy od razu rejestruja?
Czy jakies przepisy mają wejść 20 maja które wprowadzą dodatkową opłate przy rejestracji - jakieś 5 tys zł ?????

Kurczę jadę jutro z kumplem po jkiś szrocik do jazdy dla zony tak do 1 tys euro i zastanawiam się czy zdążę przed 20 maja?
Chcę kupis jakąś fiestę , astrą lub cos innego w dobrym stanie ?
Moze ktoś polecić jakiś komis przejście w Zgorzelcu , Olszynie , lub Gubinie



Temat: Zakup Toyoty Avensis T25 - przed i po FL...
Rano przed wyjazdem postanowilem sprawdzic to autko w ASO, wiec zadzwonilem do kolesia zeby podal mi nr VIN, on odparł ze mam zadzwonic za 2 godziny bo nie jest w biurze i ze potwierdza dzisiejsze spotkanie, po 3 godzinach zadzwonilem ponownie, poprosilem o nr VIN a ten Pan powiedzial ze ave juz sprzedana, ja do niego ze przeciez sie umawialismy na spotkanie dzis a on do mnie ze musialem rozmawiac z jego wspolnikiem i ze musial nie wiedziec ze ave sprzedana, gdy zaczalem sie bulkac i sciemniac ze specjalnie 300km juz przejechalem, jestem pod wroclawiem, to rozlaczyl sie, nastepne moje telefony odrzucal bo po 2-3 sygnalach wlaczala sie poczta. po 15 minutach mama zadzwonila ze swojego telefonu, odebral ten sam pan i mowi ze aktualne, ze dzis jest w zgorzelcu i nie moze sie spotkac ale jutro mozna sie spotkac i dac mu 10% wartosci auta zaliczki i przywiezie nam go do domu, gdy mama sie spytala gdzie on ma komis zeby tam podjechac to powiedzial ze w polsce ... chyba wystarczy to co napisalem... łgarz.. nic dodac nic ujac, byle by ktos nie wplacil mu tej zaliczki bo moze sie pozegnac z pieniedzmi



Temat: podłączenie stacji dyskietek 5,25 cala


witam serdecznie!
Szukałem wsparcia w archiwum grupy, ale mi się nie udało,
zatem pytam.
Wpadła mi w ręce stacja dyskietek 5,25 cala wyprodukowana


przez Matsushita.
<ciach

Nie ma ona bowiem
z tyłu gniazda takiego jak zwyłe małe flopy. Zamiast pinów
jest
(przepraszam, jeżeli nazwę to niewłaściwie, nei znam się
na tym) kawałek
płytki drukowanej. Kojarzy mi się coś, ze widziałem kable,
które zawierały
gniazdo, które mogłoby pasować do takiego czegoś.


<ciach
jak najbardziej były. Zazwyczaj na jednej taśmie było złącze
do płyty głównej i po dwa złącza do stacji dyskietek 3.5 i
5.25. Niedawno żeby zarchiwizować stare dane z dyskietek
5.25, zainstalowałem u siebie taką stację bez problemu
działała w WinXP. Mam za friko jeszcze kilka złącz kture
można zamocować na standardowej taśmie. Jestem ze Zgorzelca.
Jeżeli to za daleko, to niestety pozostaje giełda komisy lub
ktoś kto ma starego kompa.





Temat: auta po 1 maja - mina?


Pozatym mam jeszcze jedna watpliwosc, dla mnie dosc istotna:
Czy dalej trzeba bedzie kupowac tablice celne i wiezdzac na terminal, czy
tez jak kupie od szwaba autko to bede mogl na jego tablicach i OC wiechac
do
polski normalnie jak kazdym innym autkiem i dopiero tutaj na miejscu
dokonac
zaplaty?
Roznica dosc znaczna bo ok 100Eu i pewnie nastepna noc na terminalu w
autku
:/
Cos wiecie na ten temat?


z tego co mi wiadomo - prawdopodobnie na granicy tylko odnotują że wjechałeś
a na odprawę będziesz miał pare dni w pobliżu swojego miejsca zamieszkania.
co do tablic niemieckich - tutaj może być różnie - patrz na przepisy
dotyczące poruszania się po drogach na obcych rejstracjach. Tutaj też
pomyślałem :))
Przynajmniej do granicy dojadę na tablicach z zaprzyjaźnionego komisu w
niemczech - mają takie wykupione na cały rok - przykręcasz do autka i wio.
Nie mam jednak pojęcia, czy na owych blachach można wjechać do kraju.
Co do terminali - w Zgorzelcu na mieście odprawia się osobówki szybciutko i
nie potrzeba kwitnąc w kolejce z tirami - których również nie będzie na
terminalach - będą odprawiać się wewnątrz kraju.

Innymi słowy - czekamy dalej :(

pozdr
makes





Temat: Hot topic: LAWETY


Jasssne... I 'znajomy mechanik' kupując auto w komisie nie może przed
granicą
sam paska wymienić?


Mogl przed i po granicy. Teraz bedzie mogl tylko przed. Powstana samobiezne
warsztaty naprawcze. :)


 yNa szczescie takie zlomy juz nie beda wpuszczane do Polski :(((

Jeździłem dość często do Zgorzelca i widziałem te 'pourywane paski' i
'lekko
przerysowane' samochody na lawetach. Mam znajomego mechanika -
specjalistę od
przerabiania przystanków na samochody i wiem, co sprowadzał i za jaką


cenę.

To, ze Twoj znajomy jest nieuczciwy, nie oznacza, ze wszystkie sprowadzane
samochody sa wrakami.

yabba





Temat: Nadawali fałszywą tożsamość luksusowym pojazdom
Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu prowadzi pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze śledztwo dotyczące legalizacji pojazdów kradzionych na terenie Polski oraz innych krajów Unii Europejskiej.

Policja prowadzi działania w tej sprawie przy współudziale funkcjonariuszy Granicznej Placówki Kontrolnej Straży Granicznej w Zgorzelcu. Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu i Komendanta Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej w Lubaniu powołana została grupa operacyjno-śledcza do prowadzenia działań w tej sprawie. W skład grupy weszli policjanci z KPP w Zgorzelcu i funkcjonariusze GPK SG w Zgorzelcu. Grupa ta działała na terenie całego kraju.

W toku śledztwa ustalono, że procederem legalizacji kradzionych aut zajmowało się co najmniej kilka grup przestępczych. Działały one na terenie różnych województw.

Sprawcy po dokonaniu kradzieży samochodów zarówno na terenie kraju jak i poza jego granicami, fałszowali numery nadwozia i wyposażali auta w podrobione dokumenty, następnie rejestrowali je w Wydziałach Komunikacji. Tak zalegalizowane auta sprzedawali poprzez giełdy samochodowe, komisy, ogłoszenia w prasie i stronach internetowych.

Cały proceder dotyczył aut nowych, 2 – 3 letnich, takich marek jak: VW Passat, BMW, Mercedes, Mitsubishi, Audi. Były to samochody luksusowe, z pełnym wyposażeniem, przedstawiające duże wartość finansową. Jedno auto to wartość około 80 000 złotych.

Do chwili obecnej w prowadzonym śledztwie przedstawiono zarzuty 29 osobom. Były to zarzuty paserstwa, oszustwa, fałszerstwa dokumentów, poświadczenie nieprawdy. Wobec podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe na kwotę 37 000 złotych, . 2 osoby tymczasowo aresztowano. Kilkanaście osób poddano pod dozór policyjny i zakazano opuszczanie kraju. U podejrzanych zabezpieczono różne mienie wartości około 35 000 złotych na poczet przyszłych kar.

Ujawniono i zabezpieczono aż 76 pojazdów. Przykładowo na terenie Szczecina zabezpieczono dwa VW Passaty z przerobionymi numerami nadwozia. Po ustaleniu oryginalnego nr VIN okazało się, że samochody te zostały skradzione na terenie Niemiec w 2004 roku, w miejscowości Witnica woj. lubuskie zabezpieczono kolejny samochód VW Passat utracony 23.02.2005 roku w Dreźnie. W wyniku przeprowadzonego przeszukania jednego z garaży przy ul. Prusa w Zgorzelcu znaleziono i zabezpieczono następny kradziony samochód, tym razem Audi A4. Pojazd ten skradziono w sierpniu 2005 roku na terenie Zgorzelca.

Oficer prasowy KPP w Zgorzelcu
nadkom. Iwona Leszczyńska-Bartkowiak





Temat: Wizja połączeń kolejowych w regionie jeleniogórskim
http://www.nie.com.pl/art1087.htm

Jak reforma polskich kolei ma się w praktyce, przyglądaliśmy się tylko przez moment z miejscowości Lubań Śląski. Bezpośrednia bliskość dwóch granic (czeskiej i niemieckiej). Niegdyś działał tu prężny węzeł kolejowy z całym zapleczem. Poruszaliśmy się tylko w promieniu 25 km od powiatowego Lubania.

Wszystko, co przez 2 dni zobaczyliśmy, laik nazwałby burdelem. Błąd! Moim zdaniem to efekt pragmatycznego planu obrzydzania ludziom kolei: mniej klientów = mniejszy deficyt.

Dyrekcja firmy, która w PKP zajmuje się transportem, mieści się w jakimś poniemieckim bunkrze bez okien i określonego wejścia. Mogłaby funkcjonować 300 m dalej w czystych, ciepłych i pustych pomieszczeniach dworca PKP w Lubaniu. Ale z nich nie korzysta, bo od dworca jest inna firma PKP, która marzy o tym, żeby zarobić. W efekcie jedni marzną, drudzy przepłacają za prąd. Ci zmarznięci mszczą się na tych przegrzanych przy okazji innych rozliczeń. Między bunkrem dyrekcji, a dworcem widać pokryte bujną roślinnością pole. To chwasty na czymś, co niegdyś było Zakładem Naprawczym Taboru Kolejowego, firmą zatrudniającą 2 tysiące pracowników. ZNTK zarósł zielskiem ponieważ padł. Wszyscy kolejarze w Lubaniu są pewni, że rola ich stacji będzie się zmniejszać, aż z czasem wszystko i wszyscy zarosną zielskiem. I jest to działalność świadoma.

– Dlaczego? – pyta kolejarz. I sam odpowiada – zlikwidowali dochodowe połączenie Lubań – Zielona Góra.
Bo ludzie jeździli. Teraz do Zielonej Góry można się dostać tylko przez Wrocław, trzy razy dłuższą drogą. I teraz jest jak chcieli, czyli deficytowo.

– Zasada jest taka – wyjaśnia maszynista z ogromnym stażem. – Najpierw ustala się takie warunki cenowe, żeby przewozy towarowe były nieopłacalne. Ludziom pociągi zabierają na końcu, bo ludzie protestują. A potem wszyscy w Warszawie chwalą się oszczędnościami. Przykładu chcesz pan? Jedźcie do Olszyny.

Olszyna leży kilka kilometrów od Lubania. Dworzec odnowiony, odnowione zwrotnice i rampy. Na dworcu tylko jedna osoba:

– To prawda, że pociągi tędy nie jeżdżą? – pytam.

– Jeszcze jeżdżą, ale tylko pasażerskie – odpowiada zaskoczony widokiem obcych mężczyzna.

– A ile osób tu pracuje?

– Ja jeden. Bilety sprzedaję. Chociaż formalnie ja też tu nie pracuję. Sprzedając te bilety świadczę usługi na rzecz PKP – dodaje po chwili namysłu.

Takiego szczęścia jak Olszyna nie miały inne okoliczne miejscowości. Na stacji w Leśnej działa komis z rzeczami wyłowionymi z niemieckich śmietników. Taki sam komis funkcjonuje w magazynach dworcowych w Mirsku. Na stacji, w kurorcie uzdrowiskowym Świeradów Zdrój nic nie działa. Mało kto potrafi wskazać dojazd do stacji Krobice, choć dosłownie za jej płotem pełną parą pracują kamieniołomy. Za to całkiem przypadkiem, dosłownie z pola, wyłania się stacja Wolimierz. Kilka nietuzinkowych osób postanowiło zacząć tam coś robić. Ale nie jest to działalność związana z koleją. Przeciwnie: rzeźbią, tworzą teatr, muzykują, mędrkują, malują i chyba nieźle się przy tym bawią. Podobnie jak w Łodzi, gdzie stacja Łódź Kaliska dała siedzibę i nazwę ośrodkowi sztuki robiącemu karierę w świecie.

Godzinę zajęło nam znalezienie jednego punktu na mapie topograficznej. Między Świeradowem, a Szklarską Porębą, na wysokości miejscowości Szklarz, dostrzegliśmy końcówkę torów kolejowych. Szukanie trwało długo, bo miejscowi o torach zapomnieli, a my nie mogliśmy ich znaleźć bo przykryte były błotem.
Po bokach czegoś, co kiedyś było rampą leżą sterty przygotowanego do eksportu drewna. Dlaczego nie jadą spod Szklarza koleją?

– A komu by się to Panie opłacało?! – irytuje się człowiek rządzący tym interesem.

Żeby pozbyć się klientów i wykazać zmniejszeniem deficytu, trzeba niekiedy błysnąć inteligencją. Tak też się stało w Zgorzelcu. Miasto duże, graniczne i nikt chyba nie uwierzy w to, że ludzie zrezygnowali tu z kolei. Ale można ich do tego skłonić. Stacja działa, ale zamknięto budynek dworcowy. Ogromny budynek stoi puściuteńki, a wszystkie wejścia do niego są zespawane. Powód? SOK, Policja i Straż Graniczna nie potrafili poradzić sobie z goszczącymi na stacji ćpunami i pijakami. No, kurw* jego mać! Czy możecie sobie wyobrazić bardziej bezczelne zachowanie wobec tysięcy osób korzystających do niedawna z dworca? Żeby to zrozumieć, trzeba na własne oczy popatrzeć na dzieci, które czekając na pociąg odrabiają na peronach lekcje i na staruszków, których przed padnięciem z zimna trzyma tylko strach przed kosztami pogrzebu.